Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał 21-latka na 10 lat więzienia za zabicie w obronie życia rodziny

Reklama

pon., 02/11/2019 - 18:29 -- zzz

Twój dom nie jest Twoją twierdzą. Z takiego założenia wyszedł Sąd Okręgowy we Wrocławiu, skazując 21-letniego Damiana na 10 lat pozbawienia wolności za zabicie dwóch uzbrojonych napastników, którzy włamali się do jego domu, gdzie przebywał z rodziną. Musi również zapłacić 75 tys. złotych matce jednego z włamywaczy.

Pokrętna logika sądu, który wydał skandaliczny wyrok, osrzega obywateli, że nie mają prawa odpierać bezprawnego ataku. Atakowany w trakcie walki o życie swoje i rodziny, ma cały czas kalkulować i kontrolować emocje, czy przypadkiem nie przekracza obrony koniecznej. W praktyce oznacza to, że jeżeli atakujący ma pałkę teleskopową, zaatakowany ma również odpierać atak pałką teleskopową - nawet wtedy, kiedy napastników jest kilku. Napadnięty nie może użyć, tego, co ma pod ręką, bo wg Sądu odpieranie ataku musi być adekwatne. 

Sebastian G. i Dawid P. zginęli 26 czerwca 2017r. w jednym z bloków przy ul. Borowskiej we Wrocławiu. Mężczyźni wtargnęli do mieszkania, w którym przebywał Damian R., jego matka, ojciec i młodsza siostra. Obaj byli uzbrojeni w pałki teleskopowe i mieli na twarzy kominiarki. Gdy cała rodzina spędzała czas wspólnie przed telewizorem, Damian R. usłyszał odgłosy dochodzące z kuchni. Poszedł to sprawdzić i wtedy doszło do szarpaniny, w której uczestniczył także ojciec oskarżonego. W trakcie bójki Damian R. sięgnął po nóż kuchenny i zadał atakującym kilka ciosów. Napastnicy zostali wypchnięci z mieszkania. Rodzina wezwała policję. Jednego z rannych znaleziono na 5. piętrze bloku, drugiego przed klatką schodową. Obaj zmarli po przewiezieniu do szpitala.

W październiku 2018 r. Sąd Okręgowy we Wrocławiu skazał Damiana R. na 10 lat pozbawienia wolności za zabójstwo więcej niż jednej osoby. Minimalny wymiar kary w takim przypadku wynosi 12 lat pozbawienia wolności, ale została ona złagodzona, ponieważ sąd uznał, że Damian R. działał w warunkach obrony koniecznej, ale użył środków niewspółmiernych do zagrożenia. 

Od wyroku odwołał się zarówno prokurator, jak i obrońca, którzy uznali działanie swojego klienta za obronę konieczną, co w świetle prawa zwalniałoby go z odpowiedzialności karnej.

 

Sąd apelacyjny uznał jednak, że Damianowi R. przysługiwało pełne prawo do zastosowania obrony i ochrony swoich praw, ale była ona niewspółmierna do niebezpieczeństwa zamachu na jego życie. W ocenie Damian R. miał prawo użyć noża do odparcia napaści, jednak działał zbyt gwałtownie, zadając napastnikom szereg ciosów w momencie, gdy uciekali, o czym świadczyły rany na plecach.

Życzymy członkom składu sędziowskiego, którzy wydali skandaliczny wyrok, aby solidarnie znaleźli się w adekwatnej sytuacji i spróbowali odeprzeć atak za pomocą współmiernych środków obrony koniecznej.

Autor: 
zzz
Źródło: 

publiszer.p/plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama