PONAD 2 MILIARDY STRAT DLA POLSKIEJ GOSPODARKI. RAFAŁ TRZASKOWSKI 213 TRAMWAJÓW ZAMÓWIŁ W KOREI

Reklama

pon., 02/11/2019 - 08:20 -- zzz

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski wbił nóż w plecy polskiej gospodarce. Działania pożytecznego idioty, można uznać nie tylko za sabotaż, ale także za policzek dla Warszawiaków, którzy oddali swój głos na Trzaskowskiego w wyborach prezydenckich. Zwycięstwo zagranicznej firmy na kwotę prawie dwóch miliardów oznacza, że to nie Polacy będą mieli pracę, a Koreańczycy. 

Sprawa z pozoru jest oczywista - był przetarg, firmy złożyły oferty, wygrała najtańsza. Okazuje się jednak, że zwycięzcą przetargu została koreańska firma Hyundai Rotem Company, której oferowany produkt jest… prototypem i jest tańszy o VAT. 

Władze Warszawy nie skorzystały z oferty Pesy, pieniądze nie zostaną w Polsce, a VAT nie trafi do budżetu państwa. W przypadku oferty z Korei, to właśnie kwestia VAT spowodowała jej wybór. Hyundai nie musi uwzględniać podatku, bowiem siedziba firmy znajduje się poza Unią Europejską.

Oferta Hyundaia, tramwajów na papierze, bo jak dotąd koreańska firma nie wyprodukowała choćby jednego tramwaju, została wyceniona na 1,826 mld złotych bez VAT.

Pesa zaproponowała kwotę w wysokości 2,837 mld zł brutto (2,30 mld zł netto). Warszawa planuje przeznaczyć na realizację zamówienia kwotę w wysokości 2,323 mld zł brutto (1,88 mld zł netto), w tym 1,356 mld zł brutto (1,1 mld zł netto) na zamówienie podstawowe. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z Unii Europejskiej.

Co napisał sam Rafał Trzaskowski?

Rafał Trzaskowski✔@trzaskowski_

Mamy to! Przetarg na zakup 213 nowych tramwajów rozstrzygnięty! Nowoczesne, dostępne, niskopodłogowe pojazdy dostarczy Hyundai Rotem Company. Kupujemy je przede wszystkim z myślą o nowych trasach (na Wilanów, Gocław, Białołękę), ale część będzie kursować po już istniejących.

Co myślą Warszawiacy?

Eryk Mistewicz✔@ErykMistewicz

Gdyby mer Paryża napisała coś takiego, do południa pod jej biurem zeszliby się związkowcy i solidarni pracownicy francuskich zakładów, do których w pierwszej kolejności muszą iść zlecenia publiczne. Presja byłaby tak duża, że zmieniono by decyzję kierując zlecenie do firmy francuskiej.

Tak, panie Trzaskowski, gdyby takiego gospodarczego sabotażu dopuścił się mer Paryża, do południa pod Twoim biurem zeszliby się związkowcy i solidarni pracownicy francuskich zakładów, do których w pierwszej kolejności muszą iść zlecenia publiczne. Presja byłaby tak duża, że zmieniłbyś decyzję.

Dobre samopoczucie Prezydenta Warszawy w sprawie przetargu, to dowód, że ten człowiek nie ma pojęcia o gospodarce - nie widzi związku przyczynowo-skutkowego, że kupowanie polskich produktów, to praca dla Polaków i rozwój dla polskich przedsiębiorstw, a podatki w płacone w Polsce. 
 

Winę za straty w budżecie ponosi również ustawodawca, który dopuszcza, składanie ofert w przetargach przez firmy, które nie mają żadnego doświadczenia w określonej produkcji, a także że ustawodawca nie przewidział ograniczenia dla firm, które nie płacą podatków w Polsce lub Unii Europejskiej. Kwota netto nie powinna decydować o zwycięstwie w przetargach.

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama