PIS rabuje nasze oszczędności. Inflacja 22%

Reklama

sob., 05/21/2022 - 11:02 -- zzz

 

Marcin Gołaszewski, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi: – Realna inflacja w Polsce nie wynosi wcale 12,4%, jak podaje Główny Urząd Statystyczny, tylko 22%. Jest to prosta droga do katastrofy gospodarczej w Polsce. Chodzi o indeks cen detalicznych, czyli badanie przeprowadzane od 5 lat przez Wyższą Szkołę Bankową. Od kwietnia 2021 roku do kwietnia 2022 roku ceny w Polsce wzrosły o 22%. To badanie zostało przeprowadzone w 16-stu województwach. Inflacja doprowadza do zubożenia całych grup społecznych, ale w pierwszej kolejności uderza w najbiedniejszych, emerytów i rencistów. Trzynaste i czternaste emerytury przyznawane przez PiS są tylko mydleniem oczu i napędzaniem drożyzny jeszcze bardziej. PiS lekceważy inflację, osłabia złotówkę i mami społeczeństwo, a prezes Glapiński został wybrany na drugą kadencję.

 

Marcin Hencz, radny Rady Miejskiej w Łodzi: – PiS swoje rządy zaczął od obwiniania o wszystko co złe Donalda Tuska. To straszydło już przestało działać. Teraz wymyślili sobie Putina. I mamy putino-inflację, która tak naprawdę zaczęła się na długo przed wojną. Ta wojenna inflacja dopiero do nas dojdzie, a my jesteśmy na nią kompletnie nieprzygotowani. Dojdzie do strasznej sytuacji gospodarczej. PiS skończy się kraksą gospodarczą i hiperinflacją.

Michał Olejniczak, radny Rady Miejskiej w Łodzi: – Drożyzna + to sztandarowy program PiS. szalejąca inflacja trwa już kilka miesięcy i drenuje portfele Polek oraz Polaków. Wybór Glapińskiego na prezesa NBP to pokazanie środkowego palca wszystkim naszym rodakom. Ludzi nie stać na zaciąganie kredytów hipotecznych lub mają olbrzymie problemy z ich spłatą. Rodziny zastanawiają się, czy kupić dzieciom jedzenie i ubrania, czy spłacić ratę kredytu. Do takich sytuacji doprowadziły rządy Prawa i Sprawiedliwości. Drożyzna szaleje i nie widać jej końca. Drenaż portfeli się nie skończy.
(UMŁ)

Czym jest inflacja i jej skutki

Milton Friedman powiedział, że inflacja jest tą formą podatku, którą można nałożyć bez ustawy. Dodruk pieniędzy to zwykłe oszustwo, które powinno być tak samo karane, jak produkcja fałszywych pieniędzy. Każdego roku Polacy tracą fortunę poprzez niewidzialny podatek.

Inflacja to ukryta konfiskata twoich zasobów pieniężnych

Jeśli państwo nie dokona bezpośredniego zaboru Twoich oszczędności, to zrobi to przy pomocy inflacji - czyli dodrukuje puste pieniądze, za które kupisz mniej.

Warto przypomnieć, że w XX wieku Polska zbankrutowała kilka razy, co oznacza, że kilkakrotnie Polaków ograbiono ze wszystkich oszczędności:

- I Wojna Światowa - Polacy pod zaborami tracą swoje majątki i oszczędności.

- Międzywojnie-hiperinflacja. Kto nie posiadał oszczędności w złocie, na skutek hiperinflacji stracił wszystkie oszczędności.

- II Wojna Światowa: Polacy ponownie tracą majątek nieruchomy, ruchomy i oszczędności.

- PRL - nacjonalizacja. Polacy pod rządami komunistów tracą resztki ocalałego majątku z pożogi II Wojny Światowej.

- Reforma walutowa w Polsce (1950). Władza Ludowa zagrabiła Polakom oszczędność w sposób następujący:
będące w obiegu w latach 1948–1950 złotówki wymieniono w ciągu kilku dni na nowe, przy czym wymiany dokonano tak, że pieniądze zdeponowane w bankach wymieniano, tak jak równocześnie przeliczono wszystkie ceny i płace pracownicze, w proporcjach 100 zł starych na 3 zł nowe, a gotówkę w stosunku 100 zł starych na 1 zł nowy.

- Skutkiem upadku PRL-u w 1989 była kolejna hiperinflacja, która pozbawiła Polaków niemal wszystkich oszczędności.

- W 2013 roku rząd zadecydował o nacjonalizacji OFE. Miliardy złotych zdeponowane w Otwartych Funduszach Emerytalnych zostały znacjonalizowane.

- W 2020 roku rząd postanowił, że przeniesie środki pieniężne emerytów z OFE w kwocie 154 miliardów na Indywidualne Konta Emerytalne, a przy okazji ukradł 15% - czyli ponad 23 miliardy złotych.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama