Elon Musk, Twitter i manipulacja

Reklama

śr., 05/18/2022 - 19:36 -- MagdalenaL

W głośnej sprawie przejęcia Twittera przez Ilona Muska - lub Elona, w zależności od tego, jak wolimy zapisywać jego imię - jednym z interesujących i mrocznych aspektów jest to, w jaki sposób miliarder wykorzystał serwis społecznościowy do powiększenia swojej fortuny. Albo mówiąc mniej grzecznie, czy i w jakim stopniu manipulował akcjami - w tym przypadku Tesli - i kryptowalutami osiągając miliardowe zyski. A co za tym idzie, czy za jego chęcią kupienia Twittera kryje się (również) odpowiedni schemat nielegalnego wzbogacenia się.

Oczywiście wszystko to opiera się na faktach i wcześniejszych kontrowersyjnych praktykach Ilona Muska, za które został on nawet wzięty pod lupę przez amerykańską Komisję Papierów Wartościowych i Giełd (SEC).

Być może najbardziej charakterystycznym z nich jest przypadek z sierpnia 2018 r., kiedy to w „tweecie” ogłosił zamiar „wycofania” firmy Telsa z Wall Street. Stwierdził nawet wówczas, że zabezpieczył niezbędne fundusze. Ten tweet oczywiście wpłynął na cenę akcji, ale ostatecznie plan nie został zrealizowany. W związku z tym Komisja Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) wniosła przeciwko Muskowi oskarżenie o oszustwo związane z papierami wartościowymi, co doprowadziło do spadku wartości akcji firmy.

Najwyraźniej, jak twierdzą źródła giełdowe, każdy, kto wiedział z wyprzedzeniem, że Musk zamierza napisać tweeta i że plan nie zostanie zrealizowany, mógł czerpać ogromne zyski ze wzrostu i spadku kursu akcji. A „głównym podejrzanym” był nie kto inny, jak sam miliarder, który posiadał zarówno wiedzę, jak i akcje, aby spekulować.

Kryptowaluty

Podobnie w roku 2021, roku kryptowalut, Elon Musk opublikował serię tweetów dotyczących akceptacji przez Teslę Bitcoina jako waluty do dokonywania transakcji. Stwierdził też, że w tym celu Tesla pozyskała znaczną ilość Bitcoinów. Do czasu, gdy... zmienił zdanie i (najwyraźniej) poprzez nowe tweety wywołał zamieszanie. W tym przypadku cena Bitcoina i akcji Tesli zamieniły się w „przejażdżkę kolejką górską”, oferując możliwość osiągnięcia ogromnych zysków tym, którzy się na tym znają. Podobnie, zdjęcia kryptowalut Dogecoin i Shiba Inu, które Elon Musk zamieścił na Twitterze, zyskały na wartości, ale potem doprowadziły do ich gwałtownego spadku, gdy ekscentryczny miliarder „odwrócił się” od nich.

Wszystko to wskazuje na to, że jeśli sam Musk nie zarobił miliardów na swoich tweetach, to przynajmniej stworzył warunki do ekstremalnych spekulacji. Warunki, które w normalnych okolicznościach spowodowałyby co najmniej kontrolę, jeśli nie sankcje, ze strony odpowiednich władz. Pytanie, które się nasuwa, jest proste: Skoro ten człowiek ma teraz Twittera w swoich rękach, o ile łatwiej jest mu stworzyć warunki do skrajnej manipulacji, zarówno poprzez własne wpisy, jak i „promowanie” wpisów innych osób? Kto będzie w stanie sprawdzić, czy te posty są traktowane przez algorytm Twittera w sposób uprzywilejowany, aby miały jak największą siłę oddziaływania?

Pewne jest to, że odpowiednie organy regulacyjne, które uważnie śledzą rozwój sytuacji, już zaczęły zgłaszać swoje obawy. Co będzie dalej, dowiemy się — najprawdopodobniej - za pośrednictwem tweetów.

 

Autor: 
Autor: Δημήτρης Πεφάνης Tłum.: Wiktoria Baran
Źródło: 

Ο Ίλον Μασκ, το Twitter και οι χειραγωγήσεις - CNN.gr

Polub Plportal.pl:

Reklama