Nowa Zelandia ograniczyła sprzedaż broni

Reklama

czw., 10/28/2021 - 22:56 -- MagdalenaL

Premier Nowej Zelandii, Jacinda Arderd, spełniła obietnicę, którą złożyła wcześniej i ogłosiła całkowity zakaz broni automatycznej i półautomatycznej, takich jak te użyte podczas masakry w Christchurch 15 marca.

„15 marca zmienił historię naszego narodu. Teraz zmieni również nasze prawa. Sprawimy, że nasz kraj będzie najbezpieczniejszy na świecie”, dodała Ardern.

Przepis wszedł w życie w czwartek 21 marca o godzinie 15:00, chociaż wówczas musiał jeszcze zostać zatwierdzony ustawą, którą rozpatrywano w trybie pilnym. Według ówczesnych doniesień i przypuszczeń samej premier, miała ona być gotowa 11 kwietnia.

Podczas przemówienia, szefowa rządu zaznaczyła, że australijski strzelec odpowiedzialny za masakrę w Christchurch nabył swój sprzęt wojskowy legalnie, chociaż zmodyfikował swoją broń. „Zrobił to w sposób łatwy, tym razem za pomocą zakupów internetowych”, co potwierdza „luki” w lokalnym prawie.

Rząd miał zamiar wprowadzić w życie plan wykupienia około 15 000 strzelb tego typu, które według danych posiadało lokalne społeczeństwo. Przewidywano, że koszt tego przedsięwzięcia wyniesie między 60, a 120 milionami euro.

„To dopiero pierwszy krok. Chodzi o nasze bezpieczeństwo i zapobieganie żeby akt terrorystyczny (taki jak w Christchurch) się nie powtórzył", podkreśliła rządząca.

Szefowa rządu była stanowcza i podkreśliła, że właściciele tego rodzaju broni będą mieli określony czas na oddanie ich do organów bezpieczeństwa w celu ich zniszczenia. Jeśli nie, mogą zostać skazani nawet na 3 lata więzienia.

Ponad 70 000 osób podpisało petycję w sprawie zakazu posiadania broni już przed oficjalnym stanowiskiem władz. Niektóre z przedsiębiorstw usunęły broń ze swoich półek. Wielu z ich właścicieli, pod wpływem poruszenia wywołanego przez tragedię w Christchurch, udało się na komisariaty policji, aby się ich pozbyć.

Premier otrzymała poparcie od koalicji, a nawet opozycji - Nowozelandzkiej Partii Narodowej. „Policja popiera ten sposób działania, a rząd uważa że większa część społeczeństwa się z tym zgadza”, dodała Ardern.

National Farmers Federation (NFF) [Krajowa Federacja rolników], jeden z sektorów najbardziej powiązanych z bronią, uznał że środek ten „nie będzie popularny wśród wszystkich” jego członków, ale rzecznik oznajmił, że „jest to jedyne praktyczne rozwiązanie” po tym co się stało. „Broń może znaleźć się w niepowołanych rękach”, mówi reprezentant federacji Miles Anderson.

Reforma w sprawie broni miała rozszerzyć się, o akcesoria dostępna na nowozelandzkim rynku, włączając w to amunicje i zaostrzając limity jej nabycia.

Chociaż nie istnieją dane oficjalne o ilości broni w posiadaniu obywateli tego kraju, szacuje się że około 250 000 z nich mają 1,5 miliona pistoletów i strzelb różnego kalibru.

Autor: 
Javier Espinosa Tłumaczenie: Julia Śliwak
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama