Przez 28 godzin był najbardziej samotnym człowiekiem wszech czasów

Reklama

pon., 07/26/2021 - 12:38 -- MagdalenaL

                                                         Zdjęcie: Getty Images

 

On zajmował pozycję na orbicie księżycowej, podczas gdy pierwsi ludzie lądowali na ziemskim satelicie: Michael Collins sprawował niewdzięczną pracę podczas misji stulecia Apollo 11. Jednak on sam widział to całkowicie inaczej.

Nigdy wcześniej żaden człowiek nie podróżował aż tak daleko, by następnie być tak samotnym: prawie 400 000 kilometrów pokonal z Ziemi na orbitę księżycową Michael Collins, pilot modułu dowodzenia Apollo 11. Później spędził prawie 28 godzin samotnie w statku kosmicznym zwanym „Columbia”, podczas gdy jego towarzysze załogi Neil Armstrong oraz Edwin „Buzz” Aldrin jako pierwsi ludzie lądowali na ziemskim satelicie.

Kiedy oni zyskiwali „nieśmiertelność” dzięki krokom na powierzchni (jednak większość zdjęć pokazuje Aldrina, nie Armstronga), Collins okrążał księżyc co 48 minut. Charles Linderg, który w 1927 roku jako pierwszy człowiek samotnie opłynął Atlantyk, napisał później, że pilot „Columbii” musial przy tym „doswiadczyc takiej samotności, jakiej człowiek dotychczas nie znał”.

Aczkolwiek sam Astronauta wcale tak tego nie odczuwał, przynajmniej, jeśli poważnie potraktuje się jego pamiętniki i liczne wypowiedzi w wywiadach czy wykładach. Zawsze mówił mniej więcej podobnie, że nie czuł się pokrzywdzony wobec Armstronga i Aldrina: „To przedsięwzięcie potrzebowało trzech mężczyzn, a ja uważałem moją rolę za tak samo niezbędną jak role pozostałych.”

                                           Zdjęcie: Getty Images

 

Collins urodził się 1930 jako najmłodsze z czworga dzieci amerykańskiego attaché stacjonującego wówczas w Rzymie. Jako typowy syn oficera dorastał w wielu miejscach. W 1948 ukończył szkołę w Waszyngtonie i wstąpił do Akademii Wojskowej Skanów Zjednoczonych w West Point. Ukończył jako 185 z 527 kadetów, następnie zgłosił się do Sil Powietrznych USA, dla których latał jako pilot myśliwski w latach 1953-1957, miedzy innymi również z baz w Republice Federalnej Niemiec.

Jednak jego celem było zostać pilotem testowym, a więc awansować do elity Sił Powietrznych. W 1960 rozpoczął to specjalne kształcenie, a dwa lata później postawił przed soba kolejne, wyższe oczekiwanie: teraz Michael Collins chciał zostać przyjęty do korpusu astronautów NASA. Jednak za pierwszym razem nie udało mu się zrealizować swojego pragnienia: we wrześniu 1962 dowiedział się, iż nie spełnił oczekiwań. Collins ciężko pracował nad sobą, ponownie zgłosił swoja kandydaturę i zdobył miejsce w  następnej grupie przyszłych astronautów. Po kolejnych dwóch i pół intensywnych latach treningów, 18 lipca 1966 roku Michael Collins wystartował na orbitę okołoziemską na pokładzie Gemini 10. Mimo, iż lot trwał zaledwie trzy dni (poprzednia misja Gemini 7 była ponad czterokrotnie dłuższa), jednak Collins już dwukrotnie wylatywał w kosmos jako pierwszy człowiek.

Po udanej misji, w której okazał się być niezwykle wytrzymały nerwowo i precyzyjny, Collins został wybrany do roli pilota modułu dowodzenia programu Apollo. Było wiec od początku jasne, ze nie będzie lądować na powierzchni księżyca. Podczas lotu Apollo 11 doskonale wypełnił swoja rolę.

Po powrocie na ziemię trzech astronautów musiało najpierw odbyć 18-dniowa kwarantannę. Dopiero 13 sierpnia 1969 mogli cieszyć się Paradą Konfetti w Nowym Yorku, a następnie udać się w ponad pięciotygodniową podróż dookoła świata. Michael Collins odrzucił propozycję kontynuacji pracy jako astronauta w NASA i został Dyrektorem ds. Public Relations w Amerykańskim Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

Jednak nie było to zajecie dla niego, dlatego w 1971 roku przeniósł się jako dyrektor do właśnie budowanego Narodowego Muzeum Lotnictwa i Przestrzeni Kosmicznej w Waszyngtonie. Tak jak wszyscy aktywni oficerowie, otrzymał możliwość wcześniejszego przejścia na emeryturę i w wieku 51 lat, w 1982 roku, przeniósł się do sektora prywatnego. Ponadto stale prowadził wykłady o swoich dwóch misjach kosmicznych. Michael Collins zmarł w wieku 90 lat w kwietniu 2021 roku

Autor: 
welt.de, Tłumaczenie: Agnieszka Cyganik
Polub Plportal.pl:

Reklama