Salwador uzna kryptowaluty za prawny środek płatniczy

Reklama

pon., 06/07/2021 - 15:44 -- zzz

Salwador będzie pierwszym krajem, w którym kryptowaluta uzyska status prawnego środka płatniczego. Przypadek tego środkowoamerykańskiego kraju jest jednak dość specyficzny i trudno oczekiwać, aby "republik bitcoinowych" prędko przybyło.     

Podczas gdy wiele państw zastanawia się, jak uregulować (lub wręcz zakazać) handel kryptowalutami oraz pracuje nad cyfrowym pieniądzem banku centralnego, Republika Salwadoru postanowiła po prostu postawić na kryptowaluty.

Nayib Bukele, prezydent Salwadoru od 2019 r., swój plan ogłosił w nagraniu wyemitowanym w czasie odbywającej się w miniony weekend w Miami konferencji Bitcoin 2021.

- W przyszłym tygodniu wyślę do parlamentu projekt ustawy, która uczyni bitcoina prawnym środkiem płatniczym – powiedział Bukele.

Zapisz się na newsletter

Codziennie otrzymuj porcję newsów o gospodarce, biznesie i finansach!

Zapisz się

39-letni polityk o palestyńskich korzeniach może liczyć na większość w salwadorskim Zgromadzeniu Ustawodawczym. Wydaje się więc, że projekt ma wszelkie szanse na to, by wejść w życie.

Pełna treść ustawy nie jest jeszcze dostępna. W trakcie nagrania pokazano tylko fragment, w którym stwierdzono: „Banki centralne podejmują coraz więcej działań, które mogą negatywnie wpłynąć na gospodarczą stabilność Salwadoru. W celu ograniczenia negatywnego wpływu działań banków centralnych koniecznym jest zalegalizowanie obrotu waluty cyfrowej, której podaży nie kontroluje żaden bank centralny i zależy ona jedynie od obiektywnych kryteriów”.

Status prawnego środka płatniczego oznacza, że dana waluta jest powszechnie akceptowana na terytorium kraju oraz można za jej pośrednictwem regulować zobowiązania. W Polsce prawnym środkiem płatniczym jest tylko i wyłącznie "znaki pieniężne emitowane przez Narodowy Bank Polski".

Szczególny przypadek Salwadoru

Kwestia waluty w Salwadorze nie jest tak oczywista, jak w większości krajów świata. Do 2001 środkowoamerykański kraj posiadał jedynie własną walutę (był nią colon), jednak za kadencji prezydenta Francisco Floresa jednostronnie zdecydowano się przyjąć również dolara, po sztywnym kursie 1 USD = 8,75 SVC. Z tego punktu widzenia Salwador przyjmując bitcoina nie zrzeknie się władzy nad własną polityką pieniężną, ponieważ zrobił to już dwie dekady temu.

 

Salwador stanowi szczególny przypadek także ze względu na olbrzymi wpływ, jaki na lokalną gospodarkę mają środki przysyłane przez emigrantów. Jak informuje BBC, przekazy przesyłane przez liczną diasporę (głównie z USA, gdzie mieszka ponad 2 mln Salwadorczyków wobec niewiele ponad 6 mln w kraju) odpowiadają aż za blisko 20 proc. PKB. To właśnie motyw szybkiego przesyłania środków do kraju stoi za planem zaakceptowania bitcoina na poziomie państwowym. Co więcej, blisko 70 proc. mieszkańców Salwadoru nie ma konta bankowego, przez co odbieranie przekazów zagranicznych odbywa się za pośrednictwem gotówki „do rąk własnych”.

Wsparciem dla władz Salwadoru w przeprowadzeniu „kryptowalutowej rewolucji” ma stanowić firma Strike. To właśnie w czasie wystąpienia jej prezesa, Jacka Mallersa, ogłoszono plan prezydenta Salwadoru. Obecnie z aplikacji korzysta 20 000 Salwadorczyków.

- Kapitalizacja bitcoina to 680 miliardów dolarów. Jeżeli 1 proc. tej kwoty zostałby zainwestowany w Salwadorze, zwiększyłoby to nasz PKB o 25 proc. Z drugiej strony, bitcoin miałby 10 milionów potencjalnych nowych użytkowników oraz szansę na obsługę płatności sięgających 6 mld dolarów rocznie – napisał na Twitterze prezydent Salwadoru.

Weekendowe informacje o pierwszej „republice bitcoinowej” nie doprowadziły do wystrzału kursu najpopularniejszej kryptowaluty. W poniedziałkowy poranek bitcoin kosztuje 36 000 USD, podczas gdy w piątek wyceniany był na 38 000 USD.

Autor: 
Michał Żuławiński
Źródło: 

bankier

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama