Izrael: Dekoracje Palestyńczyków rozciągają się po Jerozolimie zwiastując święty miesiąc Muzułmanów

Reklama

czw., 04/15/2021 - 12:28 -- MagdalenaL

Zdjęcie: Ahmed Sabry / Pixabay

W związku z rozpoczęciem Ramadanu we wtorek nastroje w Starym Mieście były zdecydowanie lepsze niż w zeszłym roku, gdy modlitwy w meczecie Al-Aksa i w sanktuarium zwanym Kopuła na Skale (będącym trzecim świętszym miejscem Muzułmanów) zostały odwołane. Mimo, że w Jerozolimie wciąż brak turystów, ulice Starego Miasta, gdzie na nowo działają sklepy, były znacznie bardziej tłumne.

- Pandemia utrudniła sytuację zarówno kupcom jak i innym mieszkańcom. Dzięki szczepieniom jest lepiej – powiedział Mohammad Abu Sbeih, jeden z kupujących.

Izrael włączył Palestyńczyków ze wschodniej części miasta do swojego sprawnego planu dystrybucji szczepionek. W 1967 roku podczas wojny na Bliskim Wschodzie Izrael zaaneksował wschodnią część miasta wraz z Zachodnim Brzegiem.

Nie wiadomo, czy podczas Ramadanu Palestyńczycy z okupowanego Zachodniego Brzegu będą mogli udać się do meczetu Al-Aksa, tak jak miało to miejsce w poprzednich latach. Urzędnik wojskowy Izraela podał, że decyzja w sprawie pozwolenia nie została jeszcze podjęta.

Sytuację komplikuje wolne rozprowadzanie szczepionek przez władze palestyńskie, które otrzymały telefony z całego świata w sprawie szczepień dla Palestyńczyków.

Tymczasem na okupowanym Zachodnim Brzegu Autonomia Palestyńska podała, że wydana zostanie zgoda na otwarcie większej ilości sklepów w godzinach nocnych oraz na to, by nocne modlitwy mogły odbywać się w meczetach. W piątek, kiedy zawsze ma miejsce największy ruch, modlitwy będą odbywały się na dworze. Jednocześnie władze Autonomii nałożyły zakaz poruszania się między miastami, wioskami i obozami dla uchodźców podczas trwania godziny policyjnej. Ponadto restauracje mają zakaz przyjmowania klientów na iftar (wieczorny posiłek, którym muzułmanie przerywają post), a cukiernie mogą dostarczać swoje produkty jedynie na zamówienie.

W Strefie Gazy klienci zapełnili targowiska pomimo ostatniego trzykrotnego wzrostu ilości zachorowań. Zmusiło to władze obszaru do zamknięcia szkół, nałożenia godziny policyjnej oraz zakazania większych zgromadzeń. Nie zdecydowano się na całkowity lockdown.

- W tym roku sprowadziliśmy towary z Egiptu i Chin i przychodzi bardzo dużo ludzi - powiedział Hatem El-Helo, właściciel sklepu, przekrzykując głośniki z których puszczane zostają egipskie utwory świętujące Ramadan. - Każdy chce przynieść trochę radości do swojego domu.

Autor: 
Nidal al-Mughrabi, Nuha Sharaf tłum. Zuzanna Witt
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama