W czasie pandemii liczba miliarderów wzrosła o 30%.

Reklama

wt., 04/13/2021 - 22:54 -- MagdalenaL

Fot: Peggy und Marco Lachmann-Anke z Pixabay 

Łatwo zatracić się w liczbach, ale nie powinniśmy przymykać oczu na problem. 

W czasie pandemii koronawirusa łączna liczba miliarderów gwałtownie wzrosła, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy każdy z nich stał się jeszcze bogatszy. 

Tak wynika z nowego raportu Forbesa, który każdej wiosny przeprowadza jedną z najbardziej precyzyjnych analiz stanu klasy miliarderów na całym świecie. Śledzenie wartości netto najbogatszych to żmudna praca, która wymaga przekopywania się przez tajne akta; wyniki końcowe nigdy nie są idealne. Mimo to dane przedstawione przez Forbes stanowią jeden z najlepszych przykładów skali nierówności dochodowej na świecie. Chociaż łatwo jest zgubić się w liczbach lub uznać je za oczywiste,  myśląc "miliarderzy nadal są miliarderami", skala ma znaczenie dla każdego, kto chce zrozumieć, jak wielkim problemem jest nierówność majątkowa. 

Świat jest teraz domem dla 2,755 miliarderów, co stanowi rekord i zaskakujący 30-procentowy wzrost w stosunku do zeszłorocznego zestawienia Forbesa. 86 procent z tych miliarderów jest bogatszych niż rok temu. Lista nie przesadza z wartością niektórych zysków z pandemii, ponieważ porównuje dzisiejsze dane z ostatnią analizą Forbesa z połowy marca 2020 roku, kiedy rynek nie zdążył jeszcze otrząsnąć się ze spowodowanej wczesnymi etapami pandemii sprzedażą akcji. 

Pandemia ożywiła debatę na temat nierówności; narody takie jak Argentyna przyjęły podatek majątkowy, a podobne propozycje zyskały poparcie w Stanach Zjednoczonych. W USA wielu Amerykanów ma większe dochody osobiste i oszczędności niż przed pandemią, częściowo dzięki pojedynczym rządowym środkom stymulacyjnym. W tym samym czasie zapotrzebowanie na żywność biło rekordy, a gospodarka straciła około 10 milionów miejsc pracy. Miliarderzy-filantropi odegrali główną rolę w odbudowie Ameryki. 

Prawdopodobnie żadna statystyka nie oddaje lepiej skali ogromnej nierówności niż to, że MacKenzie Scott, była żona Jeffa Bezosa i jedna z najbogatszych osób na świecie, prawdopodobnie przekazała w 2020 roku więcej pieniędzy organizacjom non-profit niż jakakolwiek osoba kiedykolwiek wcześniej w ciągu jednego roku. Jednak ze względu na rosnące ceny akcji Amazona, w rzeczywistości zakończyła rok bogatsza - donosi Forbes. 

Forbes zauważa, że ludzie z branży technologicznej, tacy jak Scott, radzili sobie szczególnie dobrze. Sześć z dziesięciu najbogatszych osób na świecie dorobiło się pieniędzy na technologii, a łączny majątek kontrolowany przez wszystkich miliarderów z branży na świecie wynosi 2,5 biliona dolarów, czyli znacznie więcej niż w jakiejkolwiek innej. Żadna z tych liczb nie uwzględnia założyciela Tesli i SpaceX, Elona Muska, który jest klasyfikowany przez Forbesa jako przedstawiciel branży motoryzacyjnej, ale dzięki niezwykłej sytuacji giełdowej Tesli stał się drugą najbogatszą osobą na świecie. 

To wszystko wskazuje tylko na to, że debata na temat nierówności majątkowych nigdzie się nie wybiera - nawet gdy zniknie pandemia.  

Autor: 
Theodore Schleifer, tłumaczenie: Karolina Schittko 
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama