Rumunia: Demonstranci protestują przeciwko ograniczeniom w związku z rosnącą liczbą zachorowań

Reklama

pon., 04/12/2021 - 10:56 -- MagdalenaL

BUKARESZT - W sobotę demonstranci wyszli na ulice w rumuńskiej stolicy, aby protestować przeciwko restrykcyjnym środkom do walki z wirusem COVID-19, nawet w sytuacji, gdy nowe codzienne infekcje i zgony wzrosły w tym kraju Unii Europejskiej.

Około 1 000 osób zebrało się na Placu Zwycięstwa i Placu Uniwersyteckim, wyrażając frustrację z powodu wcześniejszej godziny policyjnej i zamknięcia sklepów, które weszły w życie pod koniec marca. Wielu demonstrantów wymachiwało trójkolorowymi rumuńskimi flagami i skandowało "Wolność!" i "Precz z rządem!".

"Przyszliśmy walczyć przeciwko temu stanowi alarmowemu, który grzebie wszystkie nasze prawa i wolności" - powiedział agencji The Associated Press Dumitru Balan, lider ruchu obywatelskiego Akcja dla Narodu.

"Nie zgadzamy się z obowiązkowymi szczepieniami, z noszeniem masek na twarzach ... kwarantanną miast, nauczaniem online, zamykaniem kościołów, placów zabaw, restauracji i sklepów" - powiedział.

W Rumunii nie ma obowiązkowych szczepień.

Protest odbył się w tym samym dniu, w którym Rumunia przekroczyła kamień milowy w postaci 1 miliona potwierdzonych przypadków zachorowań na COVID-19. Szpitalne oddziały intensywnej opieki medycznej z trudem radzą sobie z rekordowym zapotrzebowaniem - niespełna 1,5 tys. pacjentów COVID-19, i 12 tys. innych przebywających na innych oddziałach.

"Na naszym oddziale klinicznym przyjmowani są teraz pacjenci w bardzo ciężkim stanie, którzy normalnie wymagaliby intensywnej terapii ... nie mamy wystarczającej liczby łóżek na OIOM-ie, a pacjenci czekają będąc pod opieką poniżej optymalnego poziomu" - powiedział agencji AP Dragos Zaharia, pneumolog z Marius Nasta Institute. "Istnieje ryzyko, że zostaniemy oskarżeni o zaniedbanie".

Protestujący zatrzymali się przed Pałacem Cotroceni, gdzie rezyduje prezydent Klaus Iohannis, i wzywali do przeprowadzenia wcześniejszych wyborów.

"Myślę, że Rumunia ma doskonałą burzę warunków, które tworzą ten klimat protestów przeciwrestrykcyjnych", powiedział AP Dani Sandu, socjolog związany z Europejskim Instytutem Uniwersyteckim. "Rumunia jest społeczeństwem o niskim poziomie zaufania do instytucji publicznych".

W piątek, w środku nocy, władze przenosiły pacjentów z bukareszteńskiego szpitala ortopedycznego Foisor do innych placówek, ponieważ ten został przekształcony w szpital COVID-19.

Urzędnik z rządzącej Partii Narodowo-Liberalnej, Ben Oni Ardelean, nazwał sytuację "cyrkiem" i powiedział, że będzie nalegał na zwolnienie Ministra Zdrowia Vlada Voiculescu.

Rumunia odnotowała 25 006 zgonów w wyniku pandemii.

Autor: 
Stephen McGrath / Tłumaczenie: Magdalena Nowicka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama