Kanada: Zanik języka francuskiego w Quebecu budzi wiele emocji

Reklama

czw., 03/04/2021 - 22:28 -- MagdalenaL

Aktualizacja prawa kanadyjskiego dot. języków oficjalnych jest na celowniku Ottawy, po tym jak rząd Justina Trudeau ogłosił zanik języka francuskiego w Quebecu. Debata wciąż wywołuje wiele emocji w kanadyjskiej prowincji La Belle Provence oraz innych częściach kraju. 

„Czuję, że jesteśmy na skraju kryzysu” – zadeklarowała, kanadyjska minister języków urzędowych, Mélanie Joly w rozmowie dla La Presse, dodając: 

„Kwestia języka w Quebecu jest fundamentalna. I musimy zrobić wszystko, aby go chronić”. 

Członkini jej partii, Emmanuella Lambropoulos, ożywiła debatę w połowie listopada, oświadczając w języku angielskim: „Słyszymy, że język francuski w Quebecu zanika. Muszę to zobaczyć, żeby w to uwierzyć”. Posłanka następnie przeprosiła na Twitterze, przyznając, że faktycznie w Quebecu nastąpił spadek francuskiego. 

Setki ludzi demonstrowało przeciwko tej sytuacji językowej w Montrealu, 28 listopada 2020 roku. 

Osłabienie języka francuskiego... i angielskiego 

Demograf Marc Termote przypomina gazecie Métro, że użycie języka francuskiego w Montrealu „spada jeszcze bardziej” niż przewidziało to OQLF (Office québécois de la langue française) – organizacja zajmująca się kwestią języka francuskiego w Quebecu. Posługuje się statystykami z 2016 roku, według których tylko 49,6% mieszkańców Wyspy Montrealu zadeklarowało francuski jako swój język ojczysty czyli znacznie poniżej średniej prowincji wynoszącej 78%. Raport OQLF z 2019 roku wykazał, że 24% imigrantów przybywających do Quebecu posługiwało się językiem angielskim w miejscu pracy. 

Frédéric Bérard, politolog z Uniwersytetu w Montrealu, w rozmowie ze stroną internetową ONFR+, stwierdził, że na ów spadek trzeba spojrzeć z innej perspektywy. „Dane pokazują, że 94% mieszkańców Quebecu potrafi prowadzić konwersację w języku francuskim. Uważam wyniki tego raportu za dobre i interesujące, szczególnie, że są one trwałe. Jednak prezes Association for Canadian Studies (stowarzyszenia zajmującego się sprawami studentów kanadyjskich), Jack Jedwab zaznaczył na kanale CTV News, że następuje również spadek użycia języka angielskiego. 

„Prawdziwa zmiana polega na tym, że w Montrealu jest obecnie tak duża mieszanka językowa jak nigdy wcześniej, zmiany demograficzne są spowodowane imigracją - innymi słowy, jest teraz więcej ludzi, których językiem ojczystym nie jest angielski ani francuski”. 

Niemniej jednak, według gazety Métro, rząd Quebecu, „opracowuje obecnie plan działania w celu obrony języka francuskiego”. W artykule redakcyjnym La Presse podkreśla, że wszystkie partie w Quebecu a także te opozycyjne w Ottawie zgadzają się na zastosowanie Karty praw języka francuskiego „we wszystkich dużych firmach z siedzibą w Quebecu”. Również tych podlegających jurysdykcji federalnej. „Tak więc brakuje tylko jednego przywódcy, dla którego wszyscy mogliby zgodnie zaśpiewać: Justina Trudeau”. 

Wyspa francuskojęzyczna na morzu anglojęzycznym 

Jednak, jak donosi Radio-Canada, rząd Justina Trudeau przyznał pod koniec września, że istnieje „nierówność między frankofonami i anglofonami w kraju”, zaznaczając, że w Kanadzie było „prawie 8 milionów frankofonów wśród ponad 360 milionów mieszkańców głównie anglofońskich (w Ameryce Północnej) i należy wzmocnić prawo dotyczące oficjalnych języków Kanady, które zostało przyjęte w 1969 roku.  

Były premier Pierre Elliott Trudeau, ojciec obecnego premiera Justina Trudeau „musi przewracać się w grobie”, ironizuje gazeta Le Devoir, „ten, który (jako premier) zawsze odrzucał partykularyzm dla Quebecu”. Dziennik Montrealski twierdzi że ​​„to prawo nigdy nie ustanowiło Kanady krajem dwujęzycznym, a jedynie zezwoliło każdemu obywatelowi na uzyskanie usług w języku angielskim lub francuskim”. 

Reforma prawa zostanie przedstawiona w 2021 roku. 

Autor: 
Martin Gauthier, tłum. Bogumiła Kardas
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama