Porwanie ze szkoły w Nigerii: setki dziewcząt wypuszczonych przez bandytów

Reklama

śr., 03/03/2021 - 10:26 -- MagdalenaL

Dziewczęta spośród prawie 300, które zostały porwane ze szkoły w północno-zachodniej Nigerii, opisują swoją mękę po uwolnieniu.

„Większość z nas odniosła kontuzje” - powiedziała BBC jedna z uczennic, dodając, że bandyci grozili, że ich zastrzelą. Dziewczyny zostały porwane przez niezidentyfikowanych napastników ze szkoły z internatem w Jangebe w stanie Zamfara w piątek i zabrane do lasu, poinformowała policja. Gubernator stanu powiedział we wtorek, że 279 dziewcząt zostało uwolnionych. Takie porwania są dokonywane dla okupu i są powszechne na północy kraju. We wtorek dziesiątki dziewcząt zebrały się w budynku rządowym w Zamfara po tym, jak zostały tam przewiezione flotą minibusów.

W rozmowie z BBC jedna z uczennic powiedziała, że ​​niektóre z porwanych miały trudności z kontynuowaniem chodzenia po otrzymaniu instrukcji od bandytów z powodu odniesionych obrażeń. „Powiedzieli, że będą strzelać do każdego, kto nie będzie dalej chodził”- powiedziała. „Przeszliśmy przez rzekę, a oni nas ukryli i pozwolili nam spać pod krzakami w lesie”. Inna z dziewcząt w wieku 15 lat, powiedziała, że ​​niektórym z jej koleżanek z klasy trudno było „chodzić po kamieniach i cierniach” i trzeba je było nieść. „Zaczęli bić nas bronią, żebyśmy się ruszyli” - powiedziała agencji Reuters, dodając: „Podczas gdy oni bili ich bronią, niektórzy płakali i ruszali się w tym samym czasie”. Niektórzy z ojców, którzy przybyli zobaczyć swoje córki po raz pierwszy od porwania, powiedzieli reporterom, że są „bardzo szczęśliwi” na wiadomość o ich uwolnieniu. Uwolnienie grupy zostało zapewnione w drodze negocjacji między urzędnikami rządowymi a porywaczami, poinformowały BBC władze stanu Zamfara. Lokalne władze stwierdziły, że wcześniejsza liczba podana przez policję, wynosząca 317 na liczbę porwanych dziewcząt, nie była dokładna.

Jeden z urzędników powiedział Reuterowi, że rozbieżność wynikała z faktu, że niektóre dziewczyny uciekły wkrótce po uprowadzeniu. Prezydent Nigerii Muhammadu Buhari powiedział, że poczuł „przytłaczającą radość” na wieść o uwolnieniu dziewcząt. „Jestem zadowolony, że ich gehenna zakończyła się szczęśliwie bez żadnych incydentów” - powiedział. Gubernator stanu Zamfara, Bello Matawalle, napisał na Twitterze, że „ raduje moje serce ogłoszenie uwolnienia uprowadzonych uczniów ”. „To wynika ze skalowania kilku przeszkód stawianych naszym wysiłkom” - dodał. „Polecam wszystkim Nigeryjczykom, którzy mają dobre intencje, aby cieszyli się razem z nami, ponieważ nasze córki są teraz bezpieczne”.

Pan Matawalle odmówił zapłacenia za uwolnienie dziewcząt, ale w zeszłym tygodniu prezydent Buhari przyznał, że rządy stanowe w przeszłości płaciły porywaczom „pieniędzmi i pojazdami” i wezwał ich do przeglądu polityki.

Analiza: kontrowersje dotyczące okupu w Nigerii. Ishaq Khalid, BBC News, Abudża

Uważa się, że szkoły zaczęły być celem ataków, ponieważ takie uprowadzenia przyciągają wiele uwagi - wywierając większą presję na władze, aby negocjowały z odpowiedzialną za to zbrojną grupą przestępczą. Władze rzadko przyznają się do płacenia okupów, ale niektórzy obserwatorzy twierdzą, że jest mało prawdopodobne, aby bandyci uwolnili swoje ofiary bez jakiejkolwiek wymiany, czy to pieniędzy, czy uwolnienia ich członków, którzy są w więzieniu.

Poza tym porwania dla okupu to szeroko rozpowszechnione przestępcze przedsięwzięcie w całym kraju - ludzie są zatrzymywani przez bandytów prawie codziennie - a ofiarami padają zarówno bogaci, jak i biedni. Ochroniarze też zostali zatrzymani. Ludzie często mówią o tym, jak udało im się zabezpieczyć czyjeś uwolnienie, zbierając fundusze od przyjaciół i krewnych, a nawet sprzedając swoje aktywa. Ale płatności okupu są kontrowersyjne. Może to uratować czyjeś życie, ale niektórzy obserwatorzy twierdzą, że zapłacenie okupu tylko podsyca problem. Prezydent Buhari zgadza się, mówiąc dzisiaj, że „płatności okupu będą nadal prosperować w porwaniach”. Wielokrotnie powtarzał, że jego rząd nie będzie negocjował z uzbrojonymi gangami przestępczymi. Ale wielu uważa, że ​​winę ponosi jego administracja i osoby na szczeblu państwowym w zapewnianiu bezpieczeństwa. Władze są coraz częściej wezwane do zapewnienia ochrony tysiącom szkół w całym kraju - wiele z nich jest niechronionych i nie ma odpowiednich ochroniarzy. Porwanie w 2014 roku 276 uczennic w północno-wschodnim mieście Chibok przez islamistycznych bojowników Boko Haram zwróciło globalną uwagę na plagę nalotów na szkoły w Nigerii, ale przypuszcza się, że wzrost liczby niedawnych ataków jest dziełem gangów przestępczych.

Nalot w stanie Zamfara był drugim porwaniem w regionie w ostatnich tygodniach. Około 27 uczniów zostało porwanych ze szkoły z internatem w Kagara w północno-środkowym stanie Niger w zeszłym miesiącu, zanim zostali zwolnieni 17 lutego. Żadna grupa nie powiedziała, że ​​stała za porwaniami Zamfary. Grupy zbrojne działające w tym stanie często porywają dla okupu, ale kiedy bandyci zabrali ponad 300 chłopców z Kankara w sąsiednim stanie Katsina w grudniu ubiegłego roku, niektóre raporty mówią, że Boko Haram, która działa setki mil na północnym wschodzie, była za atak. Raporty zostały później zakwestionowane, a chłopcy zwolnieni po negocjacjach.

Tłumaczyła Oliwia Starzyńska

Autor: 
BBC
Źródło: 

bbc.com

Polub Plportal.pl:

Reklama