Bitcoin wciąż bije rekordy dzięki wsparciu Tesli

Reklama

sob., 02/27/2021 - 09:27 -- MagdalenaL

Aktualnie szeroko omawiana kryptowaluta Bitcoin wciąż bije nowe rekordy. Zaczęło się od przebicia po raz pierwszy ceny 50 tys. dolarów (ok. 186 tys. zł) w zeszłym tygodniu. 

W niedzielę Bitcoin osiągnął nowy szczyt, osiągając wartość ponad 58 tys. dolarów i kontynuuje tegoroczne silne wzrosty. Kryptowaluta podrożała o ponad 90% od początku stycznia, a jej łączna wartość rynkowa przekroczyła bilion dolarów. Niedawną zwyżkę kursu napędziły Tesla oraz inne duże przedsiębiorstwa, które zaakceptowały płatności w tej walucie. 

Według danych serwisu informacyjnego o tematyce kryptowalut, CoinDesk, Bitcoin zaczął rok ze średnią ceną 28,9 tys. dolarów. Przebijając cenę 40 tys. dolarów, trend zmienił się na spadkowy, powodując powrót pod koniec miesiąca do wartości około 30 tys. dolarów. Niemniej od dnia 16 lutego, kiedy przebita została cena 50 tys. dolarów, wciąż trwa hossa, która w ostatnią niedzielę pokonała próg 58 tys. dolarów. 

Bitcoin wchodzi do mainstreamu 

Bitcoinową gorączkę napędzają znane przedsiębiorstwa, które zaakceptowały kryptowalutę jako metodę płatności. W zeszłym tygodniu Elon Musk ujawnił, że jego marka elektrycznych samochodów Tesla kupiła bitcoiny warte 1,5 mld dolarów, a w przyszłości zacznie akceptować transakcje przeprowadzane z ich pomocą. Uznać je planuje również Mastercard, a BlackRock – największa na świecie spółka zarządzająca aktywami – bada sposoby na użycie tej waluty. „Kto będzie kolejny i co go (Bitcoina) popchnie w stronę kolejnych wzrostów?” Mówi Craig Erlam, analityk Nowojorskiej firmy Oanda, zajmującej się usługami finansowymi. Pandemia Covid-19 również odegrała swoją rolę we wzroście cen kryptowaluty. Więcej osób robi teraz zakupy przez internet, oddalając się coraz bardziej od używania fizycznych monet i banknotów. 

Krytycy jednak argumentują, że Bitcoin nie jest walutą, a raczej spekulacyjnym narzędziem handlowym, podatnym na manipulacje na rynku. Wybitny ekonomista i krytyk Nouriel Roubini powiedział, że nie ma ono dużej wartości praktycznej i nie zapewnia tak stabilnego przychodu, jak obligacje czy akcje. „Może Elon Musk go kupuje, ale to nie znaczy, że wszyscy inni mają iść w jego ślady”, napisał ostatnio na Twitterze. 

Nie dla bojaźliwych 

”Amatorscy inwestorzy wciąż muszą być świadomi podejmowanego ryzyka”, powiedział Matt Dixon, założyciel platformy ratingowej o kryptowalutach, Evai. Mówiąc o spadku w lutym z wartości 40 tys. dolarów do 30 tys. dolarów w przeciągu tygodni, stwierdził: „Choć bez wątpienia wywołało to panikę wśród niewtajemniczonych, nie było to nic nadzwyczajnego dla długoterminowych inwestycji. Nowi inwestorzy muszą kontrolować swoje ruchy, by uniknąć niepotrzebnych strat przy regularnych korektach Bitcoina. Potencjał wzrostowy może być ogromny, ale ryzyko jest tak samo duże”. 

Kurt Wuckert jest długoterminowym inwestorem, od kiedy natknął się na Bitcoina w 2012 roku, kiedy to zaakceptował go jako zapłatę za mały projekt. „Zgodziłem się na transakcję w Bitcoinach, spodziewając się, że są to żetony do gier czy coś podobnego, ale chciałem zachować spokój. Potem zacząłem czytać o tym w internecie i przeprowadziłem własne badania”. Od tego czasu regularnie inwestuje on w kryptowalutę oraz uważa się za „inwstora w bardziej ścisłym znaczeniu”. Ostrzega jednak innych, by douczyli się na własną rękę, zanim dołączą do bitcoinowego rollercoastera. „Do dziś zainteresowanym znajomym mówię, żeby odkładali sobie pieniądze przeznaczone na piwo, a nie na czynsz – to jest to, co ja zawsze robiłem”. 

Autor: 
tłum: Martyna Sidoruk
Źródło: 

bbc.com 

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama