Okropna śmierć 53-letniego bezdomnego Jarka, który jechał z wizytą do swojej ciężarnej córki

Reklama

czw., 02/25/2021 - 18:31 -- MagdalenaL

Poszukiwania na ulicy Ubbergseweg Zdjęcie: Paul Rapp 

NIJMEGEN (Holandia): 33-letni Polak Adrian W., oskarżony o zabójstwo swojego 53-letniego rodaka w lasku przy ulicy Nieuwe Ubberseweg w Nijmegen, zostanie skazany dwanaście lat więzienia. Tak orzekł w środę prokurator stanowy przed sądem w Zutphen. 

Renske Van Den Berg 10 luty 2021, 15:25 

Po otrzymaniu donosu policja znalazła ciało 53-letniej ofiary 20 czerwca 2019 w lasku, gdzie do niedawna pięciu bezdomnych obozowało w namiotach. Mężczyzna został napadnięty i uduszony, a na jego ciele znaleziono liczne ślady pobicia. 

Jarek doznał między innymi złamania licznych żeber i kręgów. Dodatkowo złamano mu kości, które można połamać tylko brutalną siłą. „Okropny kontrast w porównaniu ze zdjęciem Jarka po metamorfozie, którą przeszedł w Dzień Bezdomności w 2018”, powiedział w środę prokurator. 

Wieczorna libacja 

Po tym, jak pewnego wieczora w improwizowanym obozowisku polał się alkohol, podobno wywiązała się kłótnia. Adrian W. miał opowiadać z płaczem bratu informatora, że kompletnie postradał rozum i że chyba pobił Jarka na śmierć. 

Oskarżony teraz mówi, że wdał się w bójkę z Jarkiem, raz go uderzył i raz kopnął. Powiedział, że to przez to, że Jarek stał się agresywny z zazdrości, ponieważ myślał, że oskarżony przespał się z kobietą, z którą Jarek przebywał w Belgii.

Jeszcze jeden festyn 

Ofiara od lat żyła w Nijmegen jako bezdomny. Jarek miał jechać do Polski, by odwiedzić ciężarną córkę, ale bardzo chciał zobaczyć jeszcze raz festyn. 

Oskarżony Adrian W. tego samego sobotniego wieczoru został zatrzymany w Rotterdamie, gdzie odprowadzał kobietę na pociąg do Antwerpii. Kobieta była od jakiegoś czasu śledzona i powiedziała tajnym agentom, którzy ją podwieźli, że ma teraz problemy przez to, że była świadkiem morderstwa. Dodatkowo wspomniała o „28 razach” w związku z użytą przemocą. 

Krew i DNA

Oprócz zeznań innych bezdomnych, zdaniem prokuratora na morderstwo wskazuje też obecność krwi ofiary na spodniach oskarżonego i ślady DNA podejrzanego wokół szyi ofiary. 

Obrońca Adriana W. uważa, że można udowodnić tylko brutalny atak: ten cios i kopniak, do którego przyznaje się oskarżony. Ale przemoc, która doprowadziła do śmierci, musiano zadać później. Zdaniem obrońcy sąd nie może w żadnym wypadku wykluczyć tego alternatywnego scenariusza.

Sąd wyda orzeczenie za trzynaście dni, we wtorek 23 lutego. 

 

 

 

 

Autor: 
tłum: Anna Polny
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama