ZUS - ZALEGALIZOWANA PIRAMIDA FINASOWA RUNIE W 2025 ROKU?

Reklama

sob., 01/23/2021 - 13:47 -- zzz

Największa piramida finansowa w Europie, czyli polski ZUS, to zalegalizowana czarna dziura, która pochłania biliony złotych. Za niewypłacalność ZUS nikt nie odpowiada, bo kolejni prezesi wykonują tylko rozkazy rządu. Gdyby nie konfiskata, czyli kradzież kilkuset miliardów złotych - pieniędzy Polaków zgromadzonych w Otwartych Funduszach Emerytalnych, piramida dawno by się zawaliła.  Jednak eksperci nie mają złudzeń. Piramida ZUS runie!

Napływają niepokojące informacje. Przez obniżenie wieku emerytalnego, brakuje pieniędzy na emerytury. Według eksperta państwo będzie musiało skorzystać z oszczędności Polaków w OFE. To oznacza, że konfiskata OFE będzie faktem dokonanym.

Jak przekazał dr Łukasz Wacławik z krakowskiej Akademii Górniczo-Hutniczej w rozmowie z portalem wyborcza.biz, z aktualnych danych wynika, że system emerytalny w naszym kraju "zmierza do zapaści". Według eksperta, aby go utrzymać, trzeba będzie podwyższyć podatki i ZUS.

- Oczywiście będą musieli je płacić młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy. Pytanie, czy będą chcieli płacić. Podejrzewam, że jak się zorientują, iż większość ich pensji idzie na podatki i składki, wybiorą emigrację - stwierdził Wacławik.

ZUS przygotował symulację trzech wariantów sytuacji Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. To z niego wypłacane są m.in. emerytury i renty. Swoje obliczenia ZUS wykonał na podstawie prognoz o demografii, danych resortu finansów o inflacji, wzroście płac i bezrobocia oraz PKB.

Deficyt w ZUS. Nie ma pieniędzy na emerytury. Będzie katastrofa

Pierwszy wariant, najbardziej optymistyczny, zakłada, że w latach 2021-25 zabraknie 304 mld zł. Kolejny scenariuszy uwzględnia już większy deficyt - 339 mld zł. Najgorszy model zakłada, że Funduszowi Ubezpieczeń Społecznych do 2025 roku zabraknie aż 395 mld zł.

Jak przekazał portal "GW", ZUS będzie musiał łatać budżet z dotacji państwowych. Nie wiadomo, jednak z czego państwo dołoży. Co więcej, prognozy ZUS nie zawierają wszystkich wydatków na emerytury. Mowa m.in. o tzw. trzynastkach i czternastkach.

Deficyt budżetowy w ZUS to skutek m.in. decyzji rządu PiS o obniżeniu wieku emerytalnego do 60 i 65 lat - wskazuje "Wyborcza". Wyliczono, że co roku będzie to kosztować kilkanaście miliardów złotych. Kolejnym czynnikiem powodującym zapaść finansową jest demografia, co roku liczba Polaków jest coraz mniejsza. Społeczeństwo się starzeje.

Dr Antoni Kolek z Instytutu Emerytalnego przekazał "GW", że "konsekwencją tych działań będzie dalsza podwyżka danin publicznych albo zwiększanie potrzeb pożyczkowych państwa. Należy się także spodziewać dalszego drenowania Funduszu Rezerwy Demograficznej, w którym miały być odkładane pieniądze na trudne czasy". Według niego państwo może sięgnąć po oszczędności Polaków w OFE.

Społeczeństwo zaczyna rozumieć, że wpłaty na ZUS to zalegalizowany przez państwo przekręt, bo kładki na utrzymanie nienasyconej hydry, która bezproduktywnie pochłania biliony złotych - nieustannie rosną. 

Miesięczna opłata za ZUS na samozatrudnieniu wynosi już więcej niż opłata za miesięczny najem mieszkania w porównaniu do cen w wielu małych polskich miasteczkach (nawet większości), podobnej sytuacji nie ma w całej Europie.

Sytuacja w Polsce przypomina tonący statek i ślepą na tę sytuację załogę i kapitana, jedynie pasażerowie (Polacy), samodzielnie opuszczają tonący statek, w ciągu 16 lat ze „Statku Polska”, uciekło na emigrację 4 miliony ludzi.

Obecnie ZUS dla samozatrudnionych to prawie 1 500 zł miesięcznie. Nie ma znaczenia, czy zarabiasz, czy nie ZUS musi zapłacić każdy, tylko dlatego, że odważyłeś się podjąć działalność gospodarczą.

Dla uzmysłowienia, ile wpłacamy do zalegalizowanej piramidy finansowej, wystarczy zajrzeć do ofert wczasów za granicą. 7-dniowy pobyt All Inclusive na greckich wyspach kosztuje czasem mniej niż jednomiesięczna składka na ZUS. Dwutygodniowy pobyt w Egipcie to koszt około 1600 PLN.  

 

Przez ostatnie 10 lat zobowiązania przedsiębiorców wobec ZUS powiększyły się po 55%. W 2010 roku przedsiębiorcy płacili dokładnie 839,06 zł wszystkich składek, by w przyszłym roku zapłacić wspomniane już ponad 1300 zł. Najwyższy przyrost obciążeń wobec ZUS przypadł na rok 2012 kiedy z poziomu 890,14 zł składki wzrosły aż o 90 zł. Wszystko za sprawą podniesienia przez ówczesny rząd składki rentowej z 6 do 8 proc.  W 2021 na ZUS płacimy miesięcznie prawie 1500 złotych, ale nienasycona hydra - zalegalizowana państwowa piramida finasowa nie ma dna.  

Eksperci nie mają złudzeń. Będzie katasrofa. Piramida ZUS runie!!

 

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama