2 elektrownie atomowe, 1 skandal korupcyjny, brak odpowiedzi: Miasta na krawędzi

Reklama

sob., 01/16/2021 - 23:19 -- MagdalenaL

TOLEDO, Ohio - Przez większość ostatnich czterech lat mieszkańcy dwóch wiosek położonych nad jeziorem Erie byli zmartwieni losem swoich elektrowni jądrowych, które generują wystarczająco dużo pieniędzy z podatków, aby płacić za ładniejsze szkoły niż mają ich sąsiedzi.

Podobnie jak wiele amerykańskich elektrowni atomowych walczących z gazem ziemnym i energią odnawialną, właściciele elektrowni w Ohio zwrócili się o pomoc do rządu, przekonując stanowych ustawodawców do udzielenia im dofinansowania w wysokości 1 miliarda dolarów.

Ale pomoc dla wiosek Perry i Oak Harbor okazała się krótkotrwała po tym, jak ratunek finansowy został uwikłany w polityczny skandal korupcyjny, który spowodował decyzję o odrzuceniu pomocy finansowej.

Niepewność związana z przyszłością obu zakładów w Ohio - Davis-Besse w pobliżu Toledo i Perry w pobliżu Cleveland - stworzyła nową falę niepokoju, która rozciąga się na kolejny rok po tym, jak pod koniec grudnia państwowi ustawodawcy odłożyli decyzję o uchyleniu dofinansowania lub wymyśleniu nowej finansowej deski ratunku, która utrzymałaby zakłady otwarte.

To najnowszy zwrot akcji dla miast wiejskich, które latem tego roku znalazły się w samym środku uwikłanego w skandal wsparcia finansowego, kiedy federalni śledczy oznajmili, że poprzedni właściciel fabryki potajemnie przekierowywał miliony, aby zapewnić sobie wypłatę.

"To jak wielki policzek w twarz", powiedział naczelnik straży pożarnej w Perry, James McDonald, którego wydział otrzymuje prawie połowę swojego budżetu z podatków płaconych przez elektrownię atomową na wschód od Cleveland.

Elektrownie atomowe są oparciem dla Perry i Oak Harbor, dwóch miast-sypialni klasy robotniczej, które są zakorzenione w rolnictwie i mają niewiele innego przemysłu. Oba zakłady zatrudniają około 1 400 pracowników i generują około 30 milionów dolarów wpływów podatkowych dla swoich rodzinnych społeczności, z których największa część trafia do szkół - które są największą atrakcją dla społeczności.

Zamknięcie zakładu Davis-Besse byłoby "katastrofalne", powiedział Guy Parmigian, kurator okręgu szkolnego, który straciłby miliony na zamknięciu. "To nie tylko my. To nasza biblioteka, nasze hrabstwo, miasteczko."

Ponieważ jego szkoła otrzymuje około 40% swoich dochodów z fabryki, bez niej dystrykt stanąłby w obliczu głębokich cięć budżetowych. "Nie chcemy myśleć o tych możliwościach, ale na pewno są one do rozważenia", powiedział Parmigian.

To znajoma zagwozdka dla miast opierających się na elektrowniach atomowych.

Często stają się one zbyt zależne od swoich dochodów podatkowych, ponieważ trudno jest przyciągnąć inne firmy ze względu na obawy związane z branżą. Ponadto prawie wszystkie elektrownie atomowe - w tym te w Ohio - znajdują się w nieuczęszczanych miejscach, a wiele zamkniętych obiektów nie może być przebudowanych do nowych zastosowań, ponieważ przechowują one odpady radioaktywne.

Utrata źródła dochodów z zakładu Perry może zmienić ten obszar w "wymarłe miasto", ponieważ podatki prawdopodobnie gwałtownie wzrosłyby, by nadrobić różnicę, powiedział Jack Thompson, kurator okręgu szkolnego Perry Local Schools, który posiada basen i miejski klub fitness dzięki fabryce, która została otwarta pod koniec lat 80-tych.

Miasta w Vermont, Illinois i na Florydzie oraz inne stany, w których elektrownie atomowe zostały zamknięte w ciągu ostatnich lat, już wcześniej na własne oczy widziały tego rodzaju wpływ gospodarczy, a teraz zmagają się z wyższymi podatkami od nieruchomości, cięciami w usługach i mniejszym finansowaniem szkół.

Podczas gdy elektrownie jądrowe nie są zaprojektowane tak, aby działać wiecznie, ich zamknięcia w Stanach Zjednoczonych odbywają się wcześniej niż oczekiwano, ponieważ elektrownie te walczą z tańszymi elektrowniami opalanymi gazem ziemnym i odnawialnymi źródłami energii. Cztery elektrownie zostały zamknięte od początku 2018 roku, a kolejne znajdują się pod znakiem zapytania.

Kilka stanów, w tym Nowy Jork, Illinois i New Jersey, uratowało swoje elektrownie, zatwierdzając dofinansowanie finansowane z nowych opłat od odbiorców energii elektrycznej.

To samo rok temu zrobiło Ohio, po tym jak firma FirstEnergy Solutions ogłosiła, że planuje zamknąć swoje dwie elektrownie atomowe do 2021 roku.

Ale teraz FBI i inni badają rolę FirstEnergy w rzekomym programie łapówkarskim, by zabezpieczyć dofinansowanie.

Ustawodawcy państwowi od miesięcy nie byli w stanie dojść do porozumienia, czy wycofać dofinansowanie, zmienić je czy zachować. Teraz odkładają wszelkie decyzje na później w tym roku.

Sąd Najwyższy w Ohio i sędzia okręgowy wydali w zeszłym miesiącu decyzje, które tymczasowo blokują państwu pobieranie opłat od użytkowników energii elektrycznej doliczonych do kosztów ratowania elektrowni, które obecnie są własnością Energy Harbor, byłej spółki zależnej FirstEnergy.

Nie wiadomo, co ustawodawcy zrobią dalej i czy obie elektrownie zamkną się bez dofinansowania, czy też znajdą inny sposób na kontynuowanie działalności.

Ich nowi właściciele nie powiedzieli, czy muszą dostać pieniądze na dalszą działalność. Wszystko to oznacza, że przyszłość zakładów, ich pracowników i ich rodzinnych miejscowości jest niepewna.

"Ci biedni ludzie", powiedział JerryCirino, który w listopadzie został wybrany do senatu stanowego, aby reprezentować hrabstwo Lake County, gdzie działa zakładPerry. "Mówią mi, że nie mogą dłużej znosić tego niepokoju."

Tłumaczyła Magdalena Nowicka

Autor: 
John Seewer
Źródło: 

apnews.com

Polub Plportal.pl:

Reklama