Handel czeka dobry utarg bożonarodzeniowy - ale nie w śródmieściu

Reklama

pt., 12/04/2020 - 10:41 -- MagdalenaL

Handel detaliczny oczekuje wzrostu obrotów z biznesu świątecznego o 1,2 procenta. Zyski odczuje głównie sprzedaż internetowa.

Handel w Niemczech oczekuje świątecznego wzrostu obrotu, także w stosunku do roku poprzedniego, jednak przez kryzys wywołany koronawirusem, wiele sprzedawców z troską spogląda w przyszłość.

Stefan Genth, przewodniczący Niemieckiego Związku Handlowego, omawiał w niedziele wyniki ankiety przeprowadzonej pośród zrzeszonych w związku: „Prognozy na utarg świąteczny są w tym roku, roku koronawirusa, niepokojąco złe. Szczególnie dla sklepów w śródmieściach, a spośród nich zwłaszcza dla sklepów z odzieżą. Koniec końców całe centra miast na tym stracą.”Niemiecki Związek Handlowy prognozuje jednak wzrostu obrotu w listopadzie i w grudniu o 1,4 % (o 104 miliardy Euro) w porównaniu do roku ubiegłego. Ponad połowa respondentów uważa jednak, że przez przedłużenie częściowego lockdownu w czasie przedświątecznym sprawi, że w grudniu w sklepach pojawi się mniej klientów a obroty spadną. „Ludzie kupują nawet podczas koronawirusa dużo prezentów świątecznych, kupują je jednak dużo częściej niż poprzednio online”- tłumaczy Genth. Tym sposobem handel internetowy potroi swoje dochody.

45 % sklepów w centrach miast zagrożonych upadkiem

W śródmieściach handlarze nie widzą przyszłości tak różowo. Prawie co drugi pytany (45%) uważa, że pandemia i podjęte środki jej zwalczania, grożą upadkiem ich sklepów. Prawie dwie trzecie (62 %) spogląda z niepokojem na dalszy przebieg biznesu świątecznego. Wielu z nich główną część dochodów uzyskuje w listopadzie i grudniu. „Jeśli obroty te spadną teraz do zera, wiele sklepów będzie na granicy bankructwa”-mów Genth.

NZW żąda utworzenia „śródmiejskich funuszy” aby wesprzeć centra miast, a także funduszy digitalizacyjnych, aby każdy zagrożony upadkiem, mógł bez długów inwestować w swoją przyszłość.

Przez strach zarażeniem koronawirusem, zmieniło się zachowanie kupujących. Wielu ludzi nie szaleje już w śródmieściu, tylko albo idzie na przemyślanie, krótkie zakupy albo zamawia w internecie.

W tygodniu poprzedzającym pierwszą niedzielę adwentu, według danych NZH popyt był przede wszystkim na bożonarodzeniowe artykuły dekoracyjne i kalendarze adwentowe. Sprzedaż artykułów gospodarstwa domowego i dekoracyjnych, narzędzi do majsterkowania oraz artykułów spożywczych „jest obecnie zadowalająca, częściowo nawet bardzo”.

Autor: 
Tłum. Marta Rzany
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama