ONZ: Lockdown z powodu COVID-19 nie doprowadzi do spodziewanego spadku emisji szkodliwych gazów

Reklama

pon., 11/23/2020 - 20:59 -- MagdalenaL

Jak poinformowała Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO), w tym roku poziom dwutlenku węgla w atmosferze nadal rósł, pomimo oczekiwanego spadku po zamknięciu wielu gospodarek świata z powodu epidemii COVID-19.

Naukowcy właśnie teraz spodziewali się największego od pokoleń rocznego spadku emisji dwutlenku węgla, ponieważ dzięki wprowadzonym restrykcjom uziemiono samoloty, statki stały w portach, a potencjalni pasażerowie siedzieli w domach.

Niestety, WMO zaszeregowała prognozowany na 2020 rok spadek do kategorii „niewielkich odchyleń” i stwierdziła, że ​​wynikający z niego wpływ na stężenie przyczyniającego się do globalnego ocieplenia dwutlenku węgla, nie będzie większy w porównaniu z normalnymi rocznymi odchyleniami.

„(…) W krótkim okresie czasu nie da się odróżnić wpływu lockdownu od naturalnie występującej zmienności”, stwierdza raport WMO dotyczący poziomu emisji gazów cieplarnianych.

Opublikowany dokument uwzględnia pomiary atmosferycznego stężenia dwutlenku węgla, metanu i podtlenku azotu, które ogrzewają naszą planetę i wywołują ekstremalne warunki pogodowe.
Roczny wzrost przekracza średnią

Poziom dwutlenku węgla, będącego produktem spalania paliw kopalnych, który w największym stopniu przyczynia się do globalnego ocieplenia, przekroczył w 2019 roku 410,5 ppm i był wyższy od poprzedniego, przewyższając tym samym średnią z ostatniej dekady.

„Takiego tempa wzrostu nie zaobserwowano jeszcze w historii naszych pomiarów”, przyznał sekretarz generalny WMO profesor Petteri Taalas, odnosząc się do wzrostu w okresie od 2015 roku.

Taalas wezwał do „zrównoważonego wyrównania krzywej (emisji)”.

Jak poinformowała WMO, światowe dane za rok 2020 nie są jeszcze ogólnodostępne.

Podobnie jak inne organizacje naukowe, WMO także spodziewa się, że w tym roku w wyniku podjętych restrykcji dojdzie do spadku globalnej emisji dwutlenku węgla. Wstępnie mówi się o 4,2-7,5%.

Wprawdzie taki spadek nie prowadziłby do obniżenia atmosferycznego poziomu dwutlenku węgla, ale tymczasowo spowolniłby tempo jego wzrostu w skali uwzględniającej normalne odchylenia.

Jak zauważają klimatolodzy, pomimo tego, co robimy dzisiaj, by ograniczyć emisje, znaczna część dwutlenku węgla wyemitowanego dziesiątki lat temu wciąż pozostaje w atmosferze wywołując globalne ocieplenie.

W okresie między rokiem 2018 a 2019, stężenie metanu, który bardziej „wychwytuje” ciepło, rosło nieco wolniej w porównaniu z okresem poprzednim, ale w ciągu ostatnich dziesięciu lat nadal było powyżej średniej.

Poziom tlenku azotu, powodującego korozję warstwy ozonowej i narażającego ludzi na szkodliwe promienie ultrafioletowe, również rósł, ale w wolniejszym tempie niż w latach poprzednich i w porównaniu ze średnim wzrostem w ostatniej dekadzie.

Autor: 
Tłum. Emila Liberda
Źródło: 

Agencija

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama