Sędzia Renata Żurowska wyrzuciła do kosza wnioski prokuratury o aresztowanie R. Krauze i innych

Reklama

pon., 10/19/2020 - 21:45 -- zzz

W sobotę wieczorem sędzia Renata Żurowska z poznańskiego Sądu Rejonowego odrzuciła - jako bezpodstawne - wnioski prokuratury o areszt dla pięciu osób, mających odpowiadać za wyprowadzenie z deweloperskiej spółki Polnord ponad 90 mln zł. Łącznie zarzuty usłyszało w tej sprawie 12 osób, w tym adwokat Roman Giertych oraz biznesmen Ryszard Krauze.

 

W głośnym śledztwie związanym ze spółką Polnord zarzuty usłyszeli m.in. adwokat Roman Giertych oraz biznesmen Ryszard Krauze. Łącznie śledczy z Poznania postawili zarzuty 12 osobom. Miały one działać na szkodę spółki Polnord, wyprowadzając z niej 92 mln zł.

Tyle że sąd argumentów prokuratury nie podzielił - w sobotę sędzia Renata Żurowska odmówiła zastosowania aresztu wobec pięciu podejrzanych, w tym wobec Ryszarda Krauzego.

Sędzia uznała, że w działaniach podejrzanych nie widzi przestępstwa i oddaliła wnioski prokuratury. Śledczy zapowiedzieli, że złożą zażalenie na tę decyzję.

Sąd nokautuje prokuraturę. Kim jest Renata Żurowska?

Sędzia Żurowska od 2009 r. orzeka w poznańskim Sądzie Rejonowym, jednak już niedługo może awansować. Nowa Krajowa Rada Sądownictwa pozytywnie zarekomendowała jej awans do Sądu Okręgowego - teraz decyzja zależy od prezydenta Andrzeja Dudy.

Podczas zeszłotygodniowego posiedzenia KRS, 14 października zalety sędzi wychwalał poseł PiS i członek Rady Marek Ast. Przywoływał opinię sędziego wizytatora, który stwierdził m.in., że Renata Żurowska to osoba, która "w pełni zasługuje na mianowanie jej sędzią Sądu Okręgowego, bo wykazuje się znakomitą znajomością prawa materialnego i procesowego". Do tego, jak mówił poseł Ast, cytując opinię wizytatora, "sędzia nie boi się trudnych rozstrzygnięć i nie ogranicza się do sztampowych rozwiązań ale wykazuje dużą odwagę w stosowaniu prawa".

Po tej rekomendacji Rada jednogłośnie poparła awans sędzi Żurowskiej z rejonu do okręgu. Była jedyną kandydatką, która zdecydowała się wziąć udział w tym konkursie.

Wielu sędziów z Wielkopolski - uznając nową KRS za organ wyłoniony niezgodnie z konstytucją - wstrzymuje się od udziału w konkursach i rezygnuje z awansów.

- Sędzia Żurowska to jest osoba, która postanowiła przymknąć oczy na to, co się dzieje, na to jak jest niszczona praworządność, także z udziałem neo-KRS - mówi nam jeden z poznańskich sędziów chcący zachować anonimowość. - Ona uznała, że nawet w takich czasach jej kariera powinna się jakoś ułożyć. To nie znaczy, że sędzia aktywnie wspiera "dobrą zmianę", bo tak nie jest. Po prostu, chce sobie ułożyć życie w nienormalnych warunkach, jakie mamy. Ja tego nie oceniam pozytywnie ale cóż, to nie moje decyzje - podkreśla.

Inny sędzia z Poznania wskazuje, że sobotnia decyzja sędzi Żurowskiej - o odmowie aresztowania pięciu osób zamieszanych w sprawę Polnordu - może zaważyć na jej przyszłości. - Mimo zastrzeżeń, jakie miałem wobec faktu, że wystartowała w konkursie przed neo-KRS, to muszę przyznać, że tą piątkową decyzją mi zaimponowała - wskazuje nasz rozmówca. - Pytanie, czy po tej wolcie uda jej się jeszcze awansować? Bo ja bym się absolutnie nie zdziwił, gdyby teraz z zemsty wstrzymano jej awans, na przykład prezydent by jej nominacji nie podpisał - mówi. - Taka może być zapłata za tę sobotnią decyzję.

Sędzia Żurowska to doktor prawa, która orzeka od 2009 r. Specjalizuje się w tematyce korupcji, w tym korupcji w sporcie. Wysoką ocenę jej pracy, przygotowaną przez wizytatora potwierdza też w swojej opinii wiceprezes poznańskiego SR, w którym sędzia orzeka. W przedstawionej KRS opinii wiceprezes uznał, że sędzia jest osobą, która "szybko i sprawnie podejmuje właściwe decyzje, zaś posiadane przez nią wysokie kwalifikacje zawodowe sprawiają, że podejmowane przez nią czynności są w pełni prawidłowe". Dlatego ocenił, że "sumienność i wiedza w pełni predestynuje sędzię do powołania na stanowisko sędziego sądu okręgowego".

 

Inne decyzje sędzi Żurowskiej

Jedną z bardziej kontrowersyjnych decyzji sędzi Żurowskiej było skazanie na kary grzywny dwóch kobiet, które protestowały przed komisariatem, na którym przesłuchiwana była żona prezydenta Poznania Jacka Jaśkowiaka. Działaczki - wzorem Joanny Jaśkowiak, która wcześniej publicznie te słowa wypowiedziała - trzymały podczas protestu transparenty z napisem: "jesteśmy wkurw..ne". Sędzia Żurowska uznała, że zasługują na ukaranie - jednak kobiety uniewinnił sąd II instancji.

Sędzia Żurowska zasłynęła jednak także innymi decyzjami. W zeszłym roku na więzienie bez zawieszenia skazała kamienicznika, który - poprzez nękanie - próbował usunąć z mieszkania ponad stuletnią kobietę. Jak podaje "Gazeta Wyborcza", tę sprawę prokuratura umorzyła, starsza kobieta sama musiała wnieść do sądu prywatny akt oskarżenia. Nagranie z przesłuchania można obejrzeć poniżej. Kobieta nie doczekała niestety wydania skazującego kamienicznika na więzienie.

Autor: 
zzz
Źródło: 

onet

Polub Plportal.pl:

Reklama