Skrajna prawica doprowadziła do wzrostu przemocy na tle rasowym w Portugalii

Reklama

pon., 09/28/2020 - 15:34 -- MagdalenaL

Aktywiści wzywają do pilnej reakcji na szczeblu instytucjonalnym po atakach i groźbach śmierci wymierzonych w posłów, pracowników naukowych i działaczy.  Tego lata Mamadou Ba, szef organizacji antyrasistowskiej w Lizbonie, otrzymał list. ,,Naszym celem jest zabicie każdego obcokrajowca i antyfaszysty – ty również jesteś jednym z naszych wrogów” - brzmiała jego treść. Kilka tygodni później przybyła również wiadomość grożąca mu, że jeśli nie opuści Portugalii, jego rodzina poniesie konsekwencje. Do wiadomości dołączona była łuska kuli.

To czego doświadczył Ba jest tylko jednym z coraz większej ilości rasistowskich incydentów, do których dochodzi w całej Portugalii. Skłoniły one European Network Against Racism (ENAR) do stanowczego wezwania do ,,pilnej reakcji instytucjonalnej".

W styczniu tego roku, czarnoskóra kobieta i jej córka zostały napadnięte, ponieważ nie miały biletu autobusowego. W lutym dwie Brazylijki zostały zaatakowane przez policję przed klubem Cape-Verdean, a w tym samym miesiącu urodzony w Mali piłkarz Moussa Marega z Porto zeszedł z boiska po tym, jak kibice zaczęli wykrzykiwać rasistowskie obelgi pod jego adresem.

Do najgorszego ataku doszło w sobotnie popołudnie w lipcu, kiedy to zamordowany został czarnoskóry aktor, Bruno Candé. Mężczyzna został postrzelony sześć razy w plecy z karabinu, co ENAR określił mianem ,,przestępstwa jednoznacznie motywowanego rasowo".

- W ostatnich miesiącach nastąpił bardzo niepokojący wzrost liczby skrajnie prawicowych ataków rasistowskich w Portugalii, co potwierdza, że nienawistne wiadomości jeszcze bardziej podsycają agresywne działania, wymierzone w obrońców praw człowieka należących zarazem do mniejszości rasowych - powiedziała organizacja.

Ba, który stoi na czele organizacji pozarządowej SOS Racismo, zgodził się z tym stwierdzeniem: ,,Nastąpiła oczywista eskalacja przemocy - jest to wyraźny rezultat rozwoju skrajnie prawicowego terroryzmu w Portugalii w ciągu ostatnich kilku lat". W ubiegłym roku portugalska Komisja ds. Równości i Przeciwdziałania Dyskryminacji otrzymała 436 skarg dotyczących przejawów rasizmu, co stanowi wzrost o 26% w stosunku do 2018 roku.

Według ENAR na wzrost ten wpłynęły wybory powszechne przeprowadzone w październiku zeszłego roku, kiedy to w Portugalii - podobnie jak w wielu krajach europejskich, w tym sąsiedniej Hiszpanii – do władzy powróciła skrajna prawica. W przypadku Hiszpanii był to Vox; w Portugalii partia Chega, której przywódca, André Ventura, zdobył miejsce w parlamencie. Jak twierdzi ENAR to ,,ośmieliło działaczy skrajnej prawicy do popełniania przestępstw na tle rasowym przeciwko mniejszościom rasowym mieszkającym w Portugalii.”

Ventura, znany z powiązań z innymi skrajnie prawicowymi grupami ekstremistycznymi, powierzył byłym członkom grup neonazistowskich stanowiska kierownicze w swojej partii - choć później twierdził, że nie wiedział o ich dawnej działalności. Nazwał też kandydującą przeciwko niemu posłankę  ,,cygańską kandydatką" i bronił idei ,,drastycznej redukcji" społeczności muzułmańskich w Europie.

- Poparcie Ventury rośnie, gdyż głosi to co wielu Portugalczyków myśli ale obawia się powiedzieć na głos - twierdzi politolog António Costa Pinto. Dodaje, że choć według portugalskiego systemu wyborczego Ventura mógł zająć miejsce w parlamencie z zaledwie 1,29% głosów, ,,daje on głos wielu ludziom".

Costa Pinto zauważył, że program polityczny Ventury jest podobny do programu wielu innych skrajnie prawicowych przywódców na całym świecie - nie tylko w swojej walce z ,,typowymi elitami politycznymi i korupcją".

- Program Ventury skupia się również w dużej mierze na walce z przestępczością - zazwyczaj uosabianą przez Romów lub Afro-Portugalczyków - mówi Costa Pinto.

Pomimo tych mocnych słów przypominających retorykę prezydenta Brazylii, Jaira Bolsonaro, dane rządowe pokazują, że przestępczość w Portugalii w ciągu ostatnich 12 lat w rzeczywistości spadała o 20% i trend ten nadal się utrzymuje. Chega nie odpowiedziała na prośbę o komentarz, ale Ba mówi, że pojawienie się tej partii ma już swoje skutki.

- Od dawna mówiliśmy, że w Portugalii zawsze było wielu skrajnie prawicowych zwolenników, ale nie było żadnego skrajnie prawicowego lidera. Teraz André Ventura stał się instytucjonalnym megafonem dla rasizmu w parlamencie - powiedział Ba.

Ruch Black Lives Matter próbuje obecnie rozpocząć debatę na temat rasizmu w Portugalii - kwestii, która nigdy nie została poruszona w okresie dekolonizacji, która nastąpiła po rewolucji goździków w 1974 roku - a Ventura przewodzi opozycji. Po zabiciu Candé, czarnoskóra społeczność w Portugalii zorganizowała największy wiec antyrasistowski, jaki kiedykolwiek miał miejsce w tym kraju. Przywódca Chegi odpowiedział kontrprotestem, podczas którego widziano jak salutuje po nazistowsku, trzymając transparent z napisem: ,,Portugalia nie jest rasistowska".

Gdy protestanci próbowali obalić niektóre posagi kolonistów, przed budynkiem organizacji Ba zorganizowano paradę ,,Ku Klux Klanu” na którym podczas niej namalowano swastyki i rasistowskie wulgaryzmy. Ba oraz innym aktywistom a także pracownikom naukowym i posłom grożono śmiercią.

- Nawet nie wyobrażałam sobie takiej eskalacji przemocy. Myślę, że gdyby ktoś mi powiedział, że tak to będzie wyglądać, nigdy bym nie kandydowała na urząd - powiedziała Joacine Katar Moreira, jedna z trzech czarnoskórych posłanek wybranych do parlamentu prawie rok temu. Jąkająca się posłanka urodzona w Gwinei Bissau od czasu wyborów stała się obiektem nękania i ośmieszania, także ze strony Ventury który kazał jej ,,wrócić do swojego kraju” gdy objęła urząd.

- Widzimy początek normalizacji rasistowskiej mowy nienawiści. Pojawiła się normalizacja rasistowskich ataków a nawet polityczno-instytucjonalna legitymizacja [tych zachowań]. Wstąpiłam do parlamentu w tym samym czasie, co antydemokratyczny poseł, a celem ataków na szczeblu krajowym trwających kilka miesięcy nie był faszystowski, antydemokratyczny polityk. Była nim czarna, parlamentarzystka, która dorastała w biedzie - powiedziała Katar Moreira.

Pomimo rosnącej liczby skarg na dyskryminację, prawie żadna z nich nie skończyła się skazaniem winnego. W latach 2014-2018 liczba wyroków skazujących za "przestępstwa dotyczące dyskryminacji i podżegania do nienawiści i przemocy ... wynosi mniej niż 3" - jak wynika ze statystyk policyjnych przekazanych The Guardian.

ENAR zauważyło, że ,,brak reakcji instytucjonalnej jedynie utwierdza historyczne poczucie bezkarności sprawców przemocy na tle rasistowskim i stoi na drodze pilnej potrzeby walki z rasizmem w Portugalii". Katar Moreira twierdzi, że w Portugalii istnieje ,,ogromny opór" przed mówieniem o rasizmie, ponieważ ludzie czują się ,,poważnie urażeni, gdy mówimy, że żyjemy w strukturalnie rasistowskim społeczeństwie. Oni uważają, że atakujemy każdego z nich indywidualnie.” Ba nazwał to ,,stanem zaprzeczenia" i argumentował, że obecne przepisy są niewystarczające do skutecznej walki z dyskryminacją.

- To pewien rodzaj letargu. Albo zmienimy prawo tak aby było bardziej skuteczne, albo będziemy mieć poważne kłopoty, ponieważ łatwość, z jaką André Ventura zdołał uchwycić najbardziej mroczne nastroje starego reżimu, może stać się paliwem napędzającym rozwój skrajnej prawicy - dodał Ba.

 

Autor: 
Mia Alberti (tłum. Natalia Chrypliwy)
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama