Wojna Armenia i Azerbejdżanu. Erdogen podburza do buntu. Turecka Rzeź Ormian

Reklama

ndz., 09/27/2020 - 18:59 -- zzz

Prezydent Turcji Tayyip Recep Erdogan wezwał w niedzielę (27 września) obywateli Armenii do buntu przeciwko władzom, które "ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek". Premier Armenii Nikol Paszinian w odpowiedzi stwierdził, że zachowanie Turcji może mieć destruktywne konsekwencje dla regionu - informuje Reuters.

 

W niedzielę 27 września 2020 r. rano wybuchły walki pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, które od kilkudziesięciu lat są uwikłane w konflikt o Górski Karabach. Armenia ogłosiła stan wojenny i rozpoczęła mobilizację wojska. Tego samego dnia także Azerbejdżan ogłosił wprowadzenie stanu wojennego (początkowo w części, finalnie w całym kraju). Wprowadzona będzie też godzina policyjna w wielu miastach, w tym w stołecznym Baku. Ma obowiązywać w godzinach 21-6.

Na sytuację zareagowała Turcja, będąca sojusznikiem Azerbejdżanu. Ankara zapowiedziała, że będzie wspierać kraj na wszystkie możliwe sposoby. Armenię oskarżyła o przeprowadzenie prowokacji wymierzonych w Azerów.

"Wzywam naród ormiański do przejęcia swojej przyszłości i wystąpienia przeciwko ich przywódcom, którzy ciągną ich w kierunku katastrofy i tym, którzy używają ich jak marionetek. Wzywamy również cały świat, aby stanął po stronie Azerbejdżanu w walce z inwazją i okrucieństwem" - napisał Erdogan na Twitterze, podkreślając przy tym, że Turcja będzie "w zwiększonym stopniu kontynuować" swoją solidarność z Baku (stolicą Azerbejdżanu) - informuje Reuters.

Na słowa Erdogana zareagował premier Armenii Nikol Paszinian. Wezwał on społeczność międzynarodową do tego, by dopilnowała niewtrącania się Turcji w konflikt pomiędzy Armenią i Azerbejdżanem, który dotyczy Górskiego Karabachu. Jak skomentował Paszinian, zachowanie Turcji może mieć destruktywne konsekwencje dla Południowego Kaukazu i sąsiednich regionów. 

Rzeź Ormian – pierwsze ludobójstwo totalne

 

„Kto dziś pamięta o rzezi Ormian?” – te słowa Adolfa Hitlera z 1939 roku miały uzasadnić zbrodnie na polskiej ludności. Rzeczywiście. Świat nie chciał pamiętać o ludobójstwie dokonanym na Ormianach przez Turków w latach 1915–1917.

Pierwszym ludobójstwem totalnym w historii było wymordowanie Ormian przez Turków w Imperium Osmańskim w latach 1915–1918/1922 (największe nasilenie mordów to lata 1915–1916). Zabito 1,2–1,4 mln osób. Mimo tradycji „bizantyjskiego okrucieństwa” ludobójstwo to tylko w relatywnie niewielkim stopniu opierało się na masakrowaniu ofiar. Większość z nich zmarła w wyniku głodu, morderczego marszu i makabrycznych warunków, jakie panowały w obozach na pustyni. Jest to podstawą negowania przez Turków faktu popełnienia ludobójstwa do dziś – twierdzą oni, że były to „naturalne” ofiary fatalnych wojennych warunków, deportacje zaś okazały się konieczne ze względu na zaangażowanie Ormian po stronie Rosji, z którą walczyło Imperium Osmańskie. Ormianie nie zaczęli jednak ginąć dopiero w 1915 roku. Już pod koniec XIX w. doszło do serii masakr inspirowanych przez sułtana. Fala przemocy wymierzonej w Ormian rozlała się po imperium w latach 1895–1896 i w 1909 roku. Aby zrozumieć ludobójstwo z lat 1915–1918, trzeba zatem cofnąć się na osi czasu.

Główny inicjator ludobójstwa Ormian - turecki polityk Talaat Pasza

Zanim doszło do rzezi Ormian
Imperium Osmańskie po latach świetności, gdy było potęgą światową (w XVI w.) i zagroziło Europie Zachodniej, popadało w coraz większy marazm, a z czasem rozkład. W XIX w. postrzegane było jako „chory człowiek znad Bosforu” (autorem tych słów był zresztą rosyjski car Mikołaj I). Sukcesy Grecji w wojnie o niepodległość (1822–1829) oraz Rosji w konflikcie z lat 1828–1829 (w wyniku którego do carskiej Rosji przyłączono część historycznej Armenii) stanowiły pierwszy poważny sygnał rozkładu imperium. Po wojnie krymskiej (1853–1856) zwycięskie mocarstwa zachodnie zabezpieczyły integralność Imperium Osmańskiego, ale zarazem zobowiązywały je do przeprowadzenia reform społeczno-politycznych. Ta bezpośrednia ingerencja w wewnętrzne sprawy imperium była jedynie pierwszym krokiem mocarstw, które zaczynały postrzegać rozległe państwo jako domenę, gdzie można bezkompromisowo realizować własne interesy.

Choć Imperium Osmańskie było państwem islamskim, to jednak jego terytorium zamieszkiwały liczne mniejszości religijne, przede wszystkim chrześcijanie. Niemuzułmańscy poddani nazywani byli zimmi i mieli ograniczone prawa. W strukturze imperium od wieków istniało dla nich ściśle określone miejsce, a definiował je system prawny milletów.Opierał się on głównie na gwarantowanej wolności wyznania i życia religijnego. Millety cieszyły się także autonomią społeczno-gospodarczą oraz prawną, pozwalającą organizować życie społeczności. Było to pochodną muzułmańskiej tolerancji dla „ludów księgi” (chrześcijan, żydów i sabejczyków). Jednocześnie niemuzułmańska ludność musiała płacić wyższe podatki oraz miała ograniczone prawa polityczne i drogi awansu w armii i administracji. Przywódcy milletów podlegali sułtanowi.

W 1461 r. w Stambule utworzono patriarchat ormiański. W XIX w. do głównych milletów należały: grecki, ormiański i żydowski. Należy podkreślić, że nie wszyscy Ormianie byli wiernymi Armeńskiego Kościoła Apostolskiego (gregoriańskiego) – część z nich pozostawała członkiem Kościoła trwającego w unii z Rzymem. Katolicy ormiańscy nie uznawali ormiańskiego patriarchy. Dopóki mniejszości religijne podporządkowywały się dominującym muzułmanom i wypełniały swe obowiązki, dopóty żyły w spokoju. Jednak wraz z rozwojem nacjonalizmów w XIX w. i stopniowym przekształcaniem się świadomości mniejszości religijnych imperium w narodową, publicznie ujawniały one coraz większe aspiracje, co budziło negatywną reakcję muzułmańskiej większości. Sprzyjały temu rozwój kapitalizmu i modernizacja, z których korzystały mniejszości niezajmujące prestiżowych i dochodowych pozycji w strukturze społecznej imperium oraz mające zamknięte drogi awansu. Z czasem Ormian przestano postrzegać jako millet, a zaczęto – jako naród.

Macierzyste ziemie Ormian nie leżały tylko w granicach Imperium Osmańskiego. Rosjanie pojawili się na Kaukazie na początku XIX w. Wywołało to konflikt najpierw z Persją, a później z Imperium Osmańskim. Ormianie popierali interweniujące wojska carskie. W 1828 roku podpisano traktat w Turkmanczaju – na jego mocy Rosja uzyskała od Persji chanaty Erywania i Nachiczewanu. Ponadto pozwolono Ormianom na emigrację. Wbrew ich nadziejom car Mikołaj I odnosił się jednak wrogo do idei autonomii ormiańskiej w granicach Rosji. Utworzono Prowincję Armeńską. Mimo restrykcyjnej polityki carskiej istnienie Armenii rosyjskiej rozbudziło ormiańską świadomość narodową. Stała się ona ważnym punktem odniesienia dla Wysokiej Porty (dworu i rządu tureckiego), zwłaszcza w obliczu narastającego antagonizmu turecko-ormiańskiego. Zaangażowanie Ormian po stronie wrogiego chrześcijańskiego państwa zostało dobrze zapamiętane.

Deportacja ludności ormiańskiej przez żołnierzy otomańskich, 1915 rok
Tradycyjnie w Imperium Osmańskim „niewierni”, którzy wykraczali poza daną im sferę wolności, przywoływani byli do porządku aktami przemocy, w tym pogromami. Wraz ze wzrostem narodowych aspiracji i siły ekonomicznej Ormian przemoc coraz częściej dotykała tę społeczność. Ciemne wieki nastały dla niej wraz z panowaniem sułtana Abd-ul-Hamida II (1842–1918). Był on konserwatystą, który bronił starego porządku opartego na prawie muzułmańskim i tradycji. Przeciwstawiał się „nowinkom” z Zachodu i nieufnie podchodził do projektów modernizacji imperium. Jego panowanie naznaczone było głębokim kryzysem gospodarczym, fiskalnym i militarnym. W wyniku wojny z Rosją i jej bałkańskimi sojusznikami w latach 1877–1878, na mocy traktatu pokojowego z San Stefano z 3marca 1878 r. (zrewidowanego jeszcze w tym samym roku na kongresie berlińskim), doszło do poważnych strat terytorialnych. Po powstaniu greckim na Krecie w 1896 r. i wojnie w 1897 r. do Grecji – pod naciskiem mocarstw – przyłączone zostały Kreta, Epir oraz Macedonia z Salonikami (pod międzynarodową kontrolą). Sułtan podlegał coraz większym naciskom mocarstw, które ingerowały w wewnętrzne sprawy Imperium Osmańskiego.

Ormianie i Turcy. Pierwsze zwiastuny ludobójstwa
Mocarstwa wykorzystywały Ormian do ograniczania suwerenności imperium. Zgodnie z postanowieniem traktatu z San Stefano Ormianie mieli uzyskać szereg praw. Po raz pierwszy w traktacie międzynarodowym znalazły się zapisy ich dotyczące. Sułtanat nie był jednak zainteresowany autonomią Ormian. Stali się oni tym samym dogodnym kozłem ofiarnym. W dniach 18 sierpnia – 10 września 1894 r. zabito 8 tys. Ormian. W 1895 r. masakry ogarnęły całe imperium. Pretekstem była manifestacja zorganizowana 30 września 1895 r. przez hynczaków (stronnictwo polityczne). Została ona utopiona we krwi, choć trzeba zaznaczyć, że część demonstrantów miała przy sobie broń. Celem Ormian było poparcie dla żądań europejskich potęg. Masakry były inicjowane przez sułtana. Władze cywilne miały obowiązek zarówno przygotować muzułmanów do przemocy, jak i przekonać Ormian, że są bezpieczni. Szerokie zaangażowanie zwykłych ludzi związane było z poparciem autorytetów dla antyormiańskich wystąpień, legitymizacją przemocy w imię sułtana i religii, sposobnością,
Ludobójstwo w Rwandzie w 1994 roku: powrót nurtem krwawej rzeki


jaką dawały do plądrowania, oraz brakiem obaw o zbrojny opór. W masakry zaangażowani byli muzułmańscy uchodźcy, którzy zaznali przemocy z rąk chrześcijan, głównie Rosjan (przede wszystkim chodzi o Czerkiesów – w latach 1862–1864 padli ofiarą pacyfikacji, sztucznie wywołanego głodu i deportacji z północnego Kaukazu; szacuje się, że śmierć poniosło około miliona Czerkiesów, a 90% populacji wypędzono). Jednocześnie oszczędzono Greków – także chrześcijan – i obcokrajowców. Turcy zamordowali w tym czasie co najmniej 200 tys. Ormian, często w bardzo barbarzyński sposób. Warto podkreślić, że w masakrach brała udział specjalna formacja wojskowa hamidije (kawaleria sułtana), utworzona w 1891 r., a złożona w większości z Kurdów. Jej oficjalnym celem była ochrona granicy w Azji Mniejszej, a naprawdę – pacyfikacja Ormian.

 

Autor: 
ZZZ
Źródło: 

pap/interia/histmag.org/plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama