W Nikaragui chcą kontrolować osoby, które otrzymują przychody zza granicy

Reklama

ndz., 09/27/2020 - 12:10 -- MagdalenaL

Po przyjęciu inicjatywy sandinowskiej, pracownicy innych rządów i podmioty prywatne, a nie państwowe, powinny dokonać rejestracji. Jeżeli tego nie zrobią, zostaną ukarane lub ich dochody zostaną skonfiskowane.

 

Chociaż z pozoru to tylko nieszkodliwe prawo mające na celu kontrolę wpływu funduszy do Nikaragui, podtekstem jest cenzura i nakładanie kar na organizacje pozarządowe i pracowników, których wynagrodzenia pochodzą zza granicy, gdyż to właśnie oni często wypowiadają swoje zdanie na temat problemów kraju. Według Sandinistowskiego Frontu Wyzwolenia Narodowego z Nicaragui, partii obecnej głowy państwa Daniela Ortegi, „osoby, które działają jako zagraniczni agenci, powinni powstrzymać się od ingerowania w kwestie, działania i tematy związane z polityką wewnętrzną pod groźbą sankcji prawnych”.

Tak zwane prawo zagranicznych agentów ma na celu stworzenie rejestru wszystkich obywateli oraz osób prawnych, które w sposób bezpośredni lub pośredni otrzymują pieniądze od innych rządów lub instytucji i organizacji prywatnych, a nie państwowych. Jeżeli ktoś odmówi zarejestrowania się, zostaną na niego nałożone kary, a nawet będzie groziła mu konfiskata wszystkich dóbr lub zakaz prowadzenia działalności w kraju.

Według projektu, celem jest ustanowienie „podstaw prawnych regulacji” dotyczących pracowników, „którzy mają związek z działaniami i finansowaniem zewnętrznym oraz używają tego finansowania do podejmowania działań mających na celu ingerencję zagranicznych rządów i organizacji w wewnętrzne sprawy Nikaragui. Działania te zagrażają bezpieczeństwu państwa”.

Przeciwko wolności słowa

Wiele głosów ostrzega, że ta propozycja to sposób na wprowadzenie cenzury, gdyż tekst nie uwzględnia żadnego wyjątku dla dziennikarzy z Nikaragui, którzy pracują dla zagranicznych agencji i mediów. Nie jest również jasne, jak wpłynie to na media, które mówią o problemach w kraju, jak tylko zostaną one uznane za „zagranicznych agentów”, mimo że z punktu widzenia rządu są one krajowe.

Dla opozycji ustawa jest „niedorzeczna, ma charakter konfiskacyjny i niezgodny z konstytucją”. Co więcej, jest „fałszywa, gdyż jej podłożem jest stłumienie opozycjonistów”. Według szefa partii opozycyjnej Juana Sebastiana Chamorro jest to „kolejny cios skierowany w wolność państwową”. „Dyktatura przyjmie prawo, które wprowadzi kontrole” wszystkich tych, którzy rejestrują się jako agenci zewnętrzni, a będzie to obarczone ryzykiem „utraty wolności obywatelskich i politycznych”.

 

Inicjatywa została zaprezentowana w zeszły wtorek na Zgromadzeniu Narodowym, którego przebieg jest kontrolowany przez sandinistów. Stało się to na trochę ponad rok przed wyborami prezydenckimi, które odbędą się w listopadzie 2021. Daniel Ortega, rządzący już 13 lat, kolejny raz będzie ubiegał się o stanowisko głowy państwa.

Autor: 
Karen Pinto Garzón (tłum. Anna Roman)
Źródło: 

hoy.es

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama