Breonna Taylor: Louisville zapłaci rodzinie 12 milionów dolarów z związku z policyjną strzelaniną

Reklama

czw., 09/17/2020 - 19:29 -- MagdalenaL

 Urzędnicy w Louisville w stanie Kentucky zgodzili się zapłacić 12 milionów dolarów  rodzinie Breonny Taylor, czarnej kobiety, która została zabita w swoim domu przez policję.

Taylor miała 26 lat, kiedy została postrzelona co najmniej pięć razy i zabita 13 marca podczas omyłkowego nalotu narkotykowego. W ostatnich miesiącach jej nazwisko głośno wybrzmiewało podczas protestów przeciwko rasizmowi. Lonita Baker, prawniczka rodziny Taylor, nazwała ugodę tylko jedną „warstwą” w staraniach o sprawiedliwość i pochwaliła nowe reformy policji. „Sprawiedliwość dla Breonny jest wielowarstwowa” - powiedziała Baker na konferencji prasowej we wtorek wraz z burmistrzem Louisville Gregiem Fischerem. Nazwała porozumienie „ogromną, ale tylko częścią” tego, na co liczy rodzina, łącznie z aresztowaniem funkcjonariuszy powiązanych z jej śmiercią. „Dzisiaj zrobiliśmy to, co mogliśmy zrobić, aby przeprowadzić niewielką reformę policji, a to dopiero początek” - kontynuowała pani Baker. „Lecz ukończyliśmy pierwszą milę w maratonie i mamy dużo więcej kilometrów do pokonania, zanim osiągniemy i przekroczymy tę linię mety”.

Ugoda obejmuje szereg reform policyjnych w mieście, w tym wymóg, aby wszystkie nakazy przeszukania były zatwierdzane przez wysokiego rangą urzędnika oraz przyznawanie kredytu mieszkaniowego funkcjonariuszom, którzy przeprowadzają się do dzielnic o niskich dochodach, które patrolują w mieście.W krótkim oświadczeniu matka Taylor, Tamika Palmer, wezwała do postawienia zarzutów karnych funkcjonariuszom i poprosiła ludzi, aby nadal publicznie wymawiali imię jej córki wyrażając tym samym poparcie dla reform policji. Według Louisville Courier Journal, ugoda jest największą sumą finansową zapłaconą w sprawie o wykroczenie policji w historii miasta.

Zabójstwo Taylor po raz kolejny znalazło się w centrum uwagi wraz ze śmiercią George'a Floyda, Afroamerykanina, który zmarł po tym, jak policjant klęczał mu na szyi przez kilka minut podczas aresztowania w Minneapolis w stanie Minnesota w maju.Śmierć Floyda wywołała ogólnoświatowe protesty przeciwko rasizmowi i ponownie zwróciła uwagę na brutalność policji. Co się stało z Breonną Taylor? Krótko po północy 13 marca trzech funkcjonariuszy weszło do mieszkania Taylor, wykonując nakaz rewizji bez pukania - dokument sądowy, który upoważnia policję do wejścia do domu bez ostrzeżenia. Według doniesień Taylor i jej partner Kenneth Walker spali, gdy zaczęło się zamieszanie.

Doszło do wymiany ognia między funkcjonariuszami a Walkerem, który posiadał licencję na broń. Walker zadzwonił pod numer alarmowy w przekonaniu, że nalot narkotykowy był włamaniem. Funkcjonariusze - którzy wystrzelili ponad 25 kul - powiedzieli, że oddali ogień po tym, jak jeden z oficerów został postrzelony i ranny. Podczas wymiany, Taylor, ratowniczka medyczna, została ośmiokrotnie postrzelona, a następnie zmarła. Na terenie posesji nie znaleziono żadnych narkotyków. Pozew wniesiony przez rodzinę Taylora zarzuca funkcjonariuszom naruszenie nietykalności cielesnej, spowodowanie śmierci, nadmierne użycie siły i rażące zaniedbanie. Mówi również, że funkcjonariusze nie szukali jej ani jej partnera, ale niepowiązanego podejrzanego, który nie mieszkał w budynku. Jej rodzina oskarżyła również policję o poprowadzenie nalotu jako spisku mającego na celu podniesienie statusu jej sąsiedztwa. Burmistrz miasta odrzucił zarzuty jako „skandaliczne” i „bezpodstawne oraz bez poparcia w faktach”.

Jeden z oficerów biorących udział w nalocie, Brett Hankison, został zwolniony w czerwcu. Pozostali dwaj - Jonathan Mattingly i Myles Cosgrove - zostali wysłani na przymusowy urlop. W czerwcu komendant miejski policji również został zwolniony po innej strzelaninie policyjnej. Wielka ława przysięgłych może wkrótce zadecydować, czy komuś z funkcjonariuszy należy postawić zarzuty karne. Until Freedom, organizacja walcząca na rzecz sprawiedliwości społecznej, która organizowała wiece dla Taylor, wydała oświadczenie, w którym mówi: „Żadna kwota pieniędzy nie przywróci Breonny Taylor do życia”.  "Prawdziwej sprawiedliwości nie staje się za dość dzięki rozliczeniom gotówkowym.” - dodała grupa. „Potrzebujemy aresztowania i oskarżenia osób zamieszanych w jej morderstwo. Potrzebujemy odpowiedzialności. Potrzebujemy sprawiedliwości”.

Na początku tego roku rada miasta Louisville jednogłośnie głosowała za zakazem nakazów sądowych upoważniających służby do wejścia do domu bez ostrzeżenia (tzw. “no-knock warrants”).Podobny przepis, który zakazałyby wydawania tych nakazów w całym kraju, został przedstawiony przed Kongresem Stanów Zjednoczonych.

Autor: 
tłum. Katarzyna Fudali
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama