Wybuch w Bejrucie jedną z największych nie-nuklearnych eksplozji w historii

Reklama

pon., 08/10/2020 - 10:38 -- AleksandraJ

 

Według Brytyjskich ekspertów, eksplozja, która zniszczyła port w stolicy Libanu i doprowadziła do śmierci ponad 135 osób, jest jednym z największych wybuchów w historii, poza tymi wywołanymi przez broń nuklearną.

Grupa naukowców z Uniwersytetu Sheffield, obliczyła siłę eksplozji, bazując na zdjęciach i filmach które uchwyciły moment tragedii. Według ich kalkulacji, eksplozja jest porównywalna do 1000, albo nawet 1500 ton trotylu. Jest to potwierdzenie podejrzeń, że przyczyną wybuchu był magazyn zawierając 2750 ton azotanu amonu. Pomimo tego, że eksplozja była znacznie mniejsza niż ta którą spowodowała bomba w Hiroszimie, jest to wciąż większy wybuch niż jakikolwiek inny spowodowany bronią konwencjonalną.

“Są proste sposoby by ocenić siłę wybuchu bazując na wielkości kuli ognia widocznej po eksplozji. Biorąc pod uwagę orientacyjne obliczenia na podstawie filmów pokazujących eksplozję, możemy założyć, że wybuch był porównywalny do 1000-1500 ton trotylu.” Powiedział Profesor Andy Tyas, ekspert w dziedzinie inżynierii zajmującej się ochroną przed wybuchami. “Przeanalizowaliśmy też materiały wideo pokazujące opóźnienie pomiędzy momentem eksplozji, a dotarciem fali uderzeniowej do miejsca oddalonego o kilkaset metrów od punktu detonacji. Ta analiza tylko potwierdza nasze wcześniejsze obliczenia. Zakładając że obie analizy są poprawne, eksplozja w Bejrucie miała 10% intensywności bomby nuklearnej użytej w Hiroszimie. Bez względu na dokładną siłę wybuch, jest to wciąż jedna z najsilniejszych eksplozji w historii, znacznie większa niż jakakolwiek inna spowodowana bronią konwencjonalną.”

Wstępne dochodzenie wskazuje, że przyczyną eksplozji był pożar, który rozniósł się na ogromną ilość azotanu amonu składowaną przez lata w porcie. Siła wybuchu była porównywalna do trzęsienia ziemi. Eksplozja raniła tysiące ludzi oraz zniszczyła lub uszkodziła nieznaną liczbę budynków.

Moment eksplozji zbiega się też z najgorszym kryzysem ekonomicznym w historii Libanu. Państwa, które wcześniej wspierały Liban, w tym Francja, wahają się teraz czy wciąż należy wspierać kraj który pilnie potrzebuje reformy.

Unia Europejska rozpoczęła pracę nad uruchomieniem Unijnego Mechanizmu Ochrony Ludności, zbierając ratowników i sprzęt z 27 państw członkowskich Unii. Planem Komisji Europejskiej jest wysłanie do Bejrutu ponad 100 strażaków, wraz z pojazdami, psami ratowniczymi oraz sprzętem pozwalającym na znalezienie ludzi uwięzionych pod zniszczonymi budynkami.

Już teraz z Paryża wystartowały dwa samoloty, pełne ratowników, specjalistów oraz sprzętu. Reakcja ta odzwierciedla powiązanie pomiędzy Francją, a ich byłą kolonią. W czwartek, Emmanuel Macron, prezydent Francji, planował wizytę w Libanie.

W wysiłku ratowniczym biorą też udział Czechy, Niemcy, Grecja, Polska oraz Holandia. Inne państwa prawdopodobnie będą oferować pomoc w przyszłości. Unia udostępni również swoją sieć satelitów które umożliwią władzom Libanu ocenienie stopnia zniszczeń. Wielka Brytania obiecała wsparcie finansowe w wysokości 9.1 miliona dolarów

Pomoc oferują też państwa położone bliżej do Libanu. Irak wysłał sześć ciężarówek pełnych środków medycznych oraz zespół medyczny, które wspomogą przeciążony system opieki zdrowotnej. Egipt i Jordania zapewniają zaopatrzenia dla szpitali polowych. Pomoc oferuję nawet premier Izraela, Binjamin Netanjahu, który pomimo stanu wojny między dwoma państwami, powiedział, że należy ich wspierać “jak ludzie, ludzi”

Autor: 
tłum. Mateusz Basiak
video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama