Liban: silna eksplozja w porcie w Bejrucie.

Reklama

sob., 08/08/2020 - 10:00 -- MagdalenaL

Tytuł oryginalny: "Liban: silna eksplozja w porcie w Bejrucie pozostawia co najmniej 100 ofiar śmiertelnych i ponad 4000 rannych"

We wtorek, silna eksplozja wstrząsnęła portem w Bejrucie, pozostawiając co najmniej 135 ofiar śmiertelnych, ponad 4000 rannych, a także rozległe zniszczenia w całym mieście. Władze libańskie zwracają uwagę, że skala tego, co się wydarzyło, może być spowodowana eksplozją dużej ilości nawozu zdeponowanego w ciągu sześciu lat w magazynie w porcie. 

 

Kilka władz portowych przebywa w areszcie domowym, podczas gdy śledztwo jest w toku, poinformował w środę libański rząd. Prezydent tego kraju Michel Aoun napisał na Twitterze, że „niedopuszczalne” jest to, że w niezabezpieczonych magazynach znajduje się 2750 ton azotanu amonu. Nie wiadomo jednak, co mogło spowodować wybuch. Generał dywizji Abbas Ibrahim, dyrektor ds. Bezpieczeństwa ogólnego, odrzucił zarzuty, że Izrael był odpowiedzialny za wybuch, a izraelski minister powiedział agencji prasowej Reuters, że kraj nie ma nic wspólnego z tym incydentem. Minister spraw zagranicznych Izraela Gabi Ashkenazi zapewnił lokalną stację telewizyjną, że eksplozja była prawdopodobnie wypadkiem spowodowanym pożarem.

Filmy zamieszczone w sieci pokazują drugą, znacznie większą eksplozję, która wywołuje grzybową chmurę. Można także zobaczyć, jak fale uderzeniowe praktycznie niszczą budynki. Premier Libanu Hassan Diab nazwał to, co się wydarzyło, „wielką narodową katastrofą” i wezwał do międzynarodowego wsparcia. Od najbliższej środy kraj będzie obchodził 3 dni żałoby. „Pilnie apeluję do przyjaznych i braterskich krajów (…) o wsparcie Libanu i pomoc w leczeniu naszych głębokich ran” - powiedział Diab. Zapewnił również, że osoby odpowiedzialne zostaną postawione przed sądem, a także wspomniał o „niebezpiecznym magazynie”, który był tam od 2014 roku.

Wybuch ma miejsce na kilka dni przed kontrowersyjnym wyrokiem w sprawie zabójstwa byłego premiera Rafika Haririego w 2005 roku. Sąd ONZ wyda w piątek swoją decyzję w procesie przeciwko czterem podejrzanym w sprawie morderstwa samochodowego Haririego przypisywanego ruchowi Hezbollah. W ostatnich miesiącach, Liban doświadczył narastającego napięcia politycznego z demonstracjami ulicznymi przeciwko rządowi, który obwiniają za najgorszy kryzys gospodarczy od wojny domowej w latach 1975-1990.

Co wiemy na temat ofiar?

Minister zdrowia Hamad Hasan oznajmił libańskiej telewizji, że obawia się, że liczba ofiar będzie się zwiększać w miarę upływu czasu. Tymczasem Libański Czerwony Krzyż wezwał do oddania krwi i poinformował, że wielu ludzi pozostaje uwięzionych w ruinach. Według doniesień lokalnych mediów kilka szpitali zostało zmuszonych do zawracania rannych, ponieważ te były pełne lub zbyt zniszczone. Ministerstwo Zdrowia wezwało lekarzy do zgłaszania się jako wolontariusze w „najbliższym miejscu, do którego mogą dotrzeć”, biorąc pod uwagę sytuację w szpitalach. Szpital Dieu poinformował, że przyjęto tam ponad 500 osób i nie może przyjąć więcej pacjentów. Premier zapowiedział w środę „narodowy dzień żałoby”.

Jakie były szkody?

Zdjęcia i filmy pokazują znaczne zniszczenia infrastruktury całej stolicy, nie tylko w okolicach miejsca zdarzenia. Dziennikarz BBC poinformował z ziemi, że było tam wiele ciał i że szkody były na tyle poważne, że port został wycofany z użytku. Według amerykańskich badań, eksplozja wytworzyła energię podobną do energii generowanej przez trzęsienie ziemi o sile 3,3, chociaż ponieważ wystąpiło na powierzchni (a nie pod ziemią, jak trzęsienia ziemi), faktyczna intensywność mogła być o wiele większa.

Serwis monitorujący Internet NetBlocks poinformował, że po eksplozji nastąpiła znaczna przerwa w połączeniu sieciowym, chociaż jej związek z tym, co się stało, nie jest jasny. „Zakłócenie może wpłynąć na zdolność komunikowania się z naocznymi świadkami na miejscu zdarzenia” - ostrzegła firma.

Specjaliści z Uniwersytetu w Sheffield w Wielkiej Brytanii szacują, że wybuch miał jedną dziesiątą mocy wybuchowej bomby atomowej zrzuconej na japońskie miasto Hiroszima podczas II wojny światowej i twierdzą, że była to „bez wątpienia jedna z największych eksplozji niejądrowych w historii”.

„Szkło spada ze wszystkich stron”- Hadi Nasrallah, świadek eksplozji, opowiada BBC, czego doświadczył „Widziałem ogień, ale nadal nie wiedziałem, że będzie eksplozja. Wsiedliśmy do samochodu i nagle straciłem słuch, ponieważ najwyraźniej byłem za blisko. Wiedziałem, że coś jest nie tak. A potem nagle pękła szyba samochodu, szyby samochodów wokół nas, okna sklepów, budynki. Tylko szkło spadające ze wszystkich stron, trzęsące się budynki”.

Co to jest azotan amonu?

Saletra amonowa, podobnie jak ta, która była przechowywana w porcie w Bejrucie, ma różne zastosowania, ale dwa najczęstsze to nawóz rolniczy i materiał wybuchowy. W kontakcie z ogniem jest silnie wybuchowy, a gdy eksploduje, może wydzielać toksyczne gazy, w tym gaz amonowy i tlenek azotu. Ponieważ jest tak łatwopalny, obowiązują ścisłe zasady jego przechowywania. Na przykład miejsce powinno być chronione przed ogniem i bez kanalizacji, rur ani innych przewodów, w których może gromadzić się azotan amonu i stwarzać dodatkowe ryzyko wybuchu. 

Jak duży był wybuch?

Lokalne media i świadkowie podali, że eksplozja spowodowała zniszczenie budynków, a szkło pękło praktycznie w całej stolicy. Mieszkańcy Cypru, wyspy położonej około 240 km od Bejrutu, również poczuli falę uderzeniową. Mieszkaniec cypryjskiej stolicy Nikozji powiedział agencji Reuters, że jego dom był wstrząśnięty, a cypryjska dziennikarka Emilia Papadopoulos stwierdziła na swoim Twitterze, że czuła eksplozję w mieście Limassol i myślała, że ​​to trzęsienie ziemi.

Szok i niepokój

Filmy i obrazy - nie tylko przedstawiające ogromną chmurę dymu, która wybuchła w Bejrucie, ale także zniszczenia, które spowodowała wiele kilometrów dalej - wyzwoliły nową falę szoku i niepokoju w Libanie, który jest już na krawędzi katastrofalnego załamania gospodarczego. Na kilka godzin przed wybuchem protestujący antyrządowcy starli się z siłami bezpieczeństwa przed Ministerstwem Energetyki, aby ponownie zażądać odpowiedzialności od przywódców kraju. Od miesięcy na ulicach słychać straszne ostrzeżenia o głodzie lub ożywieniu konfliktu na tle religijnym, jeśli sytuacja gospodarcza będzie się pogarszać. 

Eksplozja przypomni wielu o bombie, która zabiła Rafika Haririego. Libańczycy mają nadzieję, że ta ostatnia eksplozja pozostanie ludzką tragedią, wypadkiem, a nie aktem z góry zaplanowanym.

„Trudno sobie wyobrazić gorszy czas”

To nigdy nie jest dobry czas, aby terror uderzył w miasto, ale Bejrutowi trudno jest wyobrazić sobie gorszy czas niż ten. Wraz ze wzrostem liczby zakażeń koronawirusem szpitale mają problemy z opieką nad chorymi. A teraz stoją w obliczu tysięcy rannych. Ponadto setki ludzi zostało wysiedlonych, a ich domy zostały spalone na popiół w ciągu kilku sekund. Liban importuje większość swojej żywności; jego gospodarka spada od prawie roku i rosną obawy o brak bezpieczeństwa żywnościowego. Teraz całe ziarno przechowywane w porcie, miejscu eksplozji, przepadło. Według władz port „już nie istnieje”. Kiedy minie szok, jego konsekwencje będą trwały jeszcze przez długi czas.

 

Jakie były reakcje?

Po wybuchu wielu światowych przywódców zareagowało na wiadomości. W wiadomości na Twitterze egipski prezydent Abdul Fattah al Sisi powiedział, że przesłał swoim braciom w Libanie „najgłębsze kondolencje i wyrazy współczucia”, dodając, że modlił się „o szybkie wyzdrowienie rannych i pocieszenie rodzin ofiar”. Biały Dom i Departament Stanu wskazały, że Donald Trump bacznie obserwuje sytuację. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel powiedział, że UE „jest gotowa udzielić pomocy i wsparcia”, dodając, że jego myśli były z ludnością Libanu i rodzinami ofiar. Minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytanii Dominic Raab powiedział, że jego kraj „solidaryzuje się z narodem Libanu” Prezydent Cypru Nicos Anastasiades wskazał, że jest „gotów udzielić wszelkiej pomocy uznanej za niezbędną”, przekazując jednocześnie „głębokie kondolencje” Libańczykom i osobom bezpośrednio poszkodowanym.

Autor: 
Tłumaczenie - Justyna Soja
Polub Plportal.pl:

Reklama