Dylemat gościa weselnego

Reklama

pt., 08/07/2020 - 19:55 -- AleksandraJ

W dniu, w którym powstaje ten artykuł Ministerstwo Zdrowia ogłosiło listę zielonych, żółtych i czerwonych powiatów. W wyszczególnionych ze względu na przyrost zachorowań obszarach powrócą wcześniejsze obostrzenia dotyczące noszenia maseczek. Zmniejszy się także ilość osób, jaką można zaprosić na uroczystości weselne. Wyjątkowe regulacje dotykają jednak jedynie 19 powiatów w całej Polsce. W pozostałych częściach kraju wielu z nas stoi jednak wciąż przed smutnym dylematem udziału lub rezygnacji z udziału w weselach naszych krewnych i przyjaciół.

Koronaściema czy prawdziwy problem?

Pytanie, na które przede wszystkim potrzebujemy sobie odpowiedzieć, to z jak dużym niebezpieczeństwem związane jest uczestnictwo w weselu w czasie pandemii. W Internecie nie znajdziemy niestety gotowych statystyk obrazujących jak wiele osób w jego skutek zachorowało na covid-19. Znamy jedynie medialne doniesienia o feralnych ślubach. O pierwszym usłyszeliśmy już kilka dni po zniesieniu obostrzeń, kiedy czworo mieszkańców województwa podlaskiego zaraziło się na weselu 6 czerwca. Należą do również nich wesela z Kotfina (13 uczestników) i Olsztyna (ok. 5 uczestników), oraz wesele, które odbywało się na warszawskim Rembertowie w drugiej połowie lipca. Na Śląsku mieliśmy do tej pory do czynienia z dwoma weselnym ogniskami Pszczynie i Wodzisławiu, gdzie do zakażonych należała sama panna młoda.

Choć podnoszonych jest wiele głosów, że wesela nie są niczemu winne, bo rodzina spotykająca się również poza nimi i tak przekazałaby sobie wirusa, doświadczenie wesela z Mszany Dolnej w województwie małopolskim przeczy tym opiniom. Tam roznosicielem choroby okazał się być zakażony muzyk.

O zagrożeniach związanych z organizacją wesel w obecnym czasie niespotykanie jednogłośnie wypowiadają się eksperci i lekarze. Lekarz i członek WHO Łukasz Durajski w rozmowie dla medanet.pl wskazywał, że wesela są bardziej niebezpieczne niż kina czy siłownie.

 

Asertywność między młotem a kowadłem

Goście zaproszeni na wesele postawieni są w prawdziwie niekomfortowej sytuacji. Zmuszeni są wybierać pomiędzy poczuciem nieodpowiedzialności i obawy o swoje zdrowie a strachem przed łatką osoby nieuprzejmiej i popadającej w paranoję. Na szali stoi również potrzeba okazania gospodarzom, że są nam bliscy i przez nas kochani, którego odwrotnością wydaje się być odmowa przybycia na wesele.

 

Podejmując trudną decyzję, powinniśmy przede wszystkim uczulić się na to, by nie kierowało nami poczucie winy. Światowa pandemia jest wspaniałym przypadkiem siły wyższej czyli zjawiska, na które żaden rozsądny człowiek nie był w stanie się przygotować ani go przewidzieć. W tak wyjątkowych okolicznościach nikt z nas nie powinien czuć się zobowiązany do spełniania społecznych oczekiwań, a jedynie do troski o zdrowie własne i najbliższych. Jeżeli czujemy się niekomfortowo otrzymując zaproszenie na wesele, prawdopodobnie nie będziemy czuć się komfortowo w nim uczestnicząc i nie zmieni tego najsilniejsze wrażenie rodzinnego obowiązku.

Autor: 
Anna Świtała
Źródło: 

zzz

Polub Plportal.pl:

Reklama