5 kobiet z Hiszpanii, które zmieniają świat

Reklama

śr., 08/05/2020 - 10:20 -- AleksandraJ

Sekret tych przedsiębiorczych kobiet sukcesu polega, po pierwsze, na umiejętności złapania okazji, a następnie na poświęceniu wiele czasu i sił na realizację każdego projektu

82,3% kobiet posiada wiedzę i umiejętności do prowadzenia przedsiębiorstwa i 39,2% dostrzega, że istnieją do tego realne możliwości w najbliższych sześciu miesiącach. Dane pochodzące z raportu GEM Hiszpania 2018-2019 pokazują, że chociaż kobiety wciąż odgrywają mniejszą rolę w zakresie przedsiębiorczym niż mężczyźni, liczby te są coraz bliższe.

 

Mar Alarcón

Myśląc ekologicznie

Mar Alarcón połączona jest ze swoją motywującą pracą 24/7. Studiowała prawo, kontynuowała naukę w Londynie i Chinach, a swój pierwszy biznes energii odnawialnej założyła w 2005 roku. W 2011 zdecydowała się obrać ścieżkę zrównoważonej mobilności, zakładając platformę carsharingową SocialCar.

- Zaczęliśmy badać koncept carsharingu wśród ludzi kiedy w Barcelonie i Madrycie istniała zaledwie jedna platforma rowerów publicznych – mówi Alarcón. Wiedzieli jak złapać tę okazję: „Widzieliśmy, że stosując zasadę 'jeden samochód na osobę' nie szło nam zbyt dobrze. Ja sama miałam jeden, którego nie używałam. To był pierwszy samochód przeznaczony do wypożyczania”. 9 lat później, jej firma jest obecna w ponad 600 miastach, korzysta z jej usług 250 000 użytkowników i posiada godną pozazdroszczenia rentowność.

Mar Alarcón: „Weekendy są dla moich dzieci''

Jednak najważniejsze jest to, że wywarła wpływ społeczny na sektor mobilności.  Teraz również obejmuje role instytucjonalne w Foment lub Fira w Barcelonie. „Czasem nie ma mnie przy trójce moich dzieci, ale one rozumieją, że mam ku temu dobry powód, ponieważ ciężko pracuję. Oczywiście weekendy są dla nich”.

Olimpia i Carolina Roman

 

Projekty zrodzone z identyfikacji niszy

Olimpia i Carolina Roman, kiedy zaczynały projekt ekologicznych i designerskich zabawek-gryzaków Oli & Carol, niewiele wiedziały o dzieciach. - Byłyśmy przyzwyczajone do uczęszczania na targi międzynarodowe z naszą mamą, która jest przedsiębiorcą tekstylnym. Ponadto uczelnia, której wtedy jeszcze nie skończyłam, nie do końca spełniała moje oczekiwania - mówi Olimpia. - Zauważyłyśmy, że brakuje kluczowego produktu dla dzieci: gryzaki, które były na rynku miały dziury i pleśniały - dodaje Carolina. Zmieniły to.

Kolorowy i oryginalny design, ręcznie robiony, w 100% naturalny i bez dziur. Wartość dodana: zabawki z przekazem, jak zbieranie owoców i warzyw. „Niedawno jedna matka powiedziała nam, że dzięki gryzakowi w kształcie brokułu jej syn zaczął jeść brokuły”. Proces tworzenia został nakręcony; siostry z Barcelony pozwoliły by to intuicja nimi kierowała.

Olimpia i Carolina Roman: „Było to tak proste jak stwierdzenie, że na rynku brakuje kluczowego produktu dla dzieci, więc go wprowadziłyśmy”

Ich sąsiad – życiowy zbieg okoliczności – wyprodukował pierwsze gryzaki z naturalnego kauczuku; ich pierwsi klienci zapłacili z góry. Nie potrzebowali finansowania. A krzykliwe gryzaki szybko wkroczyły w środowisko rodziców. Po pięciu latach i sporym poświęceniu, dziś sprzedają się już w 45 krajach (głównie w USA) oraz posiadają sieć 30 dystrybutorów. „Wszystko zawdzięczamy targom, które odwiedzałyśmy z mamą i amerykańskiej szkole, do której uczęszczałyśmy, za język i sposób, w jaki otworzyli nasze umysły”.

Carlota Pi

 

W kluczu społecznym

Carlota Pi zawsze czuła, że musi robić coś co zmieni porządek rzeczy. - Jeden profesor z MBA, José Antonio Segarra, pokazał mi, że dobrze zarządzana firma może być narzędziem do ulepszania świata. Wcześniej myślałam, że robią to tylko organizacje pozarządowe - mówi Pi. „Podłączenie ludzi do zielonej energii”, taki był początkowy zamysł, który później dojrzał przy współpracy ze znajomymi ze studiów magisterskich, Ferranem i Oriolem. Tak narodził się Holaluz.

„W życiu ludzi istnieją trzy podstawowe obszary: energia, zdrowie i edukacja. My wybraliśmy energię, ponieważ to ją kontrolowaliśmy”. Dziesięć lat później, firmę tworzy 188 osób i prawie 213 000 klientów.

„Podłączenie ludzi do zielonej energii”, taki był początkowy zamysł firmy energetycznej Holaluz

„Chociaż dużo się uczyłam i dużo pracowałam, uważam, że moje życie to bardzo duży przywilej, uwielbiam to co robię i lubię poniedziałki (śmiech)”. A sekret twojego sukcesu? „Najważniejsi są ludzie, którzy tworzą tę firmę”.

 Laura Fernandez

Szkolenie technologiczne dla kobiet

Aby wywrzeć bezpośredni wpływ na ludzi, po kobiecemu, przyjrzyjmy się Laurze Fernández. Wróciła do Barcelony po nakręceniu dokumentów za granicą. Szukała pracy w swoim fachu, ale nie znalazła. To właśnie wtedy odkryła przestrzeń coworkingową, której będzie mentorem i partnerem. „Dużo się tam mówiło o przedsiębiorczości, technologii i edukacji, jednak tylko w odniesieniu do mężczyzn, nie było kobiet, które by się tym zajmowały”.

Półtora roku temu, zdecydowała się zebrać to, czego nauczyła się w tamtym miejscu pracy. I założyła centrum szkolenia technologicznego, AllWoman, tylko dla kobiet z tytułem (naukowym, inżyniera, matematyka...). - Godziny są elastyczne, kursy w niepełnym wymiarze godzin, żeby mogły zorganizować pracę, dzieci... - mówi  Fernández i dodaje: - Niektóre z naszych uczennic zdobyły pracę w innych działach, inne odkrywają nowy świat... Zmieniamy życie wielu kobiet.

 

Jeśli w zeszłym roku przez cały kurs mieli 50 uczennic, to w 2020 tylko w pierwszym kwartale mają ich 40. Następnym krokiem jest otwarcie centrum szkoleniowego w Madrycie. Wcześniej przyznaliby stypendium pięciu kobietom bez środków na kurs nauk o danych. - Programy mają się aktualizować lub dodawać technologiczną warstwę do tego, co robią. Niektóre z naszych uczennic zdobyły pracę w innych działach, inne odkrywają nowy świat... Zmieniamy życie wielu kobiet - zapewnia Fernández.

 

Autor: 
Romina Vallés, tłum. Joanna Jokś
Polub Plportal.pl:

Reklama