Dylemat Zełenskiego. Odejście szefa NBU wstrząsnęło zaufaniem na Ukrainie. Reakcja rynków

Reklama

ndz., 07/05/2020 - 12:53 -- moderator3

Vladimir Zełensky musi wybrać nowego szefa NBU i zdecydować, czy regulator powinien pozostać niezależny. Inwestorzy czekają.

Lipca 2020 r. zaczął się dobrze dla gospodarki: Ukraina prawie zakończyła ustanawianie rekordowych długich euroobligacji, Skarb Państwa zgromadził rekordową kwotę zaostatnie lata, a dolar nadal wahał się w granicach 26,5-27 hrn/ dolar.

„Polityczna” rezygnacja szefa NBU Jakowa Smolego dosłownie przekreśliła wszystko: stabilność kursu walutowego, która trwała prawie trzy miesiące, oraz umowę Ministerstwa Finansów, która prawie zebrała 1,75 miliarda dolarów. Najważniejsze jest to, że skandal z szefem Banku Narodowego może zniszczyć reputację Ukrainy na lata i położyć kres we współpracy z inwestorami zagranicznymi.

Nie chodzi tu tylko o samym Smolie. Wszyscy ekonomiści i bankierzy inwestycyjni, z którymi przeprowadziła wywiad redakcja LIGA.net, nie próbują się jeszcze przewidzieć, co stanie się z kursem walutowym, inflacją i bezpośrednio z gospodarką. Zbyt wiele zależy od tego, jak bardzo kierownictwo NBU, a tym samym jego polityka, zmieni się w najbliższej przyszłości.

Straty pierwszego dnia. Ile kosztowała Ukraina rezygnacja szefa NBU

Jakow Smoly ogłosił odejście z NBU wieczorem 1 lipca. Mówił wprost o „systematycznej presji politycznej” na Narodowy Bank - to gwarantowało ukraińskiej gospodarce więcej zawirowań rano.

Prognozy apokaliptyczne nie zostawiły czekać długo: od gwałtownej dewaluacji hrywny do niewypłacalności. Jak dotąd negatywne oczekiwania zostały zrealizowane tylko częściowo.

Kurs: dolar po raz pierwszy od dwóch miesięcy kosztuje ponad 27 hrywien

Rankiem, drugiego dnia, Narodowy Bank musiał zgasić poważną panikę na rynku międzybankowym: w pierwszej połowie handlu regulator sprzedał 100 milionów dolarów, od pierwszych dni kwarantanny w marcu nie było tak dużej sprzedaży z NBU.

Tylko dzięki działalności Narodowego Banku kurs dolara zatrzymał się na poziomie 27,2 hrn / dolar: plus 45 kopiejek do piątku 26 czerwca - największy tygodniowy skok od dewaluacji w marcu.

Euroobligacje: Ministerstwo Finansów musiało ratować reputację

Ministerstwo Finansów przyniosło również dodatkowy negatyw: ministerstwo potwierdziło informację o anulowaniu emisji euroobligacji. Umowa została już zakończona, kupujący przygotowywali się do przekazania 1,75 miliarda dolarów, ale sama Ukraina wycofała swoją ofertę - właśnie z powodu rezygnacji Smolego.

„Czas na oświadczenie Smoly'ego był bardzo źle wybrany. W przeciwnym razie moglibyśmy teraz mówić o udanym umieszczeniu euroobligacji”, powiedział minister finansów Siergiej Marczenko na konferencji.

Ministerstwo musiało wybrać: „wyrzucić” inwestorów na krótkoterminowe przyciąganie pieniędzy lub utrzymać zaufanie wraz z reputacją kraju jako pożyczkobiorcy, mówi finansista ICU Michaił Demkiw. Jak wyjaśnia jego kolega, Taras Kotovich, prawdopodobnie nie był to całkowicie dobrowolny gest Ministerstwa Finansów, ale raczej reakcja na opinie inwestorów.

Budżet: spłacanie długów będzie trudniejsze, ale jak dotąd bez zwłoki

Według Marczenki, ze względu na oświadczenie Smolego, Ministerstwo Finansów przegapiło dobry moment, aby zapewnić „spokojny koniec 2020 r., Biorąc pod uwagę deficyt budżetu państwa w wysokości 7,5% PKB”.

Do końca roku rząd musi spłacić około 6,4 mld hrywiendługów w walutach obcych (zarówno płatności zewnętrzne, jak i spłatę obligacji skarbowych w walutach obcych). Najtrudniejszym miesiącem jest wrzesień: 2,4 miliarda dolarów w płatnościach zewnętrznych.

Jak dotąd Ministerstwo Finansów ma pieniądze: rachunek skarbowy ma teraz 75 miliardów hrywien i 2 miliardy dolarów, powiedział Marczenko.

NBU - zdecydowanie bez Smoly’ego. Główne pytanie brzmi: z kim

Wszystko zależy od Zełenskiego. Kogo zaproponuje parlamentowi jako nowego szefa NBU jest kluczową intrygą, od której zależy przyszłość ukraińskiej gospodarki. Jeśli nowy szef NBU jest przewidywalny i zrozumiały dla międzynarodowych inwestorów, panika szybko minie, powiedział Alexander Parashchy, szef działu analitycznego w Concorde Capital.

Ukraina zniechęca inwestorów

Jak dotąd reakcja na rezygnację Smoly’ego stale negatywna: rynki czekają, mówi Elena Belan, główny ekonomista Dragon Capital.

Zasadniczo jest to bardzo zły znak dla inwestycji na Ukrainie. Prezes Dragon Capital Tomasz Fiala ogłosił w przeddzień zawieszenia inwestycji w ukraińskie aktywa - wszystko z powodu polityki władz w ostatnich miesiącach.

 

Podobną pozycję na podstawie anonimowości wyraził LIGA.net i inny znaczący inwestor finansowy.

Jak zauważył dyrektor Concorde Capital Igor Mazepa w komentarzu LIGA.net, firma nadal ma nadzieję, że sytuacja ze Smolym będzie miała wytrzeźwający wpływ na władze. „Dlatego nie panikujemy ani nie ograniczamy naszych inwestycji” - powiedział.

Autor: 
tłum. Nadiia Honcharenko
Źródło: 

Liga.net

Polub Plportal.pl:

Reklama