Wprost: „Łowca nastolatek”. „Udało się odnaleźć ponad 100 filmów ze zgwałceniami”

Reklama

pt., 05/29/2020 - 07:05 -- zzz

Krystian W., ps. Krystek jest oskarżony o gwałty i nakłanianie do prostytucji. Według śledczych część pokrzywdzonych nie miała ukończonych 15 lat. O sprawie „łowcy nastolatek” informowały liczne media, m.in. „Wprost”, „Uwaga TVN”, „Gazeta Wyborcza”. Jego historia powróciła za sprawą filmu dokumentalnego Sylwestra Latkowskiego „Nic się nie stało”.

Sprawa „łowcy nastolatek” była jedną z najbardziej wstrząsających afer, którymi od początku zajmowała się „Uwaga! TVN”. Tomasz Patora przygotował specjalny reportaż poświęcony działaniom mężczyzny. – Udało się odnaleźć ponad 100 zarejestrowanych filmów ze zgwałceniami. W 65 przypadkach zarzuty udało się udowodnić – powiedział.

Podkreślił również, że istotną rolę w całej sprawie odegrał znany sopocki klub „Zatoka Sztuki” – Można się zastanawiać, czy nie istniało tam nieoficjalne menu, w którym widniały dziewczynki bez doświadczeń seksualnych – powiedział. – Bardzo łatwo rzucić podejrzenia, ale co innego brak rozsądku, a co innego pedofilia. Na takie zarzuty nie ma żadnych dowodów, nie mamy żadnych konkretnych informacji, że takie zjawisko miało miejsce w jednym z najmodniejszych klubów w Polsce – dodał.

 

Układ Krystka

Sprawę z Sopotu Sylwester Latkowski opisywał wspólnie z Michałem Majewskim na łamach „Wprost”. W 2016 roku w tygodniku ukazał się artykuł o mechanizmach działania stręczycieli, którzy sprowadzali nieletnie dziewczyny nie tylko do sopockich klubów. „Biznesmeni, celebryci, handel kobietami. Krystek z Trójmiasta, który krzywdził młode dziewczyny, nie działał w osamotnieniu. Tak naprawdę był tylko płotką” – pisali autorzy. Latkowski i Majewski przytaczali relacje bywalców imprez, na których dochodziło do gwałtów i stręczenia nastolatek. „Imprezy są podobne do tych z filmu »Wilk z Wall Street«. Młode dziewczyny, walający się wszędzie koks na talerzach. Sylwek wynajmuje całe piętro i spa w warszawskim hotelu. Spotyka się tam biznesmenów, prokuratorów, sędziów, aktorów, ludzi znanych z mediów – mówił jeden z bywalców imprez.

Relacja ofiary Krystka

Jeszcze wcześniej, w listopadzie 2015 roku, po zatrzymaniu Krystiana W., „Wprost” opublikował relację ofiary Krystka, do której dotarli Sylwester Latkowski i Michał Majewski. Dziewczyna opowiedziała o wizycie w „Zatoce Sztuki” i o tym, co zaszło między nią a Krystianem W.

„Poczułam, że kładzie się obok i zaczyna mnie dotykać. Czułam się obezwładniona, przerażona. Nie umiałam zareagować. Pewnie dziś zachowałabym się inaczej, ale wtedy miałam 15 lat i nie umiałam zareagować (płacz). Odwróciłam się do niego i spytałam: „Co robisz?”. „Odwróć się”, usłyszałam. Wyjął telefon i powiedział: „Chodź, nakręcimy to”. Złapałam go za rękę, zdałam sobie sprawę, że on już nagrywa. Skierował kamerę telefonu prosto na moją twarz. W końcu, po moich błaganiach, odłożył telefon. Nie wiedziałam, co zdążył nagrać. Byłam przerażona. Pomyślałam, że przestanę się z nim siłować, szarpać, bo wolę, żeby to wszystko jak najszybciej się skończyło (płacz). Doszło do stosunku. Leżałam w bezruchu do rana, nie spałam. Bałam się, że znowu się zacznie” – opowiadała dziewczyna, która w momencie, gdy została skrzywdzona, miała 15 lat.

Autor: 
zzz
Źródło: 

wprost

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama