Najpierw umarł mąż, potem żona. Nieoficjalnie: zmarła z głodu, wzywała pomocy

Reklama

czw., 05/28/2020 - 17:01 -- moderator3

Foto: Shutterstock Starsze małżeństwo zmarło we własnym mieszkaniu

 

Wstrząsające informacje ze Strzelec Krajeńskich w woj. lubuskim, gdzie mieszkało starsze małżeństwo, które zostało znalezione martwe we własnym mieszkaniu. Prokuratura wykluczyła udział osób trzecich w ich śmierci. Nieoficjalnie mówi się, że kobieta zmarła kilka dni po mężu, z głodu. Śledczy sprawdzają, czy nie doszło do zaniedbania ze strony ośrodka pomocy społecznej.

  • Małżeństwo zostało znalezione w swoim mieszkaniu w Strzelcach Krajeńskich w połowie maja

  • Najprawdopodobniej mężczyzna zmarł kilka dni przed swoją żoną

  • Wyniki sekcji zwłok wykazały, że bezpośrednią przyczyną śmierci zarówno mężczyzny, jak i kobiety, była niewydolność krążeniowo-oddechowa

  • Zgodnie z nieoficjalnymi informacjami, 82-letnia kobieta mogła umrzeć śmiercią głodową

Jak mówi Onetowi prok. Łukasz Gospodarek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim, ciała małżonków w wieku 82 i 84 lat znaleziono 19 maja w ich mieszkaniu. - Została przeprowadzona sekcja zwłok, która nie wykazała udziału osób trzecich w ich śmierci - mówi Onetowi prok. Gospodarek. Bezpośrednią przyczyną śmierci zarówno kobiety, jak i mężczyzny, była niewydolność krążeniowo-oddechowa.

 

    - Sekcja zwłok wykazała za to, że mężczyzna najprawdopodobniej zmarł około czterech dni wcześniej niż jego żona - dodaje rzecznik prokuratury. Prokuratura w Strzelcach Krajeńskich prowadzi śledztwo pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci.

     

    Śmierć małżeństwa w Strzelcach Krajeńskich. Kobieta mogła wzywać pomocy.

    Ale to nie wszystko. - Z racji na okoliczności śmierci małżeństwa, śledztwo ma również wykazać, czy odpowiednio zadziałały służby państwowe, w tym w szczególności Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Strzelcach Krajeńskich.

      Jak poinformował TVN24, 14 maja mężczyzna miał prosić sąsiadów o pomoc w zrobieniu zakupów. Wtedy widzieli go po raz ostatni, zawiadomili też opiekę społeczną. Później słyszeli hałasy dobiegające z mieszkania, ale myśleli, że to remont. Teraz sąsiedzi uważają, że to kobieta mogła próbować wezwać pomoc.

      Z nieoficjalnych informacji wynika, że kobieta mogła umrzeć z głodu. Prokuratura nie chce komentować tych informacji.

       

      Pomagajmy starszym, chorym i samotnym [KOMENTARZ]

      Ta wstrząsająca historia pokazuje, jak ważna jest to, abyśmy nie byli obojętni wobec bezradności i samotności starszych, schorowanych osób. I niestety, że telefon do pomocy społecznej, nie zawsze wystarczy. Jeśli mamy podejrzenia, że u naszych sąsiadów może dziać się coś niedobrego, zainteresujmy się. Zapukajmy, zadzwońmy, skontaktujmy się z ich bliskimi. A jeśli z sąsiadami nie ma kontaktu, nie bójmy się podejmować radykalniejszych kroków, jak zawiadomienie policji. To może uratować czyjeś życie.

      Autor: 
      Marta Glanc
      Źródło: 

      Onet.pl

      Dział: 
      Polub Plportal.pl:

      Reklama