Koronawirus szansą dla autokratów

Reklama

pon., 04/06/2020 - 20:47 -- koscielniakk

Pandemia koronawirusa doprowadziła do tego, że świat się zatrzymał, a zatroskani obywatele oczekują od urzędników podjęcia określonych działań. Przywódcy niektórych państw powołując się na organy wykonawcze swoich prawie dyktatorskich rządów, przy niewielkim sprzeciwie wydają rozporządzenia i wprowadzają stan wyjątkowy zwiększając tym samym swoją kontrolę podczas pandemii. Czy zechcą później z tego wszystkiego zrezygnować?  

Selam Gebrekidan, redaktorka działu ekonomicznego londyńskiego oddziału New York Times, w swoim artykule pisze, że koronawirus w kontekście szerzącej się epidemii, dał okazję autokratom i im podobnym do zdobycia jeszcze większej władzy.

Obrońcy praw człowieka zgadzają się co do tego, że ta wyjątkowa sytuacja wymaga podjęcia wyjątkowych środków, i że rządy potrzebują nowych uprawnień, by móc zamknąć granice, wprowadzić kwarantannę i odnaleźć zarażonych.

Powołując się na konstytucjonalistów autorka pisze, że wiele z już podjętych środków chronionych jest międzynarodowymi zasadami.

Panika, przykrywka i dominacja

Zdaniem krytyków, niektóre rządy wykorzystują kryzys zdrowotny, jako przykrywkę do uchwalania nowego prawa, tak naprawdę mało związanego z epidemią, nie dającego gwarancji zgodności z ogólnie przyjętymi normami postępowania, dającego pole do nadużyć.

Gebrekidan przypomina, że w wielu systemach politycznych nowe prawo zaczyna obowiązywać bardzo szybko. Chodzi o autorytarne państwa typu Jordania, nieudane demokracje typu Macedonia i tradycyjne demokracje typu Wielka Brytania, i że mało jest środków gwarantujących zniesienie takiego prawa po minięciu zagrożenia.

Prawo uchwalone pod pretekstem walki z zagrożeniem, umożliwiające całkowity nadzór państwa nad obywatelem, pozwalające na ograniczanie wolności, swobody zgromadzeń i wypowiedzi, może jeszcze przez długie dziesięciolecia kształtować życie obywateli, politykę i ekonomię.

Pandemia koronawirusa już zmieniła normy postępowania. W Korei Południowej i Singapurze chwali się system nadzoru, który pomógł zatrzymać szerzenie się epidemii, chociaż w innych okolicznościach byłby ostro krytykowany. Rządy, które najpierw potępiały Chiny za objęcie kwarantanną miliona swoich obywateli, identyczne procedury wprowadziły u siebie. Nowe normy zostały zaakceptowane przez społeczność międzynarodową.

 

Monitoring, represje i tyrania

Izraelski premier Benjamin Netanyahu upoważnił krajową Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego do inwigilowania obywateli, wykorzystując do tego tajne dane na temat telefonów komórkowych zgromadzone pod pretekstem walki z terroryzmem, pisze autorka.

Śledząc przemieszczających się obywateli, rząd może karać więzieniem (do 6 miesięcy) osoby nieprzestrzegające nakazu izolacji. Netanyahu zarządził również zamknięcie sądów, co umożliwi mu nie stawienie się na rozprawie w związku z oskarżeniem o korupcję.

Artykuł Gebrekidan przypomina, że prawo, na mocy którego wprowadza się dzisiaj stan wyjątkowy ożywia stare lęki, związane z obowiązującym niegdyś, w niektórych rejonach świata stanem wojennym. Filipiński kongres już w ubiegłym tygodniu przyjął prawo dające prezydentowi Rodrigo Duterte wyjątkowe uprawnienia oraz przyznające 5,4 mld dolarów na walkę z epidemią koronawirusa. Prawodawcy uprościli także wcześniejszy projekt, umożliwiający prezydentowi przejmowanie prywatnych firm.

Niektóre rządy wykorzystują pandemię do eliminacji opozycji. W Jordanii pilna „ustawa o obronności” dała wystarczająco dużo pola manewru premierowi Omarowi Razzaz, który powiedział, że jego rząd „bardzo poważnie potraktuje wszystkich, którzy będą publikowali plotki, fałszywe informacje i wymysły wzbudzające panikę”.

 

Autor: 
Tłum. Emilia Liberda
Źródło: 

Agencija, Al Jazeera

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama