Premier do dymisji!!

Reklama

pt., 01/24/2020 - 16:07 -- koscielniakk

Rzecznik rządu stwierdził, że czwartkowa uchwała Sądu Najwyższego wprowadza chaos na "niespotykaną dotąd skalę". - Premier zwróci się do Trybunału Konstytucyjnego, aby rozpatrzył tę sprawę w trybie przyspieszonym - przekazał Piotr Müller. - TK nie ma żadnych uprawnień, by badać uchwały SN. To jest bezprawie, sztuczka prawna - komentuje w rozmowie z Onetem były szef Trybunału Konstytucyjnego sędzia Bohdan Zdziennicki, prywatnie mąż I prezes SN, która kierowała wczorajszym posiedzeniem.

SN w składzie trzech "starych" izb - Cywilnej, Karnej oraz Pracy - wydał uchwałę stanowiącą, że sędziowie powołani przez nową KRS nie mają prawa dalej orzekać​

  • TK nie ma żadnych uprawnień w stosunku do działania i orzekania przez SN - mówi Onetowi Bohdan Zdziennicki

  • - W normalnym kraju to byłby powód do dymisji premiera i poniesienia przez niego odpowiedzialności za popełnienie przestępstwa przeciwko organom konstytucyjnym - dodaje

Rzecznik rządu dziś rano oświadczył, że premier Mateusz Morawiecki skieruje do Trybunału Konstytucyjnego wniosek ws. uchwały Sądu Najwyższego. Jak stwierdził, ma to na celu "zbadanie przez jedyny konstytucyjny organ do tego uprawniony, czy przepisy, które zastosował wczoraj SN mogą być stosowane w tego typu sytuacjach".​

— Uchwała zmierza do podważenia zasad ustrojowych państwa. Sąd Najwyższy nie ma kompetencji do tego, aby tworzyć treści obowiązujących w Polsce przepisów, nie ma kompetencji do uchylania obowiązujących w Polsce przepisów ustaw, nie ma kompetencji do decydowania o tym, kto jest sędzią, a kto nie jest — przekonywał rzecznik rządu.​

— W naszym przekonaniu Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego dalej funkcjonuje, może wypełniać swoje funkcje i rozstrzygać postępowania dyscyplinarne — oświadczył.​

Były prezes TK: Taka sytuacja jest w ogóle niemożliwa. TK nie ma uprawnień do badania uchwał SN​

​ - To, co robi premier to zwykła sztuczka prawna, w polskim porządku konstytucyjnym absolutnie niemożliwa. TK nie ma żadnych uprawnień w stosunku do działania i orzekania przez SN - mówi Onetowi sędzia Bohdan Zdziennicki, były prezes TK.

- Trybunał może badać zgodność ustaw z konstytucją, może badać spory kompetencyjne między organami państwa - choć nie takie, jak ten ostatnio wymyślony przez marszałek Sejmu rzekomy spór między Sejmem a SN. Tam żadnego sporu nie było, został sztucznie wymyślony na użytek danej sytuacji politycznej, by zablokować SN - podkreśla sędzia Zdziennicki.​

Jak mówi, TK może także badać to, czy istnienie partii wodzowskich mieści się w polskim porządku prawnym. - I na tym koniec uprawnień TK. Sytuacja, by Trybunał badał działania i uchwały SN jest w ogóle niemożliwa - zaznacza były prezes Trybunału.​

"W normalnym państwie to byłaby podstawa do dymisji"​

​ - Działanie premiera związane z wniesieniem wniosku do TK ws. uchwały SN jest całkowicie bezprawne, pozbawione podstaw prawnych i konstytucyjnych - mówi sędzia Zdziennicki.

- To kolejna próba sztuczki prawnej, takiej niskiej manipulacji. Tyle że robi to premier rządu, a to jest kompletna kompromitacja. Rzecz absolutnie skandaliczna, która ma dyskredytować SN, wszystkie sądy w Polsce i w końcu rozwalić państwo - podkreśla prawnik.

- W normalnym kraju to byłby powód do dymisji premiera i poniesienia przez niego odpowiedzialności za popełnienie przestępstwa przeciwko organom konstytucyjnym - mówi sędzia Zdziennicki. - Na siłę próbuje się zrobić w Polsce państwo bezprawia i bezhołowia, z tym trzeba jak najszybciej skończyć - kwituje były prezes TK.

Autor: 
Magdalena Gałczyńska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama