Macron wyrzucił izraelskie służby z kościoła katolickiego w Jerozilimie

Reklama

czw., 01/23/2020 - 16:37 -- zzz

 

„Nie podoba mi się to, co zrobiłeś. Proszę wyjść na zewnątrz,” ostrzegł ich po angielsku. „Nikt nie musi prowokować”.

Macron oskarżył funkcjonariuszy o naruszenie przepisów uniemożliwiających im wejście do kościoła św. Anny z czasów krzyżowców, uważanego za terytorium francuskie.

Incydent przypominał jeden z udziałem nieżyjącego prezydenta Francji Jacquesa Chiraca w latach 90.

Kościół św. Anny z 1138 r. Jest najlepiej zachowanym kościołem krzyżowców w Jerozolimie. Zgodnie z tradycją chrześcijańską krypta stanowi schronienie dla domu Dziewicy Maryi i jej rodziców.

Znajduje się w okupowanej Wschodniej Jerozolimie, na północ od miejsca na szczycie wzgórza znanego muzułmanom jako al-Haram al-Sharif, a Żydom jako Wzgórze Świątynne.

Kościół św. Anny na Starym Mieście w Jerozolimie

Prawa autorskie do obrazuAFP

Podpis pod obrazemKościół św. Anny na Starym Mieście w Jerozolimie jest uważany za terytorium francuskie

W Izraelu doszło do nietypowego zdarzenia. Emmanuel Macron zaczął się sprzeczać w Jerozolimie z przedstawicielami izraelskich służb specjalnych Szin Bet. Spór wybuchnął przed wejściem do miejscowego kościoła św. Anny. Prezydent nie zgodził się, aby funkcjonariusze weszli do środka.

Zajście miało miejsce w dzielnicy muzułmańskiej w Jerozolimie. Emmanuel Macron przyjechał do Izraela, by wziąć udział w obchodach 75. rocznicy wyzwolenia Auschwitz-Birkenau. Korzystając z okazji, postanowił odwiedzić rzymskokatolicką bazylikę świętej Anny przy ulicy Via Dolorosa.

Kościół św. Anny to szczególne miejsce w Jerozolimie. Mimo że znajduje się w Izraelu, jest własnością rządu francuskiego i stanowi tak zwaną "Eksterytorialną Posiadłość Francji w Ziemi Świętej". Jak informuje "Haaretz", budynkiem opiekują się misjonarze z Afryki.

Kiedy Emmanuel Macron chciał wejść do środka, funkcjonariusze próbowali wejść za nim. Jak podaje "i24 News", to wyraźnie zdenerwowało prezydenta Francji, który ostro ich upomniał. Kiedy nie reagowali, zaczął wyjaśniać im, że kościół stanowi własność Francji.

 

Macron nie protestował, kiedy służby specjalne eskortowały go z lotniska. Jednak uznał, że nie ma potrzeby, by towarzyszyły mu również w kościele. W pewnym momencie funkcjonariusze praktycznie zablokowali prezydentowi możliwość wejścia do środka.

Wyjdźcie na zewnątrz. Przepraszam, ale znam zasady. Zachowajmy spokój! – cytuje prezydenta Francji "Express UK".

Emmanuel Macron był zmuszony wręcz przepychać się przez zgromadzony tłum. W pewnym momencie prezydent Francji zwrócił się bezpośrednio do oficera Szin Bet.

Wykonałeś świetną robotę w mieście. Doceniam to. Przestrzegaj zasad obowiązujących od stuleci. Nie zmienią się one ze mną – podaje "Israel National News".

Prezydent Francji Jacques Chirac położył rękę na izraelskim ochroniarzu w Jerozolimie 22 października 1996 r

Prawa autorskie do obrazuAFP

Podczas wizyty w kościele św. Anny w 1996 r. Chirac rozgniewał się, gdy izraelski personel bezpieczeństwa odepchnął od niego Palestyńczyków , dziennikarzy i ochroniarzy.

Mówiąc również po angielsku, zapytał ich: „Czego chcesz? Ja wrócę do mojego samolotu i wrócę do Francji? Czy tego właśnie chcesz? Pozwól im odejść. Pozwól im odejść”.

Rząd Izraela - kierowany wówczas, tak jak obecnie, przez Benjamina Netanjahu - przeprosił Chiraca, mówiąc, że zrobiono to „w celu ochrony przyjaciela”.

Autor: 
zzz
Źródło: 

bbc.com

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama