Donald Tusk "królem" Europejskiej Partii Ludowej

Reklama

czw., 11/21/2019 - 09:06 -- zzz

Donald Tusk został wybrany w środę szefem Europejskiej Partii Ludowej (EPL). Polak będzie zajmować stanowisko, które daje możliwości nieformalnego wpływania na ważne, europejskie decyzje. Mimo wszystko to jednak boczny tor.

 

Donald Tusk został w środę wybrany na szefa Europejskiej Partii Ludowej. Decyzję podjęto podczas kongresu EPL w stolicy Chorwacji, Zagrzebiu. Poparło go 93 proc. delegatów. Były premier Polski i lider Platformy Obywatelskiej nie miał kontrkandydatów. Trzyletnia kadencja Tuska jako przewodniczącego europejskiej chadecji oficjalnie ma rozpocząć się 1 grudnia, gdy skończy urzędowanie jako szef Rady Europejskiej. 

"Czuje się bardzo zaszczycony i poruszony" - powiedział Tusk chwilę po wyborze na to stanowisko.

płomiennym, przedwyborczym przemówieniu były polski premier wezwał polityków europejskiej centroprawicy do przeciwstawienia się populistom. 

"Stańmy razem na tym najważniejszym polu politycznej bitwy, przeciwstawiając się nieodpowiedzialnym populistom, będąc partią odpowiedzialną i popularną. Po pięciu latach mam dość bycia głównym europejskim biurokratą. Jestem gotowy do walki - i mam nadzieję, że wy też" - mówił.

Co oznacza wybór Tuska na szefa EPL?

Wielka zmiana dla europejskiej chadecji

Dla europejskiej chadecji to wielka zmiana. Poprzedni szef EPL, wywodzący się z Parlamentu Europejskiego Joseph Daul, był praktycznie nieznany. Donald Tusk to natomiast najbardziej rozpoznawalny unijny polityk, szef Rady Europejskiej i były premier.

Dla EPL, która z wyborów na wybory notuje coraz słabsze wyniki, jest szansą na wzmocnienie i odnowę.

"Po pięciu latach mam dość bycia głównym europejskim biurokratą. Jestem gotowy do walki - i mam nadzieję, że wy też" - mówił szef Rady Europejskiej na kongresie w Zagrzebiu. To "zagrzewanie do walki" odebrano jako zapowiedź bardziej dynamicznych rządów w ugrupowaniu.

Tusk będzie gospodarzem - poprzedzających unijne szczyty - szczytów chadeckich przywódców. To na tych spotkaniach wykuwane są wstępne decyzje, które później chadeccy liderzy próbują forsować na szczytach UE. Tusk będzie więc mógł - tym razem: bardziej zakulisowo - wpływać na unijne decyzje.

Dla Platformy Obywatelskiej to oczywiście wzmocnienie na arenie międzynarodowej. Tusk może wprowadzić Polaków do struktur europejskiej centroprawicy - chociaż jako szef Rady Europejskiej nie zasłynął jako ktoś, kto promował swoich rodaków.

Z kolei dla tych członków Prawa i Sprawiedliwości, którzy myśleli o wstąpieniu PiS-u do EPL, by - podobnie jak Viktor Orban - zapewnić partii parasol ochronny, wybór Tuska to koniec marzeń.

Sam Orban nie może być zresztą pewny swojej przyszłości w Europejskiej Partii Ludowej. Tusk w swoim programowym wystąpieniu ostro go skrytykował. Nie wymieniając nikogo z nazwiska, podkreślał, że nie można oddawać sfery bezpieczeństwa i porządku politycznym populistom, manipulatorom i autokratom. A już niedługo tzw. grupa mędrców ma przedstawić raport w sprawie działań Orbana. Może więc dojść do wydalenia jego ugrupowania z EPL właśnie pod rządami byłego polskiego premiera.

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

pap/interia

Polub Plportal.pl:

Reklama