Premier Morawiecki rok temu zaprosił do Polski zorganizowną grupę przestępczą Bank J.P. Morgan

Reklama

pon., 09/23/2019 - 19:54 -- zzz

Minął ponad rok, kiedy Mateusz Morawiecki po powrocie z USA niczym dziecko specjalnej troski radośnie zakomunikował Polakom, że zaprosił do Polski największy bank w USA, który już wkrótce rozpocznie ekspansję na rynku polskim. W miniony weekend świat obiegła informacja, że Departament Sprawiedliwości USA oskarżył biuro handlowe J. P. Morgan o prowadzenie zorganizowanej działalności przestępczej.

Już wtedy padały gromy od niezależnych ekonomistów, że trzeba być nierozgarniętym ignorantem, aby cieszyć się z tego, że polskie banki będą miały silną konkurencję. Ponadto amerykański bank w przeszłości działał nieuczciwie, nie płacił podatków, a zyski transferował do rajów podatkowych.

Po kilku miesiącach dowiedzieliśmy się, że amerykański bank na dobry start w Polsce otrzyma aż 20 mln zł. dotacji. Rzekomo na rozkręcenie biznesu w Polsce...

Przestępcza działalność J. P. Morgan

RICO Act (Racketeer Influenced and Corrupt Organizations Act) – to ustawa o przestępczości zorganizowanej, która nie dopuszcza możliwości inwestowania pieniędzy pochodzących z przestępstw w legalną działalność produkcyjną, usługową i handlową. Problem w tym, że ustawa egzekwowana jest wobec podmiotów dopuszczających się zorganizowanej przestępczości na terenie USA.

Tłumaczy to, dlaczego Europa Wschodnia stała się obiektem zainteresowania i żerowiskiem mafijnych grup amerykańskich dysponujących pieniędzmi z haraczy, przemytu, prostytucji, nielegalnego obrotu bronią, narkotykami. Polscy politycy przekonywali, że obcy kapitał jest niezbędny do budowania nowego wizerunku przedsiębiorczości. Przypadki dziwnej prywatyzacji, w której oszuści za nielegalnie zdobyte pieniądze znajdowali polskojęzyczne słupy do zakładania firm ubezpieczeniowych, oszczędnościowych, parków przemysłowych, telekomunikacyjnych, by po wydrenowaniu rynku, przejąć kontrolę mnożyły oszukanych, traktując dziwnych kapitalistów jako nietykalnych.

Analiza toczących się przed sądami amerykańskimi spraw dotyczących krakowskiego parku przemysłowego, czy proces przekształceń telefonii komórkowej, dowodzi, że sądy amerykańskie ścigają przestępczość zorganizowaną w obrębie swojej jurysdykcji. Orzeczenia i sprawy cudzoziemców usiłujących dochodzić sprawiedliwości przed sądami amerykańskimi kończyły się uzasadnieniem, że przestępstwo popełnione poza jurysdykcją Stanów nie może być ścigane. Pisał o tym New York Times.

Dla człowieka niezorientowanego w prawie nasuwa się wniosek prosty: mogą ich rodzimi oszuści i gangsterzy wyprawiać co żywnie podoba się, byle nie na szkodę obywateli amerykańskich i nie w Ameryce.

Setki firm upadło za sprawą tego procederu, bo takie orzecznictwo przy całkowitym przyzwoleniu skorumpowanych polskich władz zachęca mafijnych graczy do dzikiej swawoli na żerowisku bez dozoru.

Właśnie Departament Sprawiedliwości USA ogłosił zarzuty wobec trzech handlowców J. P. Morgan Chase o manipulacje i oszustwa na rynku metali szlachetnych. Oskarżenia zostały sformułowane w oparciu o ustawę RICO. Ustawa ta tradycyjnie kojarzona jest z mafią i jej machinacjami. Cytując oświadczenie szefa wydziału kryminalnego Departamentu Sprawiedliwości Briana Benczkowskiego: „Mamy do czynienia z działalnością, która wymaga zastosowania ustawy RICO i wynikającej z niej kary”. Departament Stanu bez ogródek odniósł się do działalności biura handlowego J.P. Morgan nazywając je przestępczym. Jego przedstawiciele składali fałszywe zamówienia na zakup metali szlachetnych jak złoto i srebro, by manipulować ich ceną. Zamówienia nie pociągały za sobą realnych transakcji skutkując jednak wzrostem cen. Ten proceder przyniósł zyski pracownikom biura i osobom współdziałającym z biurem. Miliony dolarów dla firmy uzyskano kosztem klientów ich własnego banku. Działalność tę J. P. Morgan prowadził od 2008 r. do 2016 r. Poza trójką przedstawicieli biura handlowego zaangażowanych w te oszustwa jest jeszcze osiem innych nie wymienionych z nazwiska.

B. Benczkowski zapowiedział, że sprawa ma charakter rozwojowy i można spodziewać się dalszych zarzutów podążając za dowodami.

 

Na marginesie tej sprawy, wiosną tego roku statek należący do J. P. Morgan został kolejny raz zatrzymany na wodach międzynarodowych Atlantyku przez Kontrolę Żeglugi Morskiej. Statek przewoził 20 ton kokainy. Zabezpieczenie na poczet kary wynosiło 50 mln dolarów.

Autor: 
zzz
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama