"Gazeta Wyborcza": ludzie Ziobry płacili za hejt na sędziów

Reklama

czw., 08/22/2019 - 15:16 -- koscielniakk

Sędziowie odpowiedzialni za internetowy hejt - który opisaliśmy w Onecie - umawiali się na przekazywanie pieniędzy "Emi". Emi to Emilia, która organizowała akcję oczerniania krytyków reformy systemu sprawiedliwości. "Podajesz tylko kwotę. Polska jest tego warta" - pisał sędzia Arkadiusz Cichocki. Rozmowy o pieniądzach za hejt ujawnia "Gazeta Wyborcza".

"Gazeta Wyborcza" publikuje zapis prywatnego czatu sędziego Arkadiusza Cichockiego z Emilią z 2018 r. Cichocki był wówczas prezesem Sądu Okręgowego w Gliwicach z nadania Zbigniewa Ziobry. Wraz z zatrudnionym w resorcie sprawiedliwości Jakubem Iwańcem przekazywał Emilii informacje o sędziach, którzy krytykowali zmiany w sądownictwie.

Ujawniona rozmowa odbyła się 20 lipca 2018 r. "Arek Sędzia GLIWICE" to Arkadiusz Cichocki. „Tomasz” to mąż Emilii i sędzia zatrudniony w nowej Krajowej Radzie Sądownictwa, „Łukasz” to były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. W rozmowie pojawia się jeszcze niezidentyfikowany Andrzej. Poniżej cytujemy zapis rozmowy ujawniony przez "Gazetę Wyborczą".

"– Arek Sędzia GLIWICE: Oczywiście, bez zbędnych pytań. Konto?

– Arek Sędzia GLIWICE: Zostawia ślad?

– Arek Sędzia GLIWICE: Mogę wysłać np Andrzejowi, składka na parapetówkę czy coś. Albo Tomkowi – zrzutka na race na 11.11?

emi: To na drobiazgi dla dziennikarzy. A warto niektórym podziękowac

– Arek Sędzia GLIWICE: Emi, zarabiam w tej chwili naprawdę dobrze. Umówmy się, że w tego typu sprawach podajesz tylko kwotę. Ale przelewy idą do Tomka. Nie zostawiamy śladów, a Ciebie przeciez nie znam. Łukasz dał mi dodatkowe zadania. Wchodzę w to. Z czasem, zaangażowaniem i portfelem. To żadne poświęcenie, Polska jest tego warta. Dawaj znać co potrzeba i działamy.

emi: Dziękuję. Tak jak mówiłam to na drobiazgi w podziękowaniu dla kilku dziennikarzy".

"Wyborcza" pisze też, że ma informacje, swiadczące o tym, że "resort sprawiedliwości lub któraś z jego agend" zawarła umowę z Emilią na "świadczenie usług internetowych".

 

Farma trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości. Seria publikacji Onetu

Nasza dziennikarka Magdalena Gałczyńska opisała kulisy zorganizowanej akcji oczerniania sędziów, przeciwnych zmianom wdrażanym w wymiarze sprawiedliwości.

Ze stanowiska zrezygnował już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, a współpracujący z nim sędzia Jakub Iwaniec został wyrzucony z pracy w resorcie. Onet opisał w poniedziałek kontakt, jaki w mediach społecznościowych wiceszef MS Łukasz Piebiak nawiązał z kobietą o imieniu Emilia, która miała prowadzić akcje dyskredytujące niektórych sędziów, m.in. szefa Iustitii prof. Krystiana Markiewicza. Działania Emilii miały polegać na anonimowym rozsyłaniu, m.in. do mediów i sędziów, kompromitujących materiałów. Miało to się odbywać za wiedzą i aprobatą wiceministra, który wczoraj zrezygnował ze stanowiska.W kolejnym materiale ujawniliśmy, że sędzia Jakub Iwaniec od trzech lat zatrudniony w MS utrzymywał z Emilią bezpośredni kontakt i instruował ją, jak kompromitować prezesa Iustitii. Dostarczał jej także dokumentów niekorzystnych dla sędziów sprzeciwiających się zmianom w sądach, które potem kobieta ujawniała w mediach społecznościowych i wysyłała do mediów sprzyjających władzy. Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował dziś, że Jakub Iwaniec został wyrzucony z pracy w resorcie sprawiedliwości.

 

Autor: 
-------------
Źródło: 

Onet

Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama