Władze sparaliżowały centrum Poznania na 5 lat. Grozi im 10 lat więzienia

Reklama

ndz., 07/21/2019 - 08:23 -- zzz

Śledztwo w sprawie przebudowy Ronda Kaponiera nabiera tempa. Byłym dyrektorom Zarządu Dróg Miejskich grozi do 10 lat pozbawienia wolności za niegospodarność. To kolejna afera związana z okresem prezydentury Ryszarda Grobelnego.

O co chodzi z tą Kaponierą?

Po przyznaniu Polsce i Ukrainie w 2007 roku organizacji turnieju piłkarskiego Euro 2012 miasto ogłosiło, że jedną z inwestycji „na Euro” będzie właśnie przebudowa ronda. Co prawda Urząd Miasta Poznania szybko wycofał się z tego pomysłu, jednak opinia publiczna zapamiętała, że Rondo Kaponiera miało zostać ukończone przed 2012 rokiem.

Postanowiono, że przed Euro 2012 zostanie przebudowany odcinek ul. Roosevelta między Mostem Dworcowym a Rondem Kaponiera. Prace budowlane rozpoczęły się w 2011 roku. Wykonawca miał tylko rok na oddanie całości, ale – co zaskakujące – udało się. Kibice mogli korzystać z tego odcinka ulicy podczas turnieju.

Seria opóźnień

Potem niestety nie było już tak dobrze. Przebudowa pozostałej części ul. Roosevelta i samej Kaponiery rozpoczęła się we wrześniu 2012 roku. Przez 1,5 roku pasażerowie komunikacji miejskiej skazani byli na objazdy przez Rondo Jeziorańskiego.

Ponadto okazało się, że Most Uniwersytecki wymaga rozebrania i zbudowania na nowo. Pierwotnie chciano go tylko wyremontować. To wpłynęło na koszt inwestycji (pierwotny: 150 milionów złotych, ostateczny – 359 milionów!) i wydłużyło czas prac.

Termin oddania Kaponiery stopniowo przesuwano. Najpierw 2013 rok, potem 2014, listopad 2015… Ciągle znajdowało się coś, co powodowało konieczność przedłużania prac budowlanych. Jedną z takich okoliczności była dwukrotna zmiana projektu. W odniesieniu do infrastruktury rowerowej: pierwsza wersja zakładała obustronne drogi rowerowe i przejazdy przez ulice. Druga wersja wprowadzała na całym rondzie śluzy dla rowerzystów. Trzecia – ta zrealizowana – stanowi miszmasz rozwiązań: są drogi i pasy dla rowerów, przejazdy, uchowała się jedna śluza…

Rondo Kaponiera oddano we wrześniu 2016 roku.

 

Najpierw NIK, potem prokuratura

Przebudową Ronda Kaponiera udało się zainteresować Najwyższą Izbę Kontroli. Ta przyznała w marcu 2016 roku, że na wzrost kosztów inwestycji i opóźnienia składa się szereg czynników zależnych od miasta.

W ocenie NIK chaos organizacyjny, brak kompletnej dokumentacji projektowej, nieskuteczny nadzór oraz niewłaściwe przygotowanie jednostek miejskich przyczyniły się do opóźnień oraz do niekontrolowanego wzrostu planowanych kosztów przebudowy ronda Kaponiera.
Komunikat Najwyższej Izby Kontroli z 2016 roku

Poznańska delegatura NIK skierowała zawiadomienia do organów ścigania oraz do rzecznika finansów publicznych. Uzasadnieniem były nieprawidłowości przy udzielaniu przez Zarząd Dróg Miejskich zamówień uzupełniających oraz sposobu przygotowania przez ówczesną dyrekcję tego Zarządu, objętej kontrolą inwestycji. Budżet Miasta Poznania miał stracić na niewłaściwym przygotowaniu budowy 11 milionów złotych.

Od 2016 roku sprawę prowadzi Prokuratura Rejonowa. Śledztwo kilkukrotnie wydłużono ze względu na skomplikowanie i obszerność tematu. Portal gloswielkopolski.pl ustalił, że ostatnio śledztwo przedłużono do 21 listopada 2019 roku.

Niegospodarność

Byłym dyrektorom Zarządu Dróg Miejskich – Jackowi Sz. i Kazimierzowi S. (zastępcy Jacka Sz.) – postawiono zarzuty z tytułu artykułu 296 Kodeksu Karnego, który mówi o nadużyciu zaufania i niegospodarności. Podejrzanym grozi maksymalnie do 10 lat pozbawienia wolności:

Kto, będąc obowiązany na podstawie przepisu ustawy, decyzji właściwego organu lub umowy do zajmowania się sprawami majątkowymi lub działalnością gospodarczą osoby fizycznej, prawnej albo jednostki organizacyjnej nie mającej osobowości prawnej, przez nadużycie udzielonych mu uprawnień lub niedopełnienie ciążącego na nim obowiązku, wyrządza jej znaczną szkodę majątkową, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 lub 2 wyrządza szkodę majątkową w wielkich rozmiarach, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.

Nie jest to pierwsza afera związana z Zarządem Dróg Miejskich z czasów prezydentury Ryszarda Grobelnego. W lutym 2019 roku zapadł wyrok w tzw. aferze parkingowej. Sprawa dotyczyła zlecenia w latach 2010-2013 przez Zarząd Dróg Miejskich remontów dwóch policyjnych parkingów: przy Komendzie Miejskiej Policji i Komendzie Wojewódzkiej Policji. Koszty remontu wliczono do innych inwestycji miejskich, np. remontów ulic. Wymagało to fałszowania dokumentów i ukrycia przed Radą Miasta Poznania wydatku w takiej wysokości.

Sąd skazał łącznie 6 osób. Najwyższe wyroki dostali… Jacek Sz. i Kazimierz S.

  • Jacek Sz., były dyrektor ZDM otrzymał wyrok dwóch lat pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata i 15 000 zł grzywny,
  • Kazimierz S., zastępca Jacka S. w ZDM otrzymał wyrok roku i ośmiu miesięcy więzienia w zawieszeniu na 3 lata i 15 000 zł grzywny.

 

 

Autor: 
zzz
Źródło: 

czasnapoznan.pl

Polub Plportal.pl:

Reklama