GDDKiA unieważnia przetarg na budowę autostrady A18, bo przekroczyli kosztorys zaledwie o 1,5%

Reklama

pon., 05/27/2019 - 07:46 -- zzz

Zaskakująca decyzja: GDDKiA unieważnia przetarg na budowę autostrady A18, choć kosztorys został przekroczony zaledwie o 1,5 proc.

Decyzja o anulowaniu przetargu na budowęodcinka autostrady A18 była zaskoczeniem w branży budowlanej. Chodzi o gruntowną modernizację południowej nitki drogi nr 18, która prowadzi od Wrocławia w kierunku granicy z Niemcami. Teraz przebudowany miał zostać 22-kilometrowy odcinek mocno zniszczonej, betonowej jezdni, która powstała jeszcze w latach 30. XX w., w ówczesnej III Rzeszy. Kierowcy nazywali drogę "najdłuższymi schodami Europy", bo płyty nawierzchni coraz bardziej się przekrzywiały.

W 2006 r. dobudowano północną jezdnię, ale dopiero po wyremontowaniu starej nitki i zbudowaniu parkingów z toaletami droga ma uzyskać status autostrady. W przetargu na przebudowę tego odcinka najtańszą ofertę wartą 308 mln zł przedstawił Strabag. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych unieważniła jednak postępowanie, bo zaproponowana cenabyła większa od kwoty przeznaczonej na inwestycję. Problem w tym, że kosztorys został przekroczony zaledwie o 5 mln zł, czyli o 1,5 proc. jego wartości.

- Decyzja o unieważnieniu przetargu jest bardzo zła. Gdyby budżet przekroczono o kilkadziesiąt milionów złotych lub więcej, to można by się zastanawiać nad jego anulowaniem. 5 mln zł to żadne pieniądze - komentuje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Dodaje, że w kolejnym przetargu nie ma co liczyć na niższe ceny, bo projektu przebudowy nie da się ograniczyć. Przypomina, że GDDKiA wielokrotnie dosypywała pieniędzy do przetargów, w których ceny przekraczały kosztorysy. Pod koniec ub.r. drogowcy znaleźli np. dodatkowe 6 mln zł na wstępne projekty zachodniej obwodnicy Szczecina. Początkowo kosztorys wynosił 8,5 mln zł. Wartość zlecenia wzrosła zatem aż 70 proc. W 2017 r. GDDKiA dołożyła brakujące 4 mln zł do budowy obwodnicy Inowrocławia. Wcześniej dokładano o wiele większe kwoty.

 

Adrian Furgalski dodaje, że budowa autostrady A18 nie miała dofinansowania unijnego i najwyraźniej GDDKiA chce skupiać się na ratowaniu inwestycji z dotacjami z Brukseli. Po niedawnym zerwaniu kilku kontraktów (np. na budowęfragmentu wylotówki z Warszawy w stronę Krakowa czy autostrady A1 koło Częstochowy) na budowę tych tras trzeba będzie wydać więcej niż zakładano.

Drogowcy twierdzą jednak, że w przypadku autostrady A18 są szanse na niższe ceny. Według Jana Krynickiego, rzecznika GDDKiA, obniżenie kosztów budowy zapewni m.in. "zmiana kryteriów i ustandaryzowanie szczegółowych specyfikacji technicznych". Nowy przetarg miałby zostać ogłoszony w czerwcu. W optymistycznym wariancie prace zaczną się z kilkumiesięcznym poślizgiem.

Czasami niełatwo znaleźć pieniądze na inwestycje. Prawie rok trwało poszukiwanie finansowania na dokończenie obwodnicy podwarszawskich Marek (trasa S8). Chodzi o dokończenie robót po wyrzuceniu z placu budowy firmy Salini. Po zapewnieniu finansowania dopiero wczoraj mazowiecki oddział GDDKiA mógł ogłosić przetarg na tę inwestycję. Trzeba m.in. finiszować z pracami na trzech węzłach: Kobyłka, Zielonka i Marki. GDDKiA liczy, że w listopadzie podpisze umowę z wykonawcą, a roboty skończą się wiosną 2021 r., czyli niemal cztery lata później niż zakładano.

Autor: 
Krzysztof Śmietana
Źródło: 

Dziennik Gazeta Prawna

Polub Plportal.pl:

Reklama