Wymachiwanie flagami palestyńskimi podczas Eurowizji to antysemityzm

Reklama

ndz., 05/19/2019 - 21:17 -- zzz

W sobotę wieczorem w Tel Awiwie odbyło się głośne buczenie, a nie tylko wtedy, gdy ogłoszono, że wyborcy w Grecji i na Cyprze po raz kolejny nagrodzili 12 punktów konkursu piosenki Eurowizji na dorocznym pokazie wierności. Kiedy Hatari - islandzcy uczestnicy - machali palestyńskimi chustami uroczyście do kamer, gdy ich wyniki się pojawiły, moi koledzy z publiczności w izraelskim mieście wyrazili swoje niezadowolenie. Po raz pierwszy zgromadzeni w sali spotkali się z kontrowersjami, które otaczały Izrael gospodarzem wydarzenia , a wielu po prostu tego nie lubiło.

Europejska Unia Nadawców (EBU), która organizuje konkurs, wysłała oświadczenie: „To jest bezpośrednio sprzeczne z zasadami ... konsekwencje tego działania zostaną omówione”.

Wcześniej w serialu dwaj tancerze Madonny w ostatnich chwilach jej występu szli razem, jeden z izraelską flagą zszytą na plecach, drugi z flagą Palestyny. Odpowiedź EBU brzmiała: „Ten element występu nie był częścią prób… konkurs piosenki Eurowizji jest wydarzeniem niepolitycznym, a Madonna została o tym poinformowana”.

Dlaczego więc sam pomysł pokazania flagi państwa narodowego w międzynarodowym konkursie śpiewu uważanym za nieodpowiedni? Przez całą noc, zarówno w tłumie, jak iw telewizyjnych odcinkach z zielonego pokoju, dumnie i bez krytyki machano flagami narodów europejskich i nie tylko - podobnie jak flagi tęczy i dumy z transu, pokazując solidarność z dużą grupą fanów LGBTQ +. Nikt nie odbił powieki: oczywiście, że nie powinni. A jednak, gdy urzędnik zdał sobie sprawę, że przedstawiciele Islandii przygotowywali się do wyrażenia solidarności z inną uciskaną i marginalizowaną grupą - Palestyńczykami - próbowano skonfiskować ich mienie.

Tancerze Madonny przedstawiają flagi Izraela i Palestyny.

 

 „Dlaczego pomysł pokazywania flagi państwa narodowego uważany jest za nieodpowiedni?” Tancerze Madonny przedstawiają flagi Izraela i Palestyny. Zdjęcie: Michael Campanella / Getty Images

Ani Madonna, ani Hatari nie machali plakatami przeciwko Netanjahu : te działania nie były nawet komentarzem na temat Zachodniego Brzegu i Strefy Gazy ani trwającej okupacji Izraela. Fakt, że rozważa się nawet dochodzenie, naganę lub karę dla osób zaangażowanych, uwypukla zasadniczą wadę linii, którą organizatorzy w tym roku zawsze brali: że prowadzenie Eurowizji w Izraelu nie ma charakteru politycznego. Przy wszystkich oczach Izraela Palestyńczycy zostali wymazani z rozmowy. Przez ostatnie siedem dni byłem w Tel Awiwie, spotykając aktywistów z miasta i poza nim, którzy uznali to za poważny problem; dlatego grupy palestyńskie były tak niezachwiane w swoim żądaniu, aby artyści zbojkotowali tegoroczne zawody.

Zastanów się chwilowo nad krótkimi klipami wideo pokazanymi między aktami, zwanymi „pocztówkami” - w których zawodnicy każdego kraju tańczyli dookoła słynnego izraelskiego punktu orientacyjnego - oraz sekwencję otwarcia, w której widzieli m.in. koła rzucające się wokół spornego miasta Jerozolima. Oczywiście, tego rodzaju rzeczy zdarzają się co roku w Eurowizji. Ale gdy strony kraju-gospodarza są częścią żywego, międzynarodowego sporu terytorialnego, twierdzenie, że klipy nie powodują obrazy, jest nieświadome i błędne.

 

 Jestem fanem Eurowizji, ale jako gej i Palestyńczyk nie mogę tego poprzeć w tym roku

Organizatorzy izraelscy mieli cztery godziny na przedstawienie swojego kraju, jak tego chcieli. Palestyńczycy, którzy również mają roszczenia do tej samej ziemi, najwyraźniej nie mogli sobie pozwolić nawet na 30 sekund.

Wszystko to jest kolejnym przypomnieniem, jak daleko jesteśmy od znalezienia trwałego i pokojowego rozwiązania tego konfliktu. Co mówi o opinii publicznej w Izraelu, kiedy nawet liberalny, dziwny, imprezujący tłum reaguje tak surowo na czerwoną, zieloną i czarną barwę narodową swoich najbliższych sąsiadów?

Organizatorzy konkursu powinni teraz dokładnie przemyśleć, co zrobić, jeśli Izrael ponownie wygra, zanim zmieni się sytuacja polityczna. Ja, podobnie jak Hatari, udałem się w tym tygodniu na Zachodni Brzeg, aby odwiedzić Hebron i zobaczyć z pierwszej ręki, jakie jest życie Palestyńczyków żyjących pod okupacją wojskową. Po ostatniej nocy można mieć nadzieję, że komenda Eurowizji zdecyduje się zrobić to samo.

Autor: 
Michael Segalov
Źródło: 

theguardian.com

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama