Jedno małe zdarzenie z dnia na tym wspaniałym świecie

Reklama

wt., 04/23/2019 - 15:52 -- koscielniakk

Tak się niedawno zdarzyło, że jechałam samochodem, słuchając audiobooka na podstawie książki „Nowy wspaniały świat” Huxleya. Na co dzień spędzam w samochodzie dużo czasu, jestem przyzwyczajona do poświęcania się jednocześnie jezdni i książce. Kto czytał „Nowy wspaniały świat” ten wie, że dzielenie uwagi na lekturę i coś innego nie jest w tym przypadku głupie. Pełne odbieranie „Nowego wspaniałego świata” może grozić trwałymi zmianami w umyśle. Szczególnie niebezpieczne są powtarzane na każdym kroku przez bohaterów sentencje. Ogłupiające i wychowawcze (co w książce doskonale współgra, nie tylko dzięki geniuszowi autora, te cechy łączą się także w świecie realnym) stanowiące podstawę warunkowania obywatela. Sentencje tego rodzaju podawane są dzieciom przez sen. W kółko i w kółko. Stąd stają się podstawowymi wartościami także dla dorosłych. Lepszy nowy wzór niż łatanie dziur napędza na przykład konsumpcjonizm i (naturalnie) gospodarkę. Hasła namawiające do higieny (cywilizacja to sterylizacja) sąsiadują z zachęcającymi do narkotyzowania się (lepsza mikstura niż awantura) i nikogo to nie dziwi. Słusznie. Jeśli ma się przez całe życie słuchać takich rymowanek, branie narkotyków zaczyna być rzeczywiście konieczne dla higieny psychicznej.

Spędziwszy w „Nowym wspaniałym świecie” półtorej godziny, lekko skołowana od mantr, zaparkowałam i wysiadłam z samochodu. Ponieważ do wydarzenia, na które przyjechałam, miałam sporo czasu, postanowiłam pójść do centrum handlowego (lepszy nowy wzór niż łatanie dziur). Jednak po przejściu paru kroków pożałowałam, że nie mam w zwyczaju brać środków na uspokojenie (lepsza mikstura niż awantura). Po przeciwnej stronie ulicy stali antyaborcjoniści z makabrycznym (a jakże) plakatem, nawołujący przez megafon.

Przysięgam, że powtarzali w kółko to samo, zupełnie jak bohaterowie słuchanej przed chwilą książki, tylko nie chciało im się rymować. Powstrzymaj aborcję w szpitalu klinicznym. Tak właśnie realizujemy przypuszczenia pisarzy w rzeczywistym świecie. Tyle, że bardziej chałupniczo. W książce istniał zaawansowany technicznie i organizacyjnie system, reprezentujący nowoczesne wartości jak higiena. A tu nie tylko zamordyzm, ale też poglądy ze średniowiecza i bylejakość wykonania. Powstrzymaj aborcję w szpitalu klinicznym. Ci ludzie niedługo pójdą pod szpital z widłami. Zacisnęłam zęby (lepsza mikstura niż awantura) i nic nie zrobiłam. Umyłam, można powiedzieć, ręce (cywilizacja to sterylizacja). Tylko mi trochę smutno. Bo kiedy jestem w książce, to jestem. Ale bardzo bym (powstrzymaj aborcję…) nie chciała, żeby ktoś mnie na siłę wpychał do świata rodem z niej.

A „Nowy wspaniały świat” warto przeczytać. Bardzo bym chciała, żeby nie był nic niewartym zmyśleniem. Ale niestety nie jest.

Autor: 
AM
Dział: 

Dodaj komentarz

CAPTCHA
Przepisz kod z obrazka.

Reklama