Publiczność na rozprawie rapera "Stopy"o Andrzeju Kuśmierskim:"Takich głupków mamy za prokuratorów"

Reklama

pon., 03/18/2019 - 12:18 -- zzz

13 marca 2019 w Sądzie Rejonowym w Częstochowie odbyła się kolejna rozprawa rapera Stopy, oskarżonego o rzekomy „antysemityzm”, „posądzanie Żydów o spiski polityczne” i „negację holokaustu”. Prokuratorem w tej głośnej i stronniczej sprawie jest Andrzej Kuśmierski, który pełni rolę strażnika antypolskiej żydowskiej narracji historycznej.

Andrzej Kuśmierski, Prokurator Prokuratury Rejonowej w Częstochowie oskarżył rapera o „antysemityzm, pomawianie Żydów o spiski polityczne i finansowe oraz o fałszowanie historii Holokaustu, tym samym o nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowy i wyznaniowych”. Grożą mu dwa lata więzienia. 

Zdaniem oskarżyciela publicznego muzyk miał się dopuścić przestępstwa z art 256 k.k. publikując utwór pt. „Gdybym był bogaty”. W piosence artysta krytykuje bezprawne żydowskie roszczenia, domaga się ekshumacji w Jedwabnem, artykułuje prawdę o Judenratach oraz nadreprezentacji żydów w stalinowskiej bezpiece. Muzykowi grożą dwa lata więzienia. Wiele wskazuje na to, że konstytucyjne prawo o wolności do ekspresji artystycznej gojów już nie obowiązuje (por. art. 73 Konstytucji RP).

W ubiegłym miesiącu oskarżony raper składał przed sądem zeznania. W oparciu o publikacje żydowskich historyków i kronikarzy z getta warszawskiego, a także powołując się na artykuły naukowe licznych naukowców, muzyk dowodził, że nie jest wielbłądem, tłumacząc przed sądem, że tezy, które zawarł w swoim utworze nie zostały wyssane z palca. Jak by tego było mało, Stopa złożył wniosek o przesłuchanie Leszka Żebrowskiego, autora książek historycznych oraz dr Ewy Kurek, historyka, autora setek publikacji, w których tłumaczy relacje polsko-żydowskie, likwidację Żydów w Jedwabnem oraz realne stanowisko Żydów wobec holokaustu.

Wniosek został zakwestionowany przez prokuratora, który zastosował argumentację rodem z „Procesu” Franza Kafki.

Wnoszę o nieuwzględnienie tego wniosku dowodowego, w postaci dopuszczenia świadków w postaci Leszka Żebrowskiego i Ewy Kurek na podstawie art. 170 par. 1 pkt. 2, 3 i 5 kodeksu postępowania karnego. Oskarżony w sposób dosyć lakoniczny i tak jakby nie dysponował wiedzą na temat dorobku tych osób, pozwolę sobie na pewne ustosunkowanie się, albowiem powołanie się na przesłanki, w szczególności punkt 2, 3 wcześniej wspomnianego artykułu, statuuje konieczność wartościowania tego typu dowodów – stwierdził prokurator. Pani dr Ewa Kurek jest określana jako powiązana ze środowiskami prawicowymi. Oczywiście jest również autorem wielu cennych publikacji, natomiast publikacje dotyczące stosunków polsko-żydowskich, co jest tematem tej rozprawy, są kontrowersyjne. Co do Leszka Żebrowskiego, zacytuję na temat tej osoby: „irytujący historyk, fałszerz i manipulator historii, ignoruje to co w historii najistotniejsze” – na te słowa publiczność zareagowała oburzeniem. I słusznie. Można nie przepadać za Leszkiem Żebrowskim, można drapać się po głowie zadając pytanie: „co z jego procesem autolustracyjnym”, ale w tym miejscu prokurator się zagalopował. Oskarżyciel nie miał nawet odwagi wskazać, skąd pochodzi zacytowany komentarz. Sprawdziłem to. To wpis anonimowego internauty z serwisu wykop.pl. A gdyby tak w Internecie znaleźć anonimowy wpis na temat pana prokuratora: „pedofil i częstochowski alfons”, to taki wpis zasługiwałby, by powołać się na niego przed sądem?

 

Ostatecznie, po przedstawieniu swojej absurdalnej argumentacji, prokurator zawnioskował, by nie przesłuchiwać dr Kurek i Żebrowskiego, ponieważ ich zeznania „nie mają znaczenia dla rozstrzygnięcia rozprawy”.

Do wniosku prokuratora odniósł się z oskarżony muzyk. Ostatnio sam sąd stwierdził, że poglądy tych osób nie mają żadnego znaczenia i wpływu, jakie mogłyby mieć na rozstrzygnięcie, dlatego nie powinniśmy nawet rozpatrywać jakie są ich poglądy. Tylko dodam, że biegła powołana przez prokuratora (prof. dr hab. Jadwiga Stawnicka – przyp. JM) słynie z tego, że sprzyja środowiskom lewicowym, słynie z lewicowych poglądów i to nie przeszkadza prokuraturze. Na temat pani biegłej można znaleźć w Internecie bardzo dużo nieprzychylnych opinii włącznie z oskarżeniem o wydanie nieprawdziwej opinii odnośnie sprawy związanej z posłem Winnickim. Internet jest pełen opinii pozytywnych lub negatywnych na temat każdej osoby publicznej – odpowiedział Stopa.

Sędzia zarządziła przerwę. Około dwudziestu patriotów wspierających oskarżonego muzyka, wyszło z sali z nieukrywanym oburzeniem. W stronę prokuratora wystosowano pytania: Wstyd! pan jest Polakiem? Kto panu to pisał? Czy pan jest Żydem?! Prokurator o charakterystycznej aparycji nie udzielił odpowiedzi. Atmosfera była napięta. Przecież ten prokurator nie zna podstaw prawnych! Prawicowi im się nie podobają, a tylko lewicowi są mile widziani? – z oburzeniem komentowali uczestniczy procesu.

Minął kwadrans. Rozprawa została wznowiona i sędzia zabrała głos. Sąd postanowił na podstawie art. 70, paragraf 1, punkt 2 i 35 kodeksu postępowania karnego, oddalił wnioski dowodowe o przesłuchanie w charakterze świadków Leszka Żebrowskiego i dr Ewy Kurek, albowiem te osoby miałyby być przesłuchane nie w charakterze biegłych, lecz jako świadkowie, a zatem mogliby dać wyraz swoich poglądów, co nie mogło być ocenione przez sąd jako obiektywny dowód w sprawie. Poza tym ustalanie faktów historycznych nie jest rolą sądu niniejszego postępowania, ale wykazanie, że doszło do realizacji czynu zabronionego z art. 256 k.k. – zdecydowała sędzia, dając w ten sposób jasny sygnał, że prawda w przypadku tego procesu nie gra tutaj istotnej roli. Liczą się tylko uczucia. Uczucia nienawiści, jakie żydzi żywią do Polaków przypominających czarne karty historii starozakonnych. I to te uczucia mają decydować o losie, do niedawna – jak sam często podkreśla – anonimowego muzyka.

Sędzia nie zgodziła się na przesłuchanie dr Kurek i Żebrowskiego, gdyż ci – identyfikowani z polską prawicą – „mogli by sprzyjać oskarżonemu”. Zdecydowała jednak, by przesłuchać przed sądem związaną ze środowiskami lewicowymi prof. dr hab. Jadwigę Stawnicką, zwaną „profesorem od mowy nienawiści”. To ona napisała opinię do aktu oskarżenia, który postawiono Stopie. To ona stwierdziła, że artysta jest autorem modlitwy za Ojczyznę, którą kilkaset lat temu napisał Sługa Boży ks. Piotr Skarga. To ona uznała, że wspominanie o żydowskich Judenratach oraz bezprawnych roszczeniach jest równoznaczne z „posądzaniem Żydów o polityczne spiski”. Sędzia postanowiła dać jej szansę, by skorygowała swoje błędy i przed sądem „wykazała”, że Stopa winien zostać skazany. Oskarżony kwestionuje w dużej części tę opinię biegłej, dlatego zachodzi konieczność przesłuchania ponownie biegłej na rozprawie celem wyjaśnienia tych wątpliwości – wyjaśniła sędzia.

Postępowanie w sprawie muzyka żywo przypomina proces zawarty w surrealistycznej powieści Franza Kafki. Stopa, pozbawiany obrony (casus Kurek i Żebrowskiego), wyłączony z ochrony, którą artystom gwarantuje art. 73 Konstytucji RP, do niedawna anonimowy artysta, ma zostać ukarany, ku przestrodze wielu. Cała Polska ma usłyszeć jak kończą ci, którzy walczą o prawdę. Stopa zapewnia, że nie żałuje publikacji utworu. Gdybym miał opublikować ten utwór po raz drugi, zapewniam że zrobiłbym dokładnie to samo. Mimo iż, cały czas z tego tytułu spotykają mnie nieprzyjemności – mówi artysta i deklaruje, że nikt nie jest w stanie go złamać w walce o prawdę.

 

Kolejna rozprawa Stopy, podczas której najprawdopodobniej zostanie przesłuchana prof. Jadwiga Stawnicka, zwana „profesorem od mowy nienawiści”, odbędzie się 23 kwietnia o godz. 10.30 w Sądzie Rejonowym w Częstochowie.

Uczestnicy na rozprawie byli oburzoni działaniem stronniczego Sądu oraz prokuratora Andrzeja Kuśmierskiego, któremu zarzucono wprost antypolską postawę.

W stronę prokuratora wystosowano pytania: 

- Wstyd! pan jest Polakiem? Kto panu to pisał? Czy pan jest Żydem?! 

Prokurator o charakterystycznej aparycji nie udzielił odpowiedzi.

Atmosfera była napięta. 

- Przecież ten prokurator nie zna podstaw prawnych! Prawicowi im się nie podobają, a tylko lewicowi są mile widziani? – z oburzeniem komentowali uczestniczy procesu.

- Takich głupków mamy za prokuratorów! (chodzi o brak wiedzy historycznej prokuratora lub celowe fałszowanie historii zgodnie z żydowską narracją historyczną, że to Polacy są odpowiedzialni za Holokaust).

Autor: 
Z.B.
Źródło: 

plportal.pl

video: 
Polub Plportal.pl:

Reklama