„Ukraińcy uciekają przed brutalnymi atakami na oblężone miasta

Reklama

wt., 03/15/2022 - 18:56 -- MagdalenaL

Kijów — Władze ukraińskie ogłosiły w piątek kolejną próbę ewakuacji ludności cywilnej z miast najbardziej dotkniętych przez rosyjską artylerię. Władze miały nadzieję, że uda się przynajmniej dostarczyć pomoc humanitarną do najbardziej dotkniętych obszarów, ponieważ Rosja jest gotowa do podjęcia nowych działań w celu zajęcia głównych miast, w tym Kijowa.

Charlie D'Agata, starszy korespondent zagraniczny CBS News, donosi, że mieszkańcy stolicy Ukrainy uciekają w obawie o swoje życie. Jeszcze miesiąc temu Kijów był kwitnącą europejską metropolią, w której mieszkało prawie 3 miliony ludzi. Teraz nie ma już możliwości schronienia się w nadziei, że najgorsze się nie wydarzy.

Valentina, nauczycielka powiedziała: „Snajperzy zajęli mój dom. Teraz strzelają w kierunku domu mojego syna, mojego jedynego syna”.

Nie wszystkim udaje się uciec. Przerażające sceny rozegrały się w dzielnicach Irpin i Bucza, zaledwie kilka kilometrów od centrum Kijowa. Ukraińscy urzędnicy twierdzą, że od rozpoczęcia inwazji przez Rosję 16 dni temu zginęło około 2500 cywilów.

Nowe zdjęcia satelitarne ogromnego rosyjskiego konwoju wojskowego na północ od stolicy sugerują, że po kilku dniach zastoju spowodowanego problemami logistycznymi i zaciętym oporem ukraińskim, może on wreszcie ruszyć w drogę. Wygląda na to, że wojska zmieniają pozycję, przygotowując się do ewentualnego ataku lub oblężenia stolicy.

Jak donosi D'Agata, właśnie na to od kilku dni narażone jest północno-wschodnie miasto Charków, drugie co do wielkości na Ukrainie. Rosja zapłaciła za to wysoką cenę. Ciała rosyjskich żołnierzy leżą na ziemi wokół Charkowa, a po dwóch tygodniach zaciętych walk i nieustannego ostrzału artyleryjskiego Rosja nadal nie przejęła kontroli.

Urzędnik regionalny powiedział w piątek, że siły rosyjskie ostrzelały dzielnice mieszkalne Charkowa 89 razy w ciągu zaledwie 24 godzin, a niektóre z uderzeń trafiły w instytut mieszczący laboratorium nuklearne, które według Rosji kilka dni temu było przygotowywane przez siły ukraińskie do zainscenizowanej prowokacji.

Gubernator Charkowa Ołeh Synegubow powiedział, że: „Na razie nie ma zagrożenia dla ludności cywilnej”. W związku z uderzeniami w obiekt jądrowy, ale jak donosi D'Agata, ukraińscy żołnierze i cywile nie są w stanie sprostać rosyjskiej artylerii i bombardowaniom z powietrza.

Cywile w Charkowie i innych zniszczonych miastach donoszą o masowych zabójstwach, których celem są między innymi szpitale i dzielnice mieszkalne. Po środowym ataku na szpital położniczy i dziecięcy w oblężonym południowym mieście portowym Mariupol, który spotkał się z międzynarodowym potępieniem Rosji i zaprzeczeniem ze strony Moskwy, gubernator Synegubow powiedział w piątek, że w jego regionie również zaatakowano szpital.

Powiedział on, że szpital psychiatryczny w pobliżu miasta Izyum, około 50 mil na południowy wschód od Charkowa, został trafiony przez rosyjski ogień w brutalnym ataku na cywilów. Agencja informacyjna Reutersa cytuje jego wypowiedź, że około 70 osób zostało ewakuowanych z placówki, w której znajdowało się 330 osób. Powiedział, że służby ratownicze pracują nad oceną ofiar.

Ostrzał artyleryjski i ataki lotnicze to działania prezydenta Władimira Putina, który wykorzystuje fakt, że Zachód nie chce ryzykować bezpośredniej konfrontacji z Rosją, narzucając NATO-wską strefę zakazu lotów nad Ukrainą. Taktykę tę stosował już wcześniej, ostatnio w Syrii, gdzie jego siły otaczały, a następnie niszczyły całe miasta, aby zmusić rebeliantów do poddania się.

D'Agata twierdzi jednak, że jeśli chodzi o rosyjski atak lądowy na Ukrainie, siły ukraińskie mają dwie przewagi. Walczą na własnym terenie i są zdeterminowane, by bronić każdego jego centymetra.

Jeden z ukraińskich żołnierzy, który trzymał linię na obrzeżach Charkowa, powiedział, że siły rosyjskie, z którymi przyszło mu się zmierzyć, znajdujące się zaledwie pół mili od jego pozycji, stosują przestarzałą taktykę.

Dodaje: „Walczą jak żołnierze z 1941 r. Atakują  tak jak na froncie, nie wykonują żadnych nowoczesnych manewrów. Tak, mają dużo ludzi, dużo pojazdów i czołgów, ale my walczymy na naszej ziemi i chronimy nasze rodziny. Więc nie ma znaczenia, jak oni walczą, my walczymy jak lwy i oni nie wygrają!”.

W sytuacji, gdy wiele miast jest obecnie oblężonych, D'Agata mówi, że najważniejszym priorytetem dla władz ukraińskich jest próba ewakuacji ludności cywilnej z Mariupola, gdzie setki tysięcy ludzi pozostaje uwięzionych w katastrofalnych warunkach bez żywności, wody i elektryczności, w brutalnych temperaturach poniżej zera.

 

Autor: 
Autor: CBS NEWS; Tłumaczenie: Helena Kuklińska
Polub Plportal.pl:

Reklama