Tysiące osób maszeruje w Paradzie Równości w Budapeszcie, aby przeciwstawić się ustawie anty-LGBTQ

Reklama

ndz., 07/25/2021 - 13:38 -- MagdalenaL

Osoby biorące udział w Paradzie Równośći Pride w Budapeszcie w sobotę. Zdjęcie: Ferenc Isza/AFP/Getty Images

Demonstranci twierdzą, że prawo, zgodnie z którym zakaz nauczania na temat innych orientacji seksualnych w szkołach powoduje podziały na Węgrzech.  Tysiące Węgrów dołączyło do corocznego Marszu Równości w Budapeszcie, aby wesprzeć osoby LGBTQ i wyrazić swój protest przeciwko prawu, które ogranicza nauczanie o homoseksualizmie i problemach osób transpłciowych w szkołach.

Nacjonalistyczny i sprawujący władzę od 2010 roku premier Węgier Viktor Orbán wprowadził politykę społeczną, która jego zdaniem ma na celu ochronę tradycyjnych wartości chrześcijańskich przed zachodnim liberalizmem, podsycając tym samym napięcia z Unią Europejską.

Komisja Europejska wszczęła postępowanie prawne przeciwko rządowi Orbána w związku z ustawą, która weszła w życie w tym miesiącu, twierdząc, że jest ona dyskryminująca i narusza europejskie wartości tolerancji i wolności jednostki.

Demonstranci marszu, który miał miejsce w sobotę, w centrum Budapesztu powiedzieli, że ustawa dzieli naród byłego bloku sowieckiego, który teraz jest członkiem Unii Europejskiej.

Ponad 40 ambasad i zagranicznych instytucji kulturalnych na Węgrzech wydało oświadczenie popierające Marsz Równości w Budapeszcie. Zdjęcie: Márton Mónus/Reuters

To prawo jest oburzające. Żyjemy w XXI wieku, teraz takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Nie żyjemy już w czasach komunizmu, jesteśmy częścią Unii Europejskiej i każdy powinien móc żyć swobodnie – powiedział 27-letni Istvan podczas marszu, na który poszedł ze swoim chłopakiem.

Rząd Orbána, którego czekają trudne wybory w przyszłym roku, twierdzi, że prawa LGBTQ i inne tego typu problemy społeczne są kwestiami, o których decydują rządy krajowe. Mówi, że prawo ma na celu ochronę dzieci, a nie atakować homoseksualistów. Ludzie protestują w związku z ostatnimi przepisami, ale nastrój na Marszu Równości w Budapeszcie jest uroczysty. Organizatorzy poinformowali w oświadczeniu, że protest wykaże sprzeciw wobec „żądnych władzy polityków” i odrzuci zastraszanie osób LGBTQ. Zamiast chronić mniejszości, rząd Orbána wykorzystuje prawo w celu uczynienia członków społeczności LGBTQ wyrzutkami we własnym kraju – powiedzieli protestujący.

Orbán zawdzięcza część swojego sukcesu wyborczego niechodzeniu na ustępstwa w sprawie imigracji. Ponieważ ta kwestia zniknęła z agendy politycznej, jego uwaga przeniosła się na tematy międzypłciowe i seksualne.

Boglarka Balazs, czyli 25-letnia ekonomistka, która dołączyła do protestu, powiedziała, że ​​ustawa jest częścią kampanii. To nic innego jak zamieszanie próbujące rozerwać kraj na strzępy. To prowokacja z uwagi na zbliżające się wybory – poinformowała.

Badanie przeprowadzone w zeszłym miesiącu przez organizację badawczą Ipsos wykazało, że 46 proc. Węgrów popiera małżeństwa osób tej samej płci. Ponad 40 ambasad i zagranicznych instytucji kulturalnych na Węgrzech wydało oświadczenie popierające Marsz Równości w Budapeszcie. Zachęcamy do podjęcia kroków, aby w każdym kraju została zapewniona równość i godność wszystkich ludzi, niezależnie od ich orientacji seksualnej lub tożsamości płciowej napisali sygnatariusze z różnych krajów, w tym ambasady USA, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

29- letni Balint Berta, który pracuje w sklepie odzieżowym, powiedział, że ustawodawstwo tworzy sztuczne napięcia w społeczeństwie. Im bardziej polityka będzie podburzać społeczeństwo to tym bardziej społeczeństwo zostanie skłócone, a ludzie po pewnym czasie zwrócą się przeciwko sobie – poinformował.

 

Autor: 
Redaktorzy Reuters tłum. Anna Zawadzka
Dział: 
Zagłosowałeś na opcję 'down'.
Polub Plportal.pl:

Reklama