Saudyjska działaczka na rzecz praw kobiet skazana na prawie 6 lat więzienia

Reklama

pon., 12/28/2020 - 19:22 -- MagdalenaL

DUBAJ, Zjednoczone Emiraty Arabskie - W poniedziałek jedna z najbardziej znanych działaczek na rzecz praw kobiet w Arabii Saudyjskiej została skazana na prawie sześć lat więzienia, według państwowych mediów, na mocy niejasnej i szeroko sformułowanej ustawy antyterrorystycznej. Wyrok niemalże kończy sprawę, która wywołała międzynarodową krytykę i gniew amerykańskich ustawodawców.

Loujain al-Hathloul była już przetrzymywana w areszcie tymczasowym i przeżyła kilka odsiadek w więziennej izolacji. Jej dalsze przetrzymywanie w więzieniu było prawdopodobnie punktem spornym w stosunkach między królestwem a nadchodzącą prezydenturą Joe Bidena, której inauguracja ma miejsce w styczniu - około dwa miesiące przed tym, co obecnie ma być datą zwolnienia al-Hathloul.

Grupa praw człowieka "Więźniowie sumienia" (ang. "Prisoners of Conscience"), która skupia się na saudyjskich więźniach politycznych, powiedziała, że al-Hathloul może zostać zwolniona w marcu 2021 r. na podstawie czasu już odsiedzianego w więzieniu. Jest ona więziona od maja 2018 r., a 34 miesiące jej wyroku zostaną zawieszone.

Jej rodzina powiedziała w oświadczeniu, że nie będzie mogła opuścić królestwa przez pięć lat i po zwolnieniu będzie musiała odbyć trzy lata wyroku w zawieszeniu.

Biden ślubował, że dokona przeglądu stosunków USA z Arabią Saudyjską i w większym stopniu weźmie pod uwagę prawa człowieka i zasady demokracji. Przyrzekł również, że odwróci się od polityki prezydenta Donalda Trumpa, polegającej na tym, że Arabia Saudyjska otrzymuje "czek in blanco" w celu realizacji katastrofalnego zestawu polityk, w tym ukierunkowanych na aktywistki.

Al-Hathloul została uznana za winną i skazana na pięć lat i osiem miesięcy pozbawienia wolności przez sąd antyterrorystyczny w królestwie pod zarzutem agitowania na rzecz zmian, realizowania obcej agendy, wykorzystywania Internetu do naruszania porządku publicznego oraz współpracy z osobami i podmiotami, które popełniły przestępstwa na mocy przepisów antyterrorystycznych, zgodnie z państwową saudyjską stroną informacyjną Sabq. Wszystkie zarzuty podlegają szeroko pojętemu prawu kontrterrorystycznemu tego kraju.

Ma 30 dni na odwołanie się od wyroku.

"Została oskarżona, osądzona i skazana na podstawie przepisów antyterrorystycznych", powiedziała w oświadczeniu jej siostra, Lina al-Hathloul. "Moja siostra nie jest terrorystką, tylko działaczką. Zostać skazanym za swój aktywizm za same reformy, które MBS i saudyjskie królestwo tak dumnie nagłaśniają, jest ostateczną hipokryzją", powiedziała, nawiązując inicjałami do saudyjskiego księcia koronnego.

Sabq, która powiedziała, że jej reporter został wpuszczony na salę sądową, poinformowała, że sędzia powiedział, że oskarżona przyznała się do popełnienia zbrodni i że jej zeznania zostały złożone dobrowolnie i bez przymusu. W sprawozdaniu stwierdzono, że wyrok został wydany w obecności oskarżyciela, oskarżonej, przedstawiciela rządowej Komisji Praw Człowieka oraz kilku wybranych przedstawicieli lokalnych mediów.

31-letnia saudyjska działaczka od dawna wyzywająco wypowiada się o prawach człowieka w Arabii Saudyjskiej, nawet za kratkami. Rozpoczęła strajki głodowe, by zaprotestować przeciwko uwięzieniu i dołączyła do innych działaczek, by powiedzieć saudyjskim sędziom, że podczas przesłuchań była torturowana i napastowana seksualnie przez zamaskowanych mężczyzn. Kobiety mówią, że były chłostane, porażane prądem i podtapiane. Niektóre twierdzą, że były siłą obmacywane i że grożono im gwałtem.

Al-Hathloul odrzuciła propozycję uchylenia się od zarzutów stosowania tortur w zamian za wcześniejsze zwolnienie, jak twierdzi jej rodzina. Niedawno sąd oddalił jej zarzuty, powołując się na brak dowodów.

Wśród innych zarzutów znalazło się stwierdzenie, że jednym z zamaskowanych przesłuchujących był Saud al-Qahtani, bliski powiernik i doradca ówczesnego księcia koronnego Mohammeda bin Salmana. Al-Quahtani został później ukarany przez Stany Zjednoczone za domniemaną rolę w zabójstwie saudyjskiego pisarza Jamala Khashoggi w konsulacie królestwa w Turcji.

Podczas gdy kilkanaście innych saudyjskich działaczek na rzecz praw kobiet stanęło przed sądem, spędziło czas w więzieniu lub pozostaje w więzieniu, sprawa al-Hathloul wyróżniała się po części dlatego, że była jedyną działaczką na rzecz praw kobiet, która została skierowana do Specjalistycznego Trybunału Karnego (ang. Specialized Criminal Court), który zajmuje się sprawami terroryzmu.

Pod wieloma względami jej przypadek stał się symbolem podwójnej strategii księcia Mohammeda, która polegała na tym, że zapoczątkował on głębokie reformy społeczne i jednocześnie rozprawił się z aktywistami, którzy od dawna dążyli do zmian.

Podczas gdy na niektórych działaczy i ich rodziny wywierano presję milczenia, rodzeństwo al-Hathloul, mieszkające w Stanach Zjednoczonych i Europie, konsekwentnie wypowiadało się przeciwko sprawie prokuratora stanowego i rozpoczęło kampanie nawołujące do jej uwolnienia.

Prokurator apelował o maksymalny wymiar kary w wysokości 20 lat, powołując się na dowody, takie jak wpisy al-Hathloul na Twitterze popierające zniesienie trwającego dziesiątki lat zakazu prowadzenia pojazdów przez kobiety i wypowiadające się przeciwko prawom mężczyzn o opiece prawnej nad dziećmi, które doprowadziły do wielu przypadków ucieczki saudyjskich kobiet ze stosujących przemoc rodzin w poszukiwaniu schronienia za granicą. Rodzina Al-Hathloul powiedziała, że dowody prokuratora obejmowały jej kontakty z grupą praw człowieka Amnesty International. Oskarżono ją również o to, że rozmawiała z europejskimi dyplomatami na temat praw człowieka w Arabii Saudyjskiej, choć później prokurator z tego zrezygnował.

Ta wieloletnia działaczka została po raz pierwszy zatrzymana w 2014 r. pod rządami poprzedniego monarchy, króla Abdullaha, i przetrzymywana przez ponad 70 dni po tym, jak próbowała relacjonować na żywo jazdę samochodem ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich do Arabii Saudyjskiej w ramach protestu przeciwko zakazowi jazdy kobiet.

Wypowiadała się również przeciwko prawom opiekuńczym, które zabraniały kobietom podróżowania za granicę bez zgody męskiego krewnego, takiego jak ojciec, mąż czy brat. W zeszłym roku Królestwo złagodziło przepisy dotyczące kurateli, pozwalając kobietom na ubieganie się o paszport i swobodne podróżowanie.

Jej działalność przyniosła jej liczne nagrody w dziedzinie praw człowieka i rozpowszechniła się w takich czasopismach jak Vanity Fair na sesji zdjęciowej obok Meghan Markle, która później została księżną Sussex. Była także nominowana do Pokojowej Nagrody Nobla.

Rodzina Al-Hathloul twierdzi, że w 2018 r., krótko po udziale w spotkaniu ONZ w Genewie na temat sytuacji praw kobiet w Arabii Saudyjskiej, została porwana przez emirackie siły bezpieczeństwa w Abu Zabi, gdzie przebywała i zdobyła tytuł magistra. Następnie została zmuszona do lotu samolotem do Arabii Saudyjskiej, gdzie zabroniono jej podróżować, a następnie aresztowano ją.

W tym roku Al-Hathloul znalazła się wśród trzech aktywistek zaatakowanych przez media państwowe, które rozpowszechniły jej zdjęcie w Internecie i nazwały ją zdrajczynią.

Autor: 
Aya Batrawy, Tłum. Magdalena Nowicka
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama