Rząd Królestwa Niderlandów składa rezygnacje z powodu skandalu w sprawie zapomóg

Reklama

pt., 01/15/2021 - 21:04 -- MagdalenaL

Kilka tygodni przed marcowymi wyborami do Parlamentu rząd Niderlandów podał się do dymisji. Rząd premiera Marka Rutte ponosi w ten sposób konsekwencje bezprzykładnego skandalu w sprawie świadczeń na dzieci.

W piątek 15.01.2021, dwa miesiące przed kolejnymi wyborami do Parlamentu, niderlandzki rząd złożył rezygnację. Ministrowie wszystkich czterech koalicjantów byli co do tego zgodni na cotygodniowym posiedzeniu gabinetu. Premier Mark Rutte ogłosił na konferencji prasowej wręczenie królowi swojej rezygnacji. Decyzję podjęto jednomyślnie. „Kiedy cały system przestaje działać, można tylko wspólnie ponieść odpowiedzialność”, wypowiadał się Rutte.

W ten sposób rząd poniósł konsekwencje skandalu w sprawie zasiłków opiekuńczych na dzieci. Władze zażądały od około 20 tys. ludzi zwrotu, w niektórych przypadkach bardzo wysokich, kwot, co przyczyniło się do ubóstwa setek ludzi. „Państwo prawa musi chronić swoich obywateli przed państwem absolutnym, w tym przypadku sprawy potoczyły się okropnie źle”, mówił dalej Rutte.

Rząd będzie jednak pełnił obowiązki, dopóki po wyborach nie zostanie utworzony nowy rząd. „Zrobimy wszystko, co konieczne, żeby przeciwdziałać kryzysowi spowodowanemu przez koronawirusa”, zapewniał Rutte. Będzie się starał o pełne wsparcie Parlamentu, w którym rząd nie ma już swojej większości.

Skargi ignorowano

Rutte odpiera zarzuty, że działania rządu to tylko symboliczny gest. Wspólna rezygnacja to poniesienie odpowiedzialności. Sam zawsze „trzymał się przepisów”, jednak „pośrednio jest za wszystko odpowiedzialny”. 53-letni polityk stoi na czele rządu od ponad 10 lat.

W przeciwieństwie do pozostałych członków rządu, Minister ds. Gospodarki Eric Wiebes z centroprawicowej Partii Ludowej na rzecz Wolności i Demokracji, której szefem jest Rutte, ustąpił ze stanowiska ministra w trybie natychmiastowym. Jako Sekretarzowi stanu ds. finansów w poprzedniej kadencji to właśnie jemu podlegały administracja podatkowa i celna. W tamtym czasie rozpoczęły się kampanie przeciwko domniemanym oszustwom związanym z zasiłkami, podczas których władze niesłusznie oskarżyły obywateli o oszustwa podatkowe i zażądały zwrotu w niektórych przypadkach wysokich, 5-cyfrowych kwot.

Wiebes miał nie więcej do czynienia ze skargami co Lodewijk Asscher, ówczesny Minister ds. Socjalnych. Asscher, w międzyczasie przewodniczący socjaldemokratycznej Partii Pracy, zapowiedział w czwartek swoje odejście z polityki i tym samym wycofał swoją obiecującą kandydaturę z nadchodzących wyborów.

System zasiłków musi zostać zreformowany

Parlamentarna komisja śledcza orzekła przed świętami, że rodzice spotkali się z „bezprzykładną niesprawiedliwością”, a podstawowe założenia państwa prawa zostały naruszone. Rutte podkreślał w piątek, że obywatele, którzy ucierpieli w wyniku działań rządu, powinni otrzymać odpowiednie rekompensaty. Tym jego pełniący obowiązki rząd chce się zająć z całą mocą. Już wcześniej postanowiono o wypłatach 30 tys. euro na rodzinę od pewnego progu. Łącznie rząd zaplanował przeznaczyć na ten cel 500 milionów euro.

Oprócz tego Rutte zapowiedział, że na skutek skandalu system zasiłków powinien zostać poddany reformie. W taki czy inny sposób korzysta na nim 6 milionów Niderlandczyków, nie tylko ze względu na opiekę nad dziećmi. System umożliwia jednak nadużycia. Kilka poważnych przypadków oszustw stworzyło atmosferę, w której w szczególności Rutte i jego centroprawicowa partia usilnie starali się przeciwdziałać oszustom wszelkimi siłami.

W rezultacie nawet małe błędy formalne podczas wypełniania zeznania podatkowego zostawały oceniane jako oszustwo. Oprócz tego osoby otrzymujące zasiłek muszą ocenić swój przyszły dochód, co w obecnych niepewnych stosunkach pracy jest dla ludzi bardzo trudne.

Autor: 
Thomas Gutschker Tłum. Joanna Niemczyk
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama