Protestujący w Tajlandii oblali farbą siedzibę policji

Reklama

czw., 11/19/2020 - 20:25 -- MagdalenaL

W środę wieczorem w Bangkoku w siedzibie policji zebrały się tysiące protestujących, którzy zniszczyli budynek dzień po protestach, w których dziesiątki osób zostało rannych.

Demonstranci wylali wiadra farby oraz rozpylili graffiti na budynku siedziby Królewskiej Policji Tajlandzkiej, przez decyzję rządu o odrzuceniu propozycji reformy konstytucyjnej, która była kluczowym żądaniem, ale też przez rzekomą przemoc policji.

Policja zabarykadowała się na stacji oraz nie interweniowała.

Od miesięcy trwają tam protesty, w których studenci domagają się reform w konstytucji, usunięcia premiera kraju oraz zmian w monarchii.

Najbardziej gwałtowne protesty miały miejsce we wtorek, podczas gdy demonstranci starli się z policjantami.

Podczas potyczek rannych zostało przynajmniej 40 osób. Protestujący rzucali bomby dymne i worki z farbą w funkcjonariuszy, którzy zemścili się przy użyciu armaty wodnej i roztworu gazu łzawiącego.

Ludzie próbowali dotrzeć do parlamentu, gdzie trwały dyskusje nad możliwymi zmianami w konstytucji oraz kontrowersyjną propozycją grupy obywatelskiej Internet Dialogue on Law Reform (iLaw), którą popierało wielu protestujących.

W Tajlandii obecnie parlament może nominować na premiera osobę niewybraną, zaś propozycja o którą walczyli ludzie, wymagała przejrzystego i demokratycznego rządu oraz reform, dzięki którym tylko wybrany poseł mógłby zostać premierem.

Propozycja jednak została odrzucona w środę wieczorem, co spowodowało nową falę protestów.

Panusaya "Rung" Sithijirawattanakul, jeden z przywódców protestów, w rozmowie z agencją prasową Reuters powiedział, że przyjechali tu wyłącznie z powodu złości.

Policja zabarykadowana była betonowymi blokami i drutem kolczastym podczas gdy protestujący rzucali w budynek ich siedziby szklanymi butelkami.

Jeszcze inni rozpylali antykrólewskie hasła na ścianach oraz zamazali cokół, na którym był wizerunek królowej Tajlandii matki Sirikit, lecz jej portret pozostał nienaruszony.

Jako osłony przed armatami wodnymi, po raz pierwszy we wtorek, pojawiły się gigantyczne dmuchane kaczki.

 

Komenda została pomalowana w poniedziałkowy poranek, zostawiając zaledwie kilka śladów po demonstracji.

Kolejny protest zaplanowano na przyszły tydzień bo demonstranci obiecali wrócić.

 

Autor: 
Tłum. Alicja Jurałowicz
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama