Paryż: policja prowadzi dochodzenie w sprawie tajnych luksusowych przyjęć obiadowych

Reklama

śr., 04/07/2021 - 12:57 -- MagdalenaL

Zdjęcie: kallerna / Wikimedia Commons

Francuska policja wszczęła dochodzenie w sprawie potajemnych restauracji i imprez w Paryżu, ujawnionych w tajnym raporcie telewizyjnym.

Francuski minister spraw wewnętrznych Gérald Darmanin nakazał przeprowadzenie dochodzenia mówiąc, że takie zgromadzenia, łamanie zasad zamknięcia wszystkiego przez Covid, byłoby całkowicie nie do przyjęcia. Prywatny kanał telewizyjny M6 zamieścił na Twitterze tajny film z opisem „kawior, szampan, menu najlepszych szefów kuchni i maski nie są dozwolone”. Francja jest teraz w trzecim okresie blokady. Nowe ograniczenia zaczęły obowiązywać w całym kraju w sobotę i będą obowiązywać przez cztery tygodnie w celu zahamowania wzrostu liczby przypadków Covid-19. W niedzielę liczba pacjentów z Covid na oddziale intensywnej terapii wzrosła do 5 341, co stanowi ogromne obciążenie dla francuskich szpitali. Wszystkie szkoły i sklepy z artykułami pierwszej potrzeby są zamknięte, a od 19:00 do 06:00 obowiązuje godzina policyjna. Film M6 przedstawiał nienazwany prywatny klub restauracyjny w „inteligentnej dzielnicy” Paryża, gdzie gościom powiedziano, że mogą zdjąć maski. Do sekretnego miejsca z opuszczonymi roletami wchodziło się przez blok mieszkalny. Słyszy się, jak kelner mówi reporterowi- który udaje gościa- że ludzie, którzy tu przychodzą nie noszą masek. ,,Jak tu wejdziesz, nie ma już Covida”.

Według raportu wykwintna kuchnia w menu zaczyna się od 160 euro (136 funtów; 188 dolarów) i może kosztować nawet 490 euro na osobę. Wideo pokazuje również osobne, tajne nagranie z tego co najwyraźniej jest tajną kolacją w luksusowym lokalu. Głos mówi, że goście zapłacili 220 euro za osobę, a niektórzy całowali się w policzki, ignorując wszystkie zasady Covid dotyczące dystansu. Słyszy się kobietę, która twierdzi, że „w tym tygodniu jadłam obiad w dwóch lub trzech restauracjach - tak zwanych potajemnych- z kilkoma ministrami”. Film stał się wirusowy i wywołał na Twitterze hashtag #OnVeutLesNoms oznaczający „chcemy nazwy”. Film wskazuje na kary za przestępstwa związane z zamknięciem we Francji- rok więzienia i 15 000 euro grzywny za narażenie czyjegoś życia oraz potencjalnie 135 euro grzywny za złamanie godziny policyjnej i kolejne 135 euro za brak maseczki. Zapytany o sprawozdanie pan poseł Darmanin powiedział, że w obecnym kryzysie nie ma jednej reguły dla bogatych i uprzywilejowanych, a innej dla pozostałych. Jeśli okaże się, że nagranie jest dokładne powiedział, że „ci ludzie muszą zostać postawieni przed sądem”. 

Policja codziennie interweniuje, aby przerwać „wielkie grille” w dzielnicach robotniczych, ponieważ ludzie nie szanują zamknięcia. „Oczywiście w najmądrzejszych dzielnicach stolicy zasady są takie same dla wszystkich. Nie mamy dwóch typów obywateli: tych z prawem do imprez i tych, którzy nie mają”. Francuski minister gospodarki Bruno Le Maire również wyraził zaniepokojenie nagraniem i podkreślił, że „wszyscy ministrowie bez wyjątku przestrzegają zasad i nikt z nich nie uważa, że ​​mają jakąś specjalną przepustkę”.

Autor: 
BBC, tłum. Oliwia Starzyńska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama