Nowa Zelandia nie jest tak czysta ani zielona, jak się wydaje – plastik zanieczyszcza naszą ziemię

Reklama

wt., 09/21/2021 - 12:56 -- MagdalenaL

Wyrzucona część niebieskiej plastikowej butelki zakopana na plaży na zachodnim wybrzeżu Nowej Zelandii. To śmiertelna pułapka dla małych stworzeń. Fot. Gary Webber/Getty Images/iStockphoto

Kiedy dorastałam, moje szkolne jedzenie było zapakowane w folię śniadaniową, jak u wielu moich kolegów i koleżanek. Od najmłodszych lat uczono mnie, jak zbierać śmieci i poddawać je recyklingowi, ufałam temu systemowi, zwłaszcza, że ulice Nowej Zelandii były tak czyste. Wiele lat później zobaczyłam na Facebooku filmik przedstawiający żółwia ze słomką w nosie, ale wiedziałam, że to nie sprawka mieszkańców, nasz system odpadów komunalnych był niewydolny. Niewiedza to błogość, a ignorancja jest przyczyną światowego kryzysu zanieczyszczenia plastikowymi odpadami.

Iluzja została zniszczona, gdy obejrzałam film dokumentalny For The Blue nakręcony przez Project Blue – grupę młodych entuzjastów oceanu z Aotearoa, którzy podróżowali po całym świecie, aby zbadać światowy kryzys odpadów z tworzyw sztucznych – tylko po to, by znaleźć się z powrotem w czystej, zielonej Nowej Zelandii, która doświadcza skutków globalnej epidemii plastiku na własnym podwórku. Podczas wizyty w niegdyś dziewiczym obszarze na Wyspie Południowej znaleźli plastikowe śmieci porozrzucane po całym lądzie, po tym, jak rzeka Fox wdarła się do zamkniętego składowiska zlokalizowanego zaraz na brzegu.

Wzbierająca woda wysyłała fale plastikowych śmieci przez nietknięte krajobrazy, w tym rezerwat morski i niezmodyfikowane tereny podmokłe. To szokujące wydarzenie podkreśliło ukrytą rzeczywistość zanieczyszczenia plastikiem na naszej własnej ziemi, będącego wynikiem niewydolnych systemów recyklingu i źle rozmieszczonych składowisk przybrzeżnych. W Aotearoa znajduje się co najmniej 321 zamkniętych składowisk odpadów, położonych w pobliżu wybrzeży i brzegów rzek, a to tylko kwestia czasu, kiedy wiele z nich spowoduje podobne zanieczyszczenia z powodu podnoszenia się poziomu mórz i częstszych powodzi.

Mieszkańcy ufają, że ich odpady z tworzyw sztucznych zostaną poddane recyklingowi po wrzuceniu do kosza. Niestety, zakłady w Nowej Zelandii mogą poddać recyklingowi tylko trzy rodzaje plastiku (1,2,5), inne tworzywa sztuczne (3, 4, 6, 7 i zanieczyszczone tworzywa sztuczne) trudno poddać procesom recyklingu i dlatego są wysyłane na wysypiska w całym kraju lub eksportowane za granicę. Ogólnie rzecz biorąc, każdego dnia używamy rzeczy z jednorazowych tworzyw sztucznych, które zanieczyszczają naszą ziemię.

Za kryzys związany z zanieczyszczeniem plastikiem naiwnie obwinia się kraje Azji Południowo-Wschodniej, które stały się wysypiskami odpadów plastikowych z zachodniego świata. W 2018 roku zachodni system recyklingu załamał się, gdy Chiny odmówiły importu kolejnych odpadów z tworzyw sztucznych, aby zapobiec dalszemu zanieczyszczaniu swoich terenów. To spowodowało, że kraje zachodnie wyładowywały tworzywa sztuczne prawie niemożliwe do ponownego wykorzystania do krajów rozwijających się, które nie mają odpowiednich zakładów recyklingu.

Kraje rozwijające się akceptują importowany plastik za pieniądze, przyczyniając się do problemów zdrowotnych ich populacji i niszczenia środowiska poprzez często niebezpieczne praktyki ponownego wykorzystywania plastiku, a także składowanie i spalanie tych materiałów. Odkąd Chiny zamknęły drzwi, kraje takie jak Malezja stały się odbiorcami śmieci w Nowej Zelandii. Dla mieszkańców wyspy to w dużej mierze sprawa „co z oczu, to z serca”.

Ale konsument nie jest całkowicie winny. Potrzebujemy dostępnych opcji, które pozwolą nam porzucić plastik już w etapie produkcji. Jednorazowa konsumpcja plastiku rozwija się dzięki naszemu intensywnemu stylowi życia i potrzebie czasu na wygodne produkty, takie jak nieznośne plastikowe pojemniki na wynos. Nasz liniowy styl konsumpcjonizmu „weź, wyprodukuj, wyrzuć” musi przejść do okrągłego stylu „redukuj, wykorzystuj ponownie, przetwarzaj”.

Wymiana tradycyjnych kosmetyków i artykułów gospodarstwa domowego na alternatywy bez plastiku już zaczęła nabierać rozpędu w sklepach wielobranżowych. Ale nasza gospodarka musi znormalizować opcje zrównoważonych opakowań – jeśli ludzie mogą kupować produkty, które nie pozostawiają żadnych odpadów, powinni to robić, ponieważ pomoże to pobudzić popyt na firmy, aby zapewnić przystępne i dostępne zrównoważone opcje dla wszystkich. Reusabowl to przykład pomysłowości mieszkańców Nowej Zelandii, która pozwala klientom nadal cieszyć się opcją jedzenia na wynos, ale bez marnotrawstwa. Sklepy i restauracje oferujące jedzenie na wynos współpracują z firmą Reusabowl, która oferuje system wypożyczania misek, czyli pożycz miskę za 10 dolarów amerykańskich i otrzymaj pełny zwrot pieniędzy po jej oddaniu. To doskonały przykład gospodarki o obiegu zamkniętym.

Rząd Nowej Zelandii rozpoczął misję stopniowego wycofywania jednorazowych i trudnych do recyklingu tworzyw sztucznych do 2025 r., po zakazie sprzedaży jednorazowych plastikowych toreb na zakupy w 2019 r. Dotyczy to m.in. zakazu styropianowych opakowań na wynos, plastikowych sztućców i talerzy, słomek i naklejek na owoce. Rząd wysyła jasny komunikat o swoim stanowisku w sprawie przejścia na gospodarkę niskoodpadową. Jednakże, pomimo to nadal będziemy generowali duże ilości odpadów z tworzyw sztucznych, których po pewnym czasie nie będziemy mogli już poddać procesom recyklingu i które ostatecznie trafią na wysypiska, ponieważ plastik można poddać recyklingowi tylko kilka razy. To dobry pierwszy krok, ale mamy o wiele więcej do zrobienia.

Mylne wyobrażenia Nowozelandczyków na temat tego, gdzie trafiają plastikowe odpady, wpędziły nas w konsumpcję plastiku bez poczucia winy. Nieświadomie zanieczyściliśmy kraje rozwijające się, ocean i nasz własny dom. Kończy nam się czas. Giganci produkujący plastik i niewydolne systemy recyklingu muszą wziąć odpowiedzialność za bałagan, który stworzyli i naprawić skutki swoich niezrównoważonych praktyk. Jako jednostki możemy odrzucić plastik u źródła, aby ograniczyć ilość odpadów ze składowisk. Ale ostatecznie decydenci na szczycie naszych systemów gospodarowania odpadami i masowe korporacje muszą się zmienić – od tego zależy nasza przyszłość.

Autor: 
Lizzy Carmine Tłumaczenie: Wiktoria Walczyńska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama