Niespotykana pomyłka humbaków: zwierzęta wpłynęły do rzeki zamieszkiwanej przez krokodyle

Reklama

pon., 09/14/2020 - 12:50 -- MagdalenaL

Australijscy urzędnicy poinformowali, że spróbują wyprowadzić humbaka z rzeki opanowanej przez krokodyle na Terytorium Północnym po tym, jak zgubił się i wpłynął 30 km w głąb lądu. Zagubiony wieloryb razem z kilkoma innymi odbywały cykliczną morską migrację, kiedy niektóre z nich „obrały niewłaściwy kierunek”, uważają eksperci.

Dwa wieloryby dały później radę wypłynąć z rzeki, ale przynajmniej jeden dalej w niej przebywa. W Australii to pierwszy znany przypadek znalezienia wieloryba na terytorium krokodyli tak daleko w głębi lądu. Biorąc pod uwagę jego szacowaną długość 16 m, uważa się, że krokodyle nie będą przeszkadzać humbakowi. Jednak to ryzyko może wzrosnąć, jeśli wieloryb utknie na płytkich wodach, poinformowali w poniedziałek urzędnicy.

Chwila, co się stało?

Wieloryby zostały zauważone w zeszłym tygodniu w rzece East Alligator przez ludzi żeglujących w Parku Narodowym Kakadu - największym australijskim parku narodowym i miejscu wpisanym na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Widok zwierząt pływających po błotnistych zakolach rzeki – z dala od otwartych wód - zadziwił mieszkańców. „To coś, czego nigdy wcześniej nie odnotowano - nie tylko na Terytorium Północnym - ale [w] Australii. To naprawdę, naprawdę niezwykłe” - powiedziała Carole Palmer, naukowiec zajmujący się ekosystemami morskimi dla rządu tego terytorium.

Dodała, że ​​trudno było ustalić, czy więcej niż jeden wieloryb potrzebuje pomocy ze względu na „mętną brązową wodę” rzeki.

Jak się tam dostały wieloryby?

Palmer powiedziała Australian Broadcasting Corporation, że eksperci nie są pewni, „dlaczego te wieloryby skręciły w złym kierunku” u północnego wybrzeża kraju. Uważa się, że kierowały się na południe na Antarktydę, ale omyłkowo wpłynęły do ujścia rzeki, które zaprowadziło ich dalej w górę rzeki w głąb systemu rzecznego. Wiosną wieloryby migrują do cieplejszych wód u wybrzeży Australii, by urodzić, zanim wrócą na Antarktydę, aby się pożywić. 

Czy grozi im niebezpieczeństwo?

Chociaż rzeka roi się od krokodyli słonowodnych, eksperci nie spodziewają się konfrontacji. Jednak jeśli wieloryb zostanie uwięziony w płytkich meandrach i wyrzucony na brzeg, „stanie się dla nich łatwym pokarmem” - powiedziała Palmer w wywiadzie dla ABC. „Nie ma możliwości, żebyśmy podnieśli humbaka o długości 12–16 m z piaszczystej plaży - wtedy potencjalnie zaczęłyby się pojawiać krokodyle”.

Co robią urzędnicy, aby pomóc?

Aby umożliwić powrót do oceanu, na części rzeki zakazano używania łodzi. Urzędnicy mieli nadzieję, że wieloryb odpłynie sam, lecz pozostał w najgłębszym odcinku rzeki - około 20 km od morza. Palmer powiedziała, że ​​rozważane jest kilka opcji na jego wywabienie, takich jak użycie „hałaśliwego dźwięku” z pobliskich łodzi lub nagrania śpiewu humbaków. „To trudne na każdym poziomie, ale wszyscy naprawdę starają się rozwiązać ten problem w możliwie najbardziej pozytywny sposób” - powiedziała.

Autor: 
Tłumaczenie: Katarzyna Fudali
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama