Miliony dziewcząt może nie wrócić do szkoły po Covid-19. Możemy im pomóc!

Reklama

wt., 09/15/2020 - 13:19 -- MagdalenaL

Światowi przywódcy spotykający się w tym tygodniu nie powinni dążyć do powrotu do poprzedniego stanu rzeczy, ale skupić się na tym, jaki powinien on być.

Kryzysy takie jak epidemia Covid-19 ujawniają kruchość naszych systemów i siłę naszych obietnic. Poza skutkami zdrowotnymi i ekonomicznymi, nasz świat stoi obecnie w obliczu rosnącego zagrożenia edukacyjnego, a nasza reakcja będzie miała wpływ na kolejne pokolenia uczniów.

W obliczu pandemii większość krajów na całym świecie w pewnym momencie tego roku zamknęła swoje szkoły. W obliczu pandemii większość krajów na całym świecie w pewnym momencie tego roku zamknęła swoje szkoły. Konsekwencje edukacyjne związane z koronawirusem będą trwały dłużej niż okres zamykania szkół, niewspółmiernie wpływając na marginalizowane dziewczęta.

Dziewczęta te są bardziej niż chłopcy zagrożone całkowitym porzuceniem szkoły po jej zamknięciu, co więcej, to kobiety i dziewczęta są bardziej narażone na najgorsze skutki pandemii. Po wybuchu epidemii Eboli w latach 2014-15 i zamknięciu szkół w Sierra Leone, Gwinei i Liberii, wskaźniki skolaryzacji dziewcząt spadły. Rosnące ubóstwo, obowiązki domowe, praca dzieci, wczesne małżeństwa i ciąże nastolatek uniemożliwiły wielu dziewczynkom powrót do szkoły.

Fundacja Malala szacuje, że około 20 milionów dziewcząt w wieku licealnym może nigdy nie wrócić do szkoły po pandemii, jeśli liczba osób rezygnujących z nauki będzie rosła w tym samym tempie. W dłuższej perspektywie biedniejsze kraje mogą mieć trudności z zapewnieniem wystarczającego finansowania edukacji, w szczególności w zakresie wspierania szkół, nauczycieli i uczniów w walce z ponownym pojawieniem się wirusa i zachowaniu bezpieczeństwa przed pośrednimi skutkami kolejnych wybuchów epidemii.

Pomimo pewnych rozwiązań w zakresie kształcenia na odległość, szacuje się, że ponad 450 milionów uczniów zostaje odciętych od edukacji podczas okresów zamkniętych szkół. Nowe dane opublikowane w raporcie monitoringu edukacji globalnej przez UNESCO pokazują, że Covid-19 może zwiększyć lukę finansowania edukacji globalnej do 200 mld dolarów rocznie.

Covid-19 pogłębił istniejące już nierówności. Przed pandemią 129 milionów dziewcząt nie uczęszczało do szkoły, a kolejne miliony nie osiągnęły minimalnych celów edukacyjnych. Gdy w tym tygodniu rozpoczyna się Zgromadzenie Ogólne ONZ, przywódcy stoją przed wyborem: powrót do „normalności” lub reset, który stymuluje postęp. Jeśli chodzi o edukację, odpowiedź jest jasna.

Powrót do normalnego stanu rzeczy oznacza niedofinansowane szkoły, niedocenianie nauczycieli i przepełnione klasy. Oznacza to systemy ekonomiczne, które priorytetowo traktują zysk kosztem dóbr publicznych, takich jak edukacja — nawet jeśli wiemy, że kształcenie wszystkich dziewcząt przez 12 lat może odblokować do 30 bilionów dolarów zysku. Oznacza to krzywdzące normy dotyczące płci, które ograniczają ambicje dziewcząt i zwiększają ich narażenie na przemoc i wykorzystywanie. Normalność oznacza edukację, która odwzorowuje wartości i zachowania naszego obecnego świata, gdzie kryzys klimatyczny nasila się, a nierówności rasowe i płciowe nadal trwają.

Liderzy mogą podjąć pierwsze kroki w kierunku transformacyjnych zmian poprzez zapewnienie znacznego wsparcia finansowego dla edukacji. Musimy chronić budżety pomocowe, ale także zwiększyć środki krajowe dostępne na inwestycje w edukację. W ubiegłym roku 24 kraje o niskich dochodach wydały więcej na płatności zagranicznego długu publicznego niż na edukację. W kwietniu ministrowie finansów państw G-20 zgodzili się na tymczasowe zawieszenie tych płatności dla niektórych krajów, jednak działanie to nie objęło podmiotów pozarządowych, takich jak Bank Światowy, czyli jednego z największych kredytodawców. Zwolennicy edukacji wzywają rządy państw-darczyńców do przedłużenia zawieszenia płatności do 2022 r. i zobowiązują się do całkowitego umorzenia wielu z tych długów. Jest to najszybszy sposób na uwolnienie funduszy w krajach o niskich dochodach i umożliwienie im przekierowania środków na ich działania odpowiadające na Covid-19, w tym na edukację. Co więcej, oprócz umorzenia długów, możemy ograniczyć przepływ środków finansowych z krajów o niskich dochodach poprzez globalną reformę polityki podatkowej, umożliwiając niezbędne inwestycje w edukację, aby wszystkie dziewczęta wróciły do szkoły i nauki.

Naszym celem nie powinien być powrót do tego, co było, ale odnowienie zaangażowania na rzecz tego, jak powinien wyglądać świat, miejsce, gdzie każda dziewczyna może się uczyć i przewodzić. Aby to osiągnąć, musimy zapewnić, by nasze gospodarki, społeczeństwa i systemy edukacyjne działały na rzecz dziewcząt, a nie przeciwko nim.

W dzieciństwie, okoliczności, na które nie miałem wpływu, pogrążyły w niepewności moją edukację i moje marzenia o przyszłości. W tej chwili pokolenie dziewcząt jest w tej samej sytuacji. Ponieważ światowi przywódcy zbierają się w tym tygodniu — choć w sposób bardziej wirtualny niż przy poprzednich okazjach — aby omówić naszą drogę naprzód, mam nadzieję, że będą współpracować i zapewnią wszystkim naszym dzieciom najlepszą szansę na zbudowanie lepszego świata.

  • Malala Yousafzai, autorka powyższego artykułu, jest laureatką Nagrody Nobla i współzałożycielem Fundacji Malala.
Autor: 
Malala Yousafzai; Tłumaczenie: Paulina Jezierska
Dział: 
Polub Plportal.pl:

Reklama